Magiera: Nie wiem, czy po przerwie reprezentacyjnej będę trenerem Śląska Wrocław

Magiera: Nie wiem, czy po przerwie reprezentacyjnej będę trenerem Śląska Wrocław

fot.:

Trener Śląska Wrocław Jacek Magiera odpowiedział na pytania na pomeczowej konferencji prasowej, po tym, jak jego zespół po raz kolejny się skompromitował, ulegając tym razem Górnikowi Zabrze 0:1 (0:1).



 

Magiera: Dobry wieczór, uważam, że dobrze weszliśmy w spotkanie, natomiast w rozegraniu piłki byliśmy bardzo chaotyczni i zabrakło nam wykończenia. Stracony gol spowodował, że Górnik był bardziej pewny siebie. W drugiej połowie nie stworzyliśmy okazji do odwrócenia losów meczu. Z każdą minutą było widać, że moi piłkarze byli mniej pewni siebie. Najlepszą okazję do wyrównania miał Peter Pokorny w doliczonym czasie gry drugiej połowy. Przegraliśmy twarde i mocne spotkanie.

Czy jest pan jeszcze w stanie pomóc drużynie?

Uważam, że mogę pomóc. Mam doświadczenie, które jest ważne w prowadzeniu drużyny. Przed nami przerwa reprezentacyjna i spotkanie w Białymstoku. Kierunek, który obraliśmy, był dobry. Wiemy doskonale, że zostało jeszcze 20 kolejek, ale patrzę na najbliższą serię gier, w której trzeba zapunktować.

Z czego wynika znikoma liczba celnych strzałów w wykonaniu pańskiej drużyny?

To są fakty i nie ma, co z nimi dyskutować. Na pewno w takich momentach najważniejsze dla drużyny jest zdobycie bramki, która doda pewności siebie. To było widać przeciwko Stali Mielec. Z Górnikiem zaczęliśmy dobrze, ale nie zdołaliśmy strzelić gola. Szukaliśmy różnych rozwiązań w ataku, ale one nie zadziałały.

Jest pan zadowolony z powrotu Jehora Macenki do wyjściowej jedenastki?

Byłbym zadowolony, gdybyśmy wygrali i myślę, że każdy jest takiego zdania. Dostał szansę, który uważam, że wykorzystał, ale wiem, że ten chłopak potrafi lepiej grać.

Jakie są plany pańskiej drużyny na przerwę reprezentacyjną?

Śruba jest dokręcona i nikt nie lekceważy swoich obowiązków. Wolne jest dla każdego potrzebne, bo regeneracja jest bardzo ważna. Na pewno będzie dzień wolnego, ale i również mocny trening. Dowiemy się na dniach, czy rozegramy sparing.

Czy ma pan pomysł na oczyszczenie głów piłkarzy?

Bardzo tego chcę. Piłkarze pokazują, że pójdą w ogień. To jest gra, której towarzyszą różne emocje i każdy inaczej sobie z nimi radzi. W większości przypadków to są młodzi ludzie, którzy mieli różne momenty w swojej karierze. To właśnie te najtrudniejsze momenty kształtują charakter i pozwalają być mocnymi psychicznie. Dla wielu zawodników będzie to lekcja na przyszłość, ale w tym momencie ważne jest wyczyszczenie głów.

Jak pan podchodzi do statystyki przebiegniętych kilometrów przez pański zespół?

W Lubinie ta statystyka nie była wiarygodna, bo przez mgłę nie wszystkie pomiary z czujników GPS zostały odczytane. Jednak to nie zmienia faktu, że nie byłem zadowolony z naszego biegania w meczu z Zagłębiem. Przeciwko Górnikowi wyglądało to bardziej wyrównanie. Bierzemy tę statystykę pod uwagę, ale nikt nie miałby o to pretensji, gdybyśmy, biegając mało, wygrywali spotkania. Mamy trenerów od przygotowania motorycznego, którzy po każdym treningu pokazują mi pomiary przebiegniętych kilometrów. Myślę, że pod tym kątem jesteśmy w czołowej szóstce ligi.

Ma pan przekonanie, że po przerwie reprezentacyjnej będzie pan szkoleniowcem Śląska?

Nie wiem, skąd mam wiedzieć.

Adam Mokrzycki

Autor

Adam Mokrzycki

Wrocławianin, socjolog i kibic Liverpoolu. Miłośnik psychologii oraz szeroko pojętych relacji międzyludzkich, dlatego ceni formę wywiadu.

Piłką nożną interesuje się od najmłodszych lat. Próbował iść w ślady taty i zostać zawodowym piłkarzem, ale w miarę szybko zrezygnował z tego pomysłu na rzecz dziennikarstwa sportowego. W nim realizuje się od 2018 roku, a w Śląsknecie działa od 8 marca 2023 roku. Najczęściej udziela się przy mikrofonie podczas komentowania meczów, prowadzenia podcastów, udzielania się na konferencjach prasowych czy przeprowadzania wywiadów. W redakcji odpowiada za atmosferę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.