Nieoczywisty lider Śląska. ''To skarb dla każdego trenera''

23.08.2024 (08:00) | Krzysztof Rakowicz

fot.: Rafał Sawicki

Nie jest o nim zbyt głośno, ale mimo to od pewnego czasu ma duży wpływ na wyniki Śląska Wrocław, a w tym sezonie zbiera najlepsze noty w zespole. Petr Schwarz, bo o nim mowa, jest cichym bohaterem Wojskowych, o którym powinno być głośno.



 

Niedzielne popołudnie, doliczony czas gry i... gol! W ten oto sposób Petr Schwarz uratował Śląsk Wrocław przed porażką w meczu z Koroną Kielce (1:1). Czeski pomocnik wykorzystał podanie od Mateusza Żukowskiego i zdobył drugą w tym sezonie bramkę (Ekstraklasa + Liga Konferencji). Do tego ma na koncie asystę w meczu przeciwko FC Sankt Gallen. Jak się jednak okazuje, Schwarz ma większy wpływ na grę Wojskowych, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka, a wszystko zaczęło się w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu.

NAJLEPSZA RUNDA W KARIERZE?

Początek rundy wiosennej dla podopiecznych Jacka Magiery nie należał do udanych, nie tylko pod kątem wyników, ale także liczby zdobytych bramek. Na pierwsze trafienie w 2024 roku Śląsk czekał cztery kolejki, mimo że w tym czasie miał wiele okazji. Więcej o tym pisaliśmy TUTAJ.

Z czasem jednak przyszło przełamanie. W 23. serii gier WKS pokonał u siebie Widzew Łódź 2:1, czym otworzył konto bramkowe w rundzie wiosennej. Nasz cichy bohater nie wystąpił jednak w tym spotkaniu. Sześć dni później Śląsk mierzył się z Jagiellonią w Białymstoku. Schwarz wybiegł w pierwszym składzie. W 53. minucie się przełamał, co przesądziło o jego postawie do końca sezonu. Czech, będąc niedaleko lewego narożnika pola karnego przeniósł ciężar gry, podając na prawe skrzydło do Martina Konczkowskiego, boczny obrońca dośrodkował piłkę w pole karne, a tam Piotr Samiec-Talar umieścił piłkę w siatce. Schwarz dobrym podaniem zanotował asystę drugiego stopnia. Pomocnik za ten występ otrzymał od portalu SofaScore trzecią najwyższą notę w zespole, 7 w skali do 10.

Następnym meczem, w którym Śląsk zdobył bramkę, było spotkanie wyjazdowe z Piastem Gliwice. Petr Schwarz wszedł na murawę w 63. minucie, pięć minut później strzelił gola.

W następnym spotkaniu z Wartą Poznań (2:1) nie grał, lecz w trzech kolejnych zanotował łącznie pięć kluczowych podań. Najgroźniejszym z nich okazało się to z meczu z Ruchem Chorzów, 32-latek w 57. minucie był adresatem dośrodkowania z pola karnego. Wystawił piłkę Jehorowi Macence, który będąc w dogodnej sytuacji chybił.

No i najciekawsze przed nami, czyli maj - najlepszy miesiąc Petra Schwarza w barwach Śląska, a może nawet w karierze. Wrocławianie rozegrali w tym okresie cztery spotkania i w każdym z nich 32-latek miał ogromny wpływ na wynik, który mógł być nawet lepszy. Ale po kolei:

  • vs ŁKS Łódź (2:1): w 39. minucie Schwarz zainicjował kontrę, wypuszczając Erika Exposito w stronę bramki rywala. Kapitan WKS-u podał do Nahuela, który strzelił gola. Trafienie zostało anulowane przez wcześniejszy faul Łukasza Bejgera. Schwarz w drugiej połowie zanotował asystę, wrzucając futbolówkę z rożnego na głowę Macenki. Chwilę później będąc na lewym skrzydle podał do niekrytego Exposito, po którego wrzutce Samiec-Talar zdobył zwycięską bramkę dla WKS-u.
  • vs Cracovia (4:0): Uwaga, uwaga... Petr Schwarz znowu wziął udział przy każdej bramce. Najpierw zanotował asystę do Simeona Petrowa, następnie brał udział w pressingu, po którym Śląsk przejął posiadanie, dzięki czemu Exposito strzelił gola. Trzecia bramka padła po wrzutce Schwarza z rożnego, a czwarta to asysta Czecha do Mateusza Żukowskiego.
  • vs Radomiak Radom (2:1): Przy pierwszej bramce zanotował asystę drugiego stopnia, dośrodkowując piłkę pod nogi Samca-Talara, a przed drugim golem wymieniał podania z Nahuelem, który w końcu zdecydował się na strzał, który okazał się golem. Schwarz zatem zaliczył kolejną asystę. Ponadto Czech w 43. minucie napędził akcję lewą stroną i dośrodkował futbolówkę w stronę Nahuela, tworząc mu niemal stuprocentową sytuację. Bramkarz rywali jednak z tego starcia wyszedł górą.

