Na kłopoty Bukowski
fot.: Paweł Kot
W wygranym przez Śląsk meczu z Pogonią 2:0 (0:0) pochwalić możemy kilku zawodników. Na pewno na brawa zasługuje Adrian Bukowski, który wskoczył do składu w miejsce kontuzjowanego Petra Schwarza. Zapraszamy na tekst w ramach #Echameczu.
82 minuty na boisku spędził 19-letni pomocnik, który do pierwszego składu trafił po tym, jak Petr Schwarz naderwał mięsień brzuchaty łydki podczas derbów z Zagłębiem. Był to zdecydowanie najlepszy mecz młodego pomocnika w barwach WKS-u. W tym sezonie 19-latka mogliśmy oglądać jeszcze w dwóch meczach: z Lechią Gdańsk (90 minut) i Stalą Mielec (12 minut).
GODNIE ZASTĄPIŁ SCHWARZA
Podobne nastroje co przed meczem z Pogonią, towarzyszyły trenerom i sympatykom WKS-u we wrześniu, wtedy też kontuzję złapał Schwarz i jedną wielką niewiadomą było, z kim kręgosłup drużyny będzie tworzył Patrick Olsen. Zarówno pięć miesięcy temu, jak i w minioną niedzielę, Ivan Djurdjević postawił na Adriana Bukowskiego.
,,W ostatnim meczu próbował zrobić to Adrian Bukowski, który dotychczas występował tylko w drugoligowych rezerwach WKS, gdzie był wyróżniającą się postacią. Niestety dla wszystkich sympatyków Śląska młodzieżowiec nie zaimponował, ale mimo wszystko nie powinno się go po tym spotkaniu rozliczać. Był on schowany w cieniu Olsena, któremu robił miejsce w ataku. U Bukowskiego było widać stres i nerwowość spowodowaną pierwszym w karierze meczem w ekstraklasie rozpoczętym w pierwszej jedenastce"
- możemy przeczytać o występie Bukowskiego w meczu z Lechią w tekście ,,Olsen bez kompana w pomocy?"
Stresu i nerwowości próżno było szukać u młodzieżowca w meczu z Pogonią Szczecin. Popularny ,,Bukoś" harował w defensywie, przecinał podania rywali oraz dobrze odnajdywał się na boisku. Przykładny występ młodzieżowca podsumował w pomeczowym wywiadzie kapitan WKS-u, Patrick Olsen.
- Myślę, że Adrian był jednym z najlepszych graczy na boisku, zagrał bardzo dobrze. Widziałem go przez ostatnie kilka tygodni na treningu i trenował bardzo dobrze, więc zasłużył na miejsce w składzie i wykorzystał szansę. Jestem z niego dumny
- powiedział po meczu pomocnik.
NAGRODA ZA CIĘŻKĄ PRACĘ
Klub z Oporowskiej darzy utalentowanego zawodnika sporym zaufaniem. Dwa tygodnie temu klub przedłużył z młodzieżowcem umowę aż do 2026 roku. To pokazuje, że prezes oraz sztab szkoleniowy wiążą spore nadzieje z 19-latkiem. Trudno się jednak temu dziwić. Bukowski jest jednym z najlepszych zawodników rezerw Śląska oraz, co udowodnił kilka dni temu, zawodnikiem, który bez kompleksów wraz z kolegami z drużyny odprawia teoretycznie silniejszego rywala z kwitkiem.
- Adrian to jeden z najlepszych zawodników na tej pozycji w swoim roczniku, jest powoływany do reprezentacji Polski i liczymy, że w kolejnych latach może być bardzo ważną postacią naszego środka pola. Rywalizacja na tej pozycji jest dużo, więc trudno o minuty, ale sądzę, że wiosną "Buko" powalczy o jeszcze więcej występów
- powiedział po przedłużeniu umowy z piłkarzem Dariusz Sztylka
WAŻNE MINUTY MŁODZIEŻOWCA
Oprócz dobrego występu Bukowski przysłużył się klubowi również w inny sposób - zdobywając punkty w tabeli Pro Junior System. Wrocławianie co prawda zdobyli już ponad 55% wymaganego czasu z młodzieżowcem na boisku, jednak wśród drużyn ekstraklasy znajdują się dopiero na dwunastej pozycji i wciąż do spełnienia wymagań (3000 minut) brakuje im 1239 minut.