PNK: Ciekawe widowisko bez happy endu (RELACJA)

PNK: Ciekawe widowisko bez happy endu (RELACJA)

fot.: slaskwroclaw.pl

Śląsk Wrocław w meczu 10. kolejki ekstraligi uległ GKS-owi Katowice 1:3 (0:0). Wrocławianki przez większość meczu grały ,,w dziesiątkę" i zasłużenie przegrały z nowymi liderkami tabeli. 



 

Po zeszłotygodniowej porażce z UJ Kraków, trójkolorowe jak najszybciej chciałby wrócić na zwycięską ścieżkę. W piątkowe popołudnie do Wrocławia przyjechał GKS Katowice, czyli zespół, który plasuje się na drugim miejscu w tabeli. 

ŚCIANA NIE DO PRZEJŚCIA

Źle mógł rozpocząć się mecz dla WKS-u. W 7. minucie Korda zahaczyła walczącą z nią o piłkę zawodniczkę GieKsy, pani arbiter nie zawahała się ani chwili i wskazała na jedenasty metr. Do piłki podeszła Hajduk, jednak jej strzał został obroniony przez Annę Bocian.  W 14. minucie dobrą szansę na gola miały piłkarki WKS-u. Najpierw po dośrodkowaniu Krysman, głową uderzała Dudziak, niestety nad poprzeczką. Chwilę później problem z dośrodkowaniem Wróblewskiej miała Klimek, jednak po tej sytuacji również nie obejrzeliśmy celnego strzału. W 25. minucie powinno być 1:0 dla Gieksy. W sytuacji sam na sam, świetnie zachowała się Anna Bocian i obroniła strzał z kilku metrów Maciążki. Bramkarka WKS-u zaczęła wyrastać na bohaterkę tego spotkania

W 36. minucie drugą żółtą kartkę obejrzała Oliwia Krysman i od tego czasu trójkolorowe grały w 10.  Chwilę wcześniej boisko na noszach opuścić musiała Anna Konkol. W doliczonym czasie pierwszej połowy po raz kolejny drużynę od straty bramki uratowała Anna Bocian. W pierwszej połowie goli nie zobaczyliśmy, mimo dominacji GKS-u. 

,,CO SIĘ ODWLECZE TO NIE UCIECZE”

Minutę po starcie drugiej połowy GKS już wygrywał. Do długiego podania w pole karne nogę dołożyła Brzęczek, otwierając tym samym wynik spotkania. Ciężkie chwile przeżywał zespół Piotra Jagieła na początku drugich 45. minut. Przez pierwsze minuty zawodniczki Śląska nie mogły wyjść z własnej połowy, ale jak już wyszły, to nie było co zbierać. Osiem minut po wznowieniu gry był już remis. Natalia Sitarz zagrała do Marceliny Buś, która ślicznym strzałem pokonała bramkarkę GieKSy, doprowadzając do remisu. W 71. minucie Anna Bocian przez pomyłkę zagrała piłkę do zawodniczki GKS-u, Amelii Bińkowskiej, która skierowała piłkę do pustej bramki i GKS znów prowadził. Dziesięć minut później było już po meczu. Po indywidualnej akcji ponownie do siatki trafiła Amelia Bińkowska i druga porażka z rzędu stawała się faktem. Wynik na Kłokoczycach już się nie zmienił i GKS wróci do Katowic z trzema punktami. 

Następne spotkanie WKS-u odbędzie się dopiero po przerwie reprezentacyjnej. Za ponad dwa tygodnie, Green Gang uda się w podróż do Szczecina, gdzie zmierzy się z Pogonią. Spotkanie w Szczecinie odbędzie się 19 listopada o godzinie 12:00.

Śląsk Wrocław - GKS Katowice 1:3 (0:0)

Marcelina Buś 53’ - Brzęczek 47’, Bińkowska 71’, 81’

Śląsk Wrocław: Bocian - Maskiewicz, Korda (Węcławek 46’), Marcelina Buś (Lewicka 78’), Kulig (Ostrowska 85’), Krysman, Dudziak, Sitarz (Adamek 84’), Czudecka, Wróblewska (Martyna Buś 88’), Białoszewska

GKS Katowice: Klimek, Maciążka, Kozarzewska (Vojtkova 82’), Olszewska, Turkiewicz, Tkaczyk (Zając 67’), Kłoda, Konkol (Brzęczek 34’), Hajduk, Bińkowska, Rybaczuk (Drąg 82’)

Pani sędzia: Sylwia Biernat

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.