  • vs Raków Częstochowa (2:1): Schwarz najpierw brał udział w wymianie piłki w tercecie z Samcem-Talarem i Peterem Pokornym. Ten ostatni zdecydował się na centrę w pole karne, tam Petrow zbił piłkę Patrickowi Olsenowi, który zdobył bramkę. Sędzia jednak jej nie uznał z powodu spalonego. W drugiej części spotkania Schwarz wymusił na bramkarzu Rakowa niecelne podanie, po którym piłkę dostał Exposito i umieścił ją w siatce. Jakiś czas później Czech wypuścił Hiszpana prostopadłym podaniem. Ta decyzja okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem Exposito wywalczył rzut karny, którego na bramkę zamienił Nahuel.

Musicie przyznać, że to niemały wkład w zdobyte bramki i stworzone akcje. Dobra postawa 32-latka nie umknęła uwadze Ekstraklasie, bowiem Schwarz został nominowany do nagrody najlepszego piłkarza maja. Gdy podsumujemy postawę pomocnika wiosną wicemistrzowskiego sezonu, to dowiemy się, że Schwarz w rundzie wiosennej miał udział przy 12 na 19 bramek Ślaska. Warto dodać, że siedem goli bez udziału Czecha padło, gdy nie było go na boisku.

W większości spotkań zbierał dobre noty od portalu SofaScore. Średnia ocena Schwarza za rundę wiosenną wynosi 7,15. To jeden z najlepszych wyników w całym zespole. Po takiej postawie, zwłaszcza podczas końcówki sezonu, można było mieć nadzieję na kontynuację latem.

- Petra Schwarza śledzę dość dokładnie, od kiedy grał jeszcze w I lidze i byłem przekonany, że - podobnie jak na przykład Tomas Petrasek - ze swoimi atutami sprawdzi się również w Ekstraklasie. To skarb dla każdego trenera, z czego korzystał Marek Papszun, gdy na przykład brakowało mu odpowiedzialnego stopera z dobrym rozegraniem i z tego też korzysta Jacek Magiera, choć w nieco inny sposób. Nie byłem świadomy, że te jego ofensywne statystyki na tle zespołu są tak dobre. Trochę nam to mówi o całym Śląsku i jego problemach wiosną, ale nic nie ujmuje Schwarzowi. Ma fajnie ułożoną stopę, dobry timing, a o uniwersalności już powiedziałem. Na poziomie Ekstraklasy to bardzo dużo "dodatkowych" atutów

- mówi w rozmowie z nami Mateusz Rokuszewski, dziennikarz Canal+.

NIEOCZYWISTY LIDER DRUŻYNY

W okresie przygotowawczym przed obecnym sezonem Schwarz nie wyróżnił się niczym (zero goli i asyst), ale za to wiadome było, że będzie ważnym elementem w układance Jacka Magiery. Świadczyła o tym ilość minut na mecz. Co prawda Czech wystąpił tylko w trzech na pięć sparingów, ale jak już grał, to dużo. Pomocnik w każdym spotkaniu zaczynał w wyjściowej jedenastce i grał średnio przez 63 minuty. Więcej grali tylko Aleks Petkow i Peter Pokorny (67').

I rzeczywiście start tego sezonu jest kontynuacją końcówki poprzedniego. W większości groźnych akcji Śląska, futbolówka przechodziła przez nogi 32-latka. Szczególnie pod tym względem wyróżnił się w wyjazdowym starciu z FC Sankt Gallen, notując aż 10 kluczowych podań - najwięcej spośród wszystkich zawodników, drugi najlepszy wynik osiągnął zawodnik rywali i jest on dwa razy gorszy. Tym najbardziej kluczowym była wrzutka na głowę Samca-Talara, który pomylił się z najbliższej odległości. Można to nazywać stuprocentową sytuacją... Samiec-Talar wywalczył rzut karny w meczu z Rygą FC (3:1), właśnie po dograniu Schwarza. Po nim padł gol na 1:0. Jak już jesteśmy przy tym meczu, to warto wspomnieć, że Czech w 52. minucie zablokował wybicie obrońcy Ivana Erquiagi, dzięki czemu futbolówka wylądowała pod nogami Nahuela, który przyjął ją i huknął z dystansu wprost do bramki.

