Na kogo liczyć z Pogonią?

Na kogo liczyć z Pogonią?

fot.:

Runda wiosenna zaczęła się dla Śląska w najgorszy możliwy sposób. Porażka 0:3 w derbach Dolnego Śląska na własnym stadionie sprawia, że atmosfera wokół drużyny zrobiła się bardzo gęsta. Kibicom trudno o jakikolwiek optymizm, a dodatkowo w niedzielę wrocławian czeka trudny wyjazd do Szczecina. 

 



 

W minionej kolejce Pogoń zremisowała 3:3 na wyjeździe z Widzewem Łódź. Tamten mecz był zdecydowanie ozdobą 18. serii gier w ekstraklasie. Emocji na boisku nie brakowało, Widzew wyrównującego gola zdobył w 99. minucie meczu, a chwilę później czerwoną kartkę ujrzał jeszcze Kostas Triantafyllopoulos. Greka zabraknie tym samym w składzie Pogoni na mecz z Śląskiem. 

A na kogo powinni liczyć kibice Trójkolorowych? 

REHABILITACJA KAPITANA

Starcie z Zagłębiem nie było udane dla całej drużyny Śląska, ale szczególnym pechowcem okazał się Patrick Olsen. To Duńczyk znalazł się na minimalnym spalonym przy anulowanym golu Caye Quintany, który mógł odwrócić losy meczu. Na dodatek w 90. minucie nie wykorzystał rzutu karnego, a chwilę później Zagłębie ustaliło wynik meczu na 0:3. 

Doskonale wiemy, że Olsen to zawodnik o wielkim charakterze i na pewno w Szczecinie będzie chciał udowodnić kibicom, że to był tylko wypadek przy pracy. Kto, jeśli nie on miałby poprowadzić zespół Śląska do osiągnięcia korzystnego wyniku i odbudowania morale w szatni? Mamy nadzieję, że w niedzielę Duńczyk pokaże, że jest liderem z krwi i kości. 

PEWNOŚĆ MIĘDZY SŁUPKAMI

Głównym tematem dyskusji po meczu z Zagłębiem była fatalna postawa całej formacji obronnej Śląska. Budowanie drużyny zawsze zaczyna się od defensywy i kluczowe jest, aby mieć również pewniaka między słupkami. Rafał Leszczyński zaliczył dobrą końcówkę rundy jesiennej i w Szczecinie drużyna będzie potrzebować, żeby 30-latek wrócił do swojej najlepszej dyspozycji. 

Z jednej strony żadnego z goli straconych w derbach nie możemy zapisać na konto Leszczyńskiego, ale z drugiej strony mógł dać drużynie odrobinę więcej. Szczególnie przy bramce na 0:1 Kacpra Chodyny, gdzie piłka prześlizgnęła się po jego rękach. Potencjał ofensywny Pogoni jest zdecydowanie większy od Zagłębia, więc do osiągnięcia dobrego wyniku będzie potrzebny wybitny występ bramkarza.

OFENSYWA NA BARKACH SKRZYDŁOWYCH 

Żeby nie tylko skutecznie się bronić, ale również stworzyć zagrożenie pod bramką Dante Stipicy, kluczowa będzie postawa skrzydłowych. John Yeboah i Dennis Jastrzembski zaprezentowali się bardzo obiecująco w pierwszej połowie meczu z Zagłębiem. Szczególnie mogła cieszyć postawa tego drugiego, który poprzedniego pół roku nie mógł zaliczyć do udanych. Jesienią rywale dobrze poznali już styl gry Yeboaha, gdyż był on jedynym skrzydłowym, który był zdolny do niekonwencjonalnych zagrań i indywidualnych rajdów. Jeśli Jastrzemsbki weźmie trochę odpowiedzialności na siebie, to z pewnością odciąży też w ten sposób Yeboaha, który będzie miał więcej swobody na boisku. 

Niestety po przerwie obaj skrzydłowi mocno spuścili z tonu i nie byli już tak nieprzewidywalni dla rywali. Żeby w pełni pozytywnie ocenić ich występ, konieczne będzie rozegranie dwóch połów na równym, wysokim poziomie. Jeśli to nastąpi, szanse na przywiezienie punktów ze Szczecina znacząco wzrosną.

Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław 05.02.2023, 17:30

Nasza transmisja z komentarzem i dopingiem ze stadionu dostępna będzie TUTAJ.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.