Milewski: Myślimy o sobie i to przynosi efekty
fot.: Jan Kurgan
Rezerwy Śląska Wrocław wygrały mecz z Resovią 5:0. Michał Milewski był jednym z bohaterów spotkania, ponieważ zdobył dwie bramki, a także zanotował asystę. Co powiedział po spotkaniu? Rozmowę przeczytacie poniżej.
Śląsk II Wrocław wygrał czwarty mecz z rzędu. Jak taka seria zwycięstw wpływa na drużynę?
Na pewno nas to bardzo cieszy, chcemy więcej. Chcemy wygrywać mecze. Gramy na dobrych boiskach, nie tak jak w pierwszym meczu rundy wiosennej. Bardzo się staramy i chcemy być jak najwyżej w tabeli.
Jest to kolejne przełamanie przy ul. Oporowskiej 62, wygraliście drugi mecz domowy z rzędu. W rundzie jesiennej spotkania przed własną publicznością były dla zespołu problematyczne.
Mieliśmy problem z domowymi meczami. Taki jest nasz plan – chcemy żeby drużyny, które przyjeżdżają do nas nie czuły, że mogą zdobywać tu łatwe punkty. To my mamy punktować.
Jaki jest plan zespołu na dalszą część sezonu? Wiemy, że awans do I ligi jest skomplikowany ze względu na sytuację pierwszej drużyny, więc jakie jest wasze podejście do trwających rozgrywek?
Nie patrzymy na pierwszą drużynę, skupiamy się na sobie. Staramy się być jak najwyżej w tabeli, a co pierwszy zespół zrobi, to nas to nie interesuje. Gramy swoje. Idziemy jak najwyżej.
Udowadniacie, że rywale mogą się was obawiać, pomimo, że jesteście młodym zespołem.
Nie ważne z jakim zespołem gramy – czy są to doświadczeni zawodnicy czy nie. Myślimy o sobie i to przynosi efekty.
Rozmawiali: Kamila Wiśniewska i Marcin Wiczyński
.png?format=auto&width=128)