Na kogo liczyć z Rakowem?

Na kogo liczyć z Rakowem?

fot.:

Po wyjazdach do Kalisza i Krakowa, piłkarzy Śląska czeka ostatni z serii trzech meczów wyjazdowych. Podopieczni Ivana Djurdjevicia w piątkowy wieczór zagrają w Częstochowie z aktualnym liderem tabeli i głównym kandydatem do zdobycia mistrzostwa Polski.



 

Raków Marka Papszuna pewnie zmierza po mistrzowską koronę. Częstochowianie mają w tym momencie 9 punktów przewagi nad drugą Legią i na wiosnę jeszcze nie zaznali smaku porażki. Ich przyjazd do Wrocławia pod koniec sierpnia 2022 roku był bolesnym doświadczeniem dla kibiców Trójkolorowych. Raków zdeklasował Śląsk, wygrywając 4:1 i nie pozostawiając żadnych wątpliwości co do różnicy w jakości między oboma zespołami.

PRÓŻNO SZUKAĆ POZYTYWÓW

Odkąd Raków awansował do ekstraklasy w 2019 roku, mierzył się ze Śląskiem 7-krotnie. Bilans zdecydowanie przemawia na korzyść podopiecznych Marka Papszuna, którzy wygrali aż 4 mecze. Śląsk triumfował zaledwie jednokrotnie, a 2 pojedynki zakończyły się podziałem punktów. 

Jedyne zwycięstwo Śląska z Rakowem w ostatnim czasie przypada na grudzień 2020 roku. Wtedy na pustym Stadionie Miejskim wrocławianie wygrali 1:0 po golu Bartłomieja Pawłowskiego. 30-latek w aktualnej formie z Widzewa zdecydowanie przydałby się Śląskowi, ale zimą 2022 roku bez żalu oddano go do Łodzi. 

DOBRE WSPOMNIENIA QUINTANY

Jednym z niewielu piłkarzy z obecnej kadry Śląska, który może mieć pozytywne wspomnienia z meczów z Rakowem jest… Caye Quintana! Wiosną zeszłego roku Trójkolorowi zaskakująco zdołali zremisować w Częstochowie z walczącym o mistrzostwo Polski Rakowem. Duży wkład w ten sukces miał właśnie Quintana, który zdobył wtedy swojego pierwszego gola w barwach Śląska, a mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Wtedy mogło się wydawać, że Caye wreszcie się odblokował i zacznie regularnie trafiać do siatki na polskich boiskach, ale jak czas pokazał, nic takiego nie miało miejsca. Quintana strzelił jeszcze gola w kolejnej kolejce, w domowym starciu z Wisłą Kraków, ale na tym jego licznik się zatrzymał. W sezonie 2022/23 wciąż czeka na pierwszego gola w lidze, a jego jedyne trafienie miało miejsce w pucharowym meczu z Sandecją Nowy Sącz.

Drugim zawodnikiem z obecnej kadry Śląska, który ma w swoim CV gola przeciwko Rakowowi, jest Erik Exposito. Tu wspomnienia są jednak nieco gorsze - Erik pokonał Vladana Kovacevicia z jedenastu metrów we wspomnianej już porażce 1:4 na starcie tego sezonu. Miejmy nadzieję, że tym razem statystyki nie będą odgrywały znaczącej roli i w piątkowy wieczór kibice Śląska będą mogli liczyć na gole nie tylko ze strony wspomnianej dwójki hiszpańskich napastników.

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.