Młodzieżowiec Śląska pójdzie na wypożyczenie? ''Dla mnie to zawodnik na I ligę''

13.12.2024 (13:00) | Marcin Sapuń

fot.: Dawid Kokolski

Przed sezonem Śląsk Wrocław wygrał z Legią Warszawa walkę o Filipa Rejczyka. Jednak pomimo dobrego startu, w ostatnich tygodniach próżno szukać nazwiska młodzieżowca nawet w kadrze meczowej. Jaki mają plan w klubie na rozwój 18-latka? Opowiedział o nim dyrektor sportowy Rafał Grodzicki. 



 

Latem o Filpa Rejczyka zabiegało kilka klubów Ekstraklasy. Kontrakt ze swoim młodym graczem chciała przedłużyć też Legia Warszawa, ale ostatecznie obie strony nie doszły do porozumienia i 18-latek zdecydował się przenieść do Śląska Wrocław, podpisując z klubem umowę do czerwca 2026 roku. O sprowadzenie Rejczyka zabiegał sam Jacek Magiera, który rozmawiał z młodzieżowcem, zanim ten złożył swój popis pod kontraktem. 

Spotkałem się z Filipem przed podpisaniem kontraktu. Przedstawiłem plan, jaki widzę na tego zawodnika. Liczę na to, że jeszcze bardziej rozwinie swoje ogromne umiejętności w Śląsku. Wiadomo, że jest to młody chłopak i najważniejsze jest to, aby z przytupem wszedł na poziom Ekstraklasy

- powiedział ówczesny szkoleniowiec Wojskowych w rozmowie z TVP Sport. 

W tym samym wywiadzie Magiera zaznaczył, że pomocnika będzie traktował tak jak każdego innego zawodnika. - Będę chciał go wrzucić na głęboką wodę - przyznał 47-latek. Sam zawodnik tak jeszcze w czerwcu wypowiadał się po dołączeniu do ekipy wicemistrzów Polski: 

Uważam, że Śląsk to odpowiednie miejsce do rozwoju i nie mogę się doczekać rozpoczęcia nowego rozdziału w mojej karierze.

Minęło już pół roku i Rejczyk na trzech frontach (liga, puchar, europejskie puchary) zaliczył dotąd tylko 170 minut w pierwszej drużynie (6 meczów). Ostatni raz w spotkaniu Ekstraklasy wystąpił 1 września, a od pięciu spotkań nie usiadł nawet na ławce rezerwowych. 18-latek więcej czasu na murawie spędził za to w trzecioligowych rezerwach - 375 minut. 

Dla młodzieżowca wynik ten na pewno nie jest powodem do optymizmu. Upatrywano w nim zawodnika, który wniesie trochę ożywienia do Śląska, a tymczasem zupełnie nie gra. Pytany o to przed meczem z Radomiakiem Michał Hetel przyznał, że przed zawodnikiem jest jeszcze dużo pracy

Rejczyk kilka razy wystąpił w rezerwach i po kontuzji przydałoby się mu, żeby wrócił do rytmu meczowego. Jest to młody zawodnik z pewnym potencjałem, ale na pewno przed nim dużo pracy

- powiedział szkoleniowiec, zapytany o sytuację Rejczyka. 

W takim razie, jaki mają we Wrocławiu plan na swojego młodzieżowca? Opowiedział o tym nowy dyrektor sportowy Śląska Rafał Grodzicki w wywiadzie dla Interii. Bardzo prawdopodobne, że 18-latek rundę wiosenną spędzi na wypożyczeniu

- To jest chłopak przyszłościowy, któremu trzeba ułożyć ścieżkę rozwoju. Na dziś trudno mi stwierdzić, że przez najbliższe pół roku będzie wiodącą postacią Śląska Wrocław, a to chłopak w takim wieku, że co tydzień musi grać, (...) Dla mnie Filip Rejczyk w tej chwili to z pewnością zawodnik na poziom I ligi, który powinien iść na wypożyczenie, ograć się, złapać pewność siebie i wrócić do nas w czerwcu jako dużo lepszy zawodnik i ważne ogniwo naszej ekipy. Chciałbym, żeby tak się stało

- tłumaczy Grodzicki. 

O ogrywaniu młodych zawodników w pierwszoligowych klubach dyrektor sportowy mówił już wcześniej w rozmowie z Piotrem Janasem. - Mamy sporo młodych piłkarzy, dla których III liga jest już za mała, a jeśli chcemy z nich kiedykolwiek skorzystać, powinniśmy dać im szansę przez najbliższe pół roku wykazać się w pierwszoligowych klubach - opowiadał.

Dziś na wypożyczeniu przebywa trzech piłkarzy WKS-u: Patryk Klimala (Sydney FC), Patryk Szwedzik (Chrobry Głogów) i Oskar Mielcarz (Wieczysta Kraków), ale w najbliższych tygodniach możemy spodziewać się powiększenia tego grona. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.