Schwarz był nie tylko playmakerem i tworzył innym sytuacje bramkowe, on sam się w nich znajdował. Chociażby w starciu z Widzewem Łódź (0:0), gdzie w 50. minucie oddał groźny strzał z dystansu, lecz Rafał Gikiewicz zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Czech ostatecznie przełamał się i strzelił gola w meczu rewanżowym przeciwko Szwajcarom. To spotkanie pod względem statystyk można uznać w wykonaniu Schwarza za najlepsze, zdobył w nim bramkę i zanotował asystę. Natomiast trzy dni później dał swojej drużynie wcześniej wspomniany remis z kielczanami.

Czeski zawodnik dobrze wszedł w sezon 2024/2025 i zdecydowanie wyróżnia się spośród zawodników WKS-u. Licząc rozgrywki ligowe i pucharowe, razem z Nahuelem ma na koncie największą liczbę goli, a patrząc wyłącznie na statystyki ekstraklasowe, ma on największą liczbę kluczowych podań na mecz (3,5). Jest to najlepszy wynik nie tylko w drużynie, ale również w całej lidze. Średnia nota Schwarza na ligowy mecz w tym sezonie także jest najlepsza w Śląsku i wynosi 7,5. Na tle Ekstraklasy to szósta najlepsza ocena. Czech jest drugi w lidze pod względem celnych dośrodkowań (11). Jest także piąty pod względem dośrodkowań na mecz (7,25).

W poprzednim sezonie gwiazdą WKS-u był Erik Exposito, po jego odejściu spodziewano się, że nowym filarem drużyny zostanie Nahuel. Tymczasem kawał roboty wykonuje Schwarz, o którym niewiele mówiono w kontekście bycia liderem zespołu. Początek obecnego sezonu pokazuje nieco inną perspektywę. Zawodnik, który ma jeden z najdłuższych staży w pierwszej drużynie Śląska, jest motorem napędowym drużyny, jest to zauważalne, gdy dokładnie przeanalizuje się akcje wrocławian i odpowie na pytanie, kto głównie w nich uczestniczył.

- Wszyscy w poprzednim sezonie wylądowali w cieniu Exposito i w sumie trudno się temu dziwić. Mamy tendencję do kreowania i pompowania jednostkowych bohaterów, nawet przy świadomości, że to niesprawiedliwe. Uważam, że zachwyt to w tym kontekście zbyt duże słowo, ale w tym niedocenieniu coś może być. Przy czym uważam, że Schwarz i tak był w lepszej sytuacji niż Peter Pokorny. Przy takiej powierzchownej ocenie on jeszcze się wyróżniał ze względu na liczby, których Słowak prawie nie miał, a szczególnie jesienią był kluczowy dla Śląska

- tak Mateusz Rokuszewski odpowiedział nam na pytanie o to, czy Schwarz rzeczywiście jest niedocenianym zawodnikiem Śląska i czy pod jego adresem pada za mało zachwytów.

A co Wy uważacie o formie Petra Schwarza? Czy Waszym zdaniem jest on kluczowym elementem w układance Jacka Magiery? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.


Udział Schwarza w golach Śląska w tym sezonie:

  • 1:1 vs Lechia Gdańsk: poza boiskiem
  • 1:0 vs Ryga FC: po jego podaniu Samiec-Talar wywalczył karnego
  • 2:1 vs Ryga FC: bez udziału w akcji
  • 3:1 vs Ryga FC: dzięki niemu Nahuel dostał piłkę i strzelił
  • 1:1 vs St. Gallen: zdobył bramkę
  • 2:1 vs St. Gallen: bez udziału w akcji
  • 3:1 vs St. Gallen: asysta
  • 1:1 vs Korona Kielce: zdobył bramkę

Petr Schwarz w obecnym sezonie:

  • mecze: 8 (wszystkie możliwe)
  • rozegrane minuty: 699 (5. miejsce w zespole pod tym względem)
  • bramki: 2 (najlepszy wynik w zespole)
  • asysty: 1

Ligowe statystyki Schwarza w tym sezonie:

  • oczekiwane gole: 0,39 (5. wynik w drużynie)
  • celność podań: 89% (5. wynik w drużynie)
  • liczba celnych podań: 121 (5. wynik w drużynie)
  • kluczowe podania: 14 (najwięcej w lidze)
  • kluczowe podania na mecz: 3,3 (najlepszy wynik w lidze)
  • utracone posiadanie na mecz: 12,5 (2. najwyższy wynik w drużynie)
  • celne dośrodkowania: 11 (2. najlepszy wynik w lidze)

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.