Na kogo liczyć z Piastem?

Na kogo liczyć z Piastem?

fot.:

Po zeszłotygodniowym remisie z Lechią Gdańsk, przed Śląskiem kolejna bardzo ważna batalia w walce o utrzymanie. W Wielki Czwartek do Wrocławia przyjeżdża rozpędzony Piast Gliwice. Na kogo mogą liczyć kibice Śląska w rywalizacji z drużyną Aleksandara Vukovicia?



 

Trójkolorowych z pewnością czeka niezwykle trudne zadanie. Piast w ostatnich pięciu meczach odniósł cztery zwycięstwa i tylko raz zremisował z Lechem Poznań. Gliwiczanie w ekspresowym tempie awansowali ze strefy spadkowej na 8. miejsce w lidze. Niekorzystna dla Śląska jest również historia ostatnich meczów z Piastem. W czterech ostatnich potyczkach wrocławianom nie udało się wygrać ani razu (dwa razy zwyciężał Piast, dwa razy padał remis). 

DOŚWIADCZENIE KONCZKOWSKIEGO

W składzie Śląska jest jeden piłkarz, który drużynę Piasta zna jak mało kto. Mowa tu oczywiście o Martinie Konczkowskim, który od 2017 do 2022 roku reprezentował barwy Piasta Gliwice. Z drużyną Waldemara Fornalika zdobył mistrzostwo Polski i był fundamentalną postacią defensywy. 

Trenera Fornalika oczywiście w Gliwicach już nie ma, ale wiedza Konczkowskiego na temat zespołu Piasta i tak może okazać się przydatna. W ostatnim domowym meczu ze Stalą Mielec prawy wahadłowy Śląska zagrał jeden z najlepszych meczów od momentu transferu do Wrocławia. Zaliczył asystę przy golu Erika Exposito i był aktywny w ofensywie. To nie był jeszcze występ na miarę bardzo dużego potencjału 29-latka, ale widać, że jego forma idzie w górę. Pojedynek z byłym pracodawcą jest idealną okazją do tego, żeby potwierdzić tę tezę.

PAMIĘTNY MECZ BORYSA

Jesienny mecz w Gliwicach, który zakończył się remisem 1:1, wspominamy przede wszystkim ze względu na debiut Karola Borysa od pierwszej minuty w ekstraklasie. Wtedy jeszcze piętnastoletni pomocnik wypadł bardzo solidnie na tle znacznie starszych i bardziej doświadczonych rywali. W środku pola świetnie współpracował z Patrickiem Olsenem oraz Nahuelem Leivą i zdecydowanie wyróżniał się pod kątem umiejętności technicznych na tle innych zawodników.

Niestety od tego czasu ani razu nie mieliśmy okazji zobaczyć Karola w pierwszej drużynie Śląska w tak dużym wymiarze czasowym. Jego sezon jest naznaczony częstymi wyjazdami na zgrupowania reprezentacji U17, które czasami odbywają się poza oficjalnymi terminami FIFA. Wygląda jednak na to, że pod koniec sezonu młody talent będzie do dyspozycji Ivana Djurdjevicia. Wczoraj zagrał w meczu rezerw, więc kto wie, być może dzisiaj na kilka minut pojawi się na boisku w końcówce meczu?

BRAK NAJLEPSZEGO STRZELCA

Co ciekawe, najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem Śląska w meczach z Piastem w ostatnich latach był… Fabian Piasecki! Napastnik aktualnie reprezentujący barwy Rakowa Częstochowa aż trzykrotnie pokonywał bramkarza Piasta będąc zawodnikiem wrocławskiego klubu. Szczególnie pamiętamy przepiękne trafienie przewrotką, które uratowało remis w 94. minucie wyjazdowego starcia latem 2021 roku.

Piaseckiego we Wrocławiu już nie ma, więc odpowiedzialność za strzelanie goli z Piastem musi przejąć oczywiście Erik Exposito. Hiszpan raz w karierze strzelił już Piastowi - stało się to latem 2019 roku, tuż po jego transferze do stolicy Dolnego Śląska. Był to jego debiutancki gol w Śląsku, który rozpoczął piękny comeback, zakończony golem Łukasza Brozia z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.

W Wielki Czwartek Exposito musi przypomnieć sobie jak strzelać gole z Piastem, gdyż on oraz John Yeboah zdobyli siedem z ośmiu goli Śląska w rundzie wiosennej. W Gdańsku widzieliśmy jak trudno jest drużynie Ivana Djurdjevicia konstruować ataki bez tej dwójki. Obaj panowie mieli w zeszłym tygodniu sporo czasu na odpoczynek, więc dzisiaj nie będzie wymówek - kto jak nie oni ma poprowadzić Trójkolorowych do zwycięstwa?

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.