Motor - Śląsk II 3:0. Pogrom w Lublinie (RELACJA)
fot.: Rafał Sawicki
Rezerwy Śląska Wrocław przegrały w meczu 25. kolejki II ligi z Motorem Lublin 0:3. Jest to czwarta porażka z rzędu drugiej drużyny WKS-u.
Zdecydowanym faworytem spotkania był Motor. Drużyna prowadzona przez Goncalo Feio w ostatnich 5 meczach zdobyła 12 punktów. Odmienne nastroje panują we Wrocławiu. Śląsk jest czerwoną latarnią II ligi. Trójkolorowi w rundzie wiosennej przegrali trzy z czterech meczów i są coraz bliżej spadku do III ligi.
WEŁNIAK RAZY DWA
Od pierwszego gwizdka to Motorowcy chcieli przejąć inicjatywę, stosując wysoki pressing, który utrudniał piłkarzom Śląska rozgrywanie akcji. W 8. minucie Motor mógł prowadzić, Kacper Wełniak nie trafił jednak do bramki. Dwie minuty później już się nie pomylił. Wykorzystując dobre dośrodkowanie Lubereckiego, trafił do siatki i wyprowadził Żółto-Biało-Niebieskich na prowadzenie. Mimo tego, że przez większość czasu to Śląsk II utrzymywał się przy piłce, nie potrafił stworzyć stuprocentowej sytuacji, która doprowadziłaby do remisu. W 37. minucie meczu świetną sytuację dla Motoru zmarnował Luberecki, pudłując z pięciu metrów.
Niestety tak samo, jak przy pierwszym golu, chwilę po zmarnowanej sytuacji padła bramka dla Motorowców. Ponownie w akcji duet Luberecki i Wełniak. Luberecki odnalazł w polu karnym Wełniaka, który bez zastanowienia wpakował piłkę do siatki, podwyższając prowadzenie. Nie był to koniec strzelaniny w Lublinie. Tuż przed końcem pierwszej połowy techniczny błąd popełnił Szmigiel, który zagrał piłkę ręką w polu karnym. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Rafał Król i pewnym strzałem dobił wrocławski zespół. Chwilę później sędzia zakończył jednostronną połowę.
CZEKAJĄC NA KONIEC
W drugiej połowie gra wyglądała podobnie. Śląsk dłużej utrzymywał się przy piłce, natomiast Motor stwarzał sytuacje bramkowe. W 53. minucie strzałem z przewrotki spróbował ustrzelić hat-tricka Wełniak. Piłka minęła jednak bramkę Mielcarza. Motorowcy nie musieli się już spieszyć, również Śląsk nie forsował za bardzo tempa. W 60. minucie mieliśmy chwilową przerwę w grze spowodowaną wyrzuceniem serpentyn na murawę przez fanatyków gospodarzy. Tuż po wznowieniu meczu, dobrą akcję przeprowadzili Trójkolorowi. Blisko pokonania Budziłka był Muszyński, niestety górą w tym pojedynku był bramkarz Motoru.
Po tej sytuacji ponownie do głosu doszedł Motor, który stworzył trzy groźne sytuacje bramkowe w ciągu kilku minut. Na wysokości zadania stanęła jednak defensywa WKS-u, która nie pozwoliła kibicom zgromadzonym przy Stadionowej 1 cieszyć się z czwartego gola. Niewiele działo się w ostatnim kwadransie meczu. Ostatecznie nie zobaczyliśmy w drugiej połowie żadnych bramek i wynik, który widniał na tablicy w przerwie meczu, nie zmienił się.
Śląsk II Wrocław przegrał czwarty mecz z rzędu i do bezpiecznego miejsca w tabeli traci już 5 punków. Następny mecz drużyna Krzysztofa Wołczka rozegra w środę 5 kwietnia o godzinie 12:00. Przeciwnikiem Śląska na Oporowskiej będzie Górnik Polkowice.
Motor Lublin - Śląsk II Wrocław 3:0 (3:0)
Wełniak 10',39', Król 45'
Motor: Budziłek - Wójcik, Zbiciak, Najemski, Staszak, Luberecki (84' Kosior) - Gąsior (73' Reiman), Wojtkowski (60' Rybicki), R. Król (84' Złomańczuk), Ceglarz (73' M. Król) - Wełniak
Śląsk II: Mielczarz - Caliński, Pawelec, Wypart, Szmigiel - Młynarczyk, Jezierski, Gerstenstein (76' Lisowski) - Krocz (76' Lizakowski), Bałdyga, Matuszewski (76' K. Kurowski)
Żółte kartki: Młynarczyk, Caliński
Sędzia: Mateusz Jenda (Warszawa)
Widzów: 3390