Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Mikołaj Pacholik
18 stycznia o godzinie 12:30 Śląsk Wrocław zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała w meczu sparingowym na bocznym boisku Stadionu Śląskiego w Chorzowie. Spotkanie zostanie rozegrane w formule 2×60 minut i będzie trzecim z pięciu zaplanowanych zawodów kontrolnych WKS-u w ramach przygotowań do rundy wiosennej. Co jeszcze warto wiedzieć przed meczem?
Dla Trójkolorowych spotkanie z Podbeskidziem będzie symbolicznym półmetkiem pracy przed startem rundy wiosennej. Do tej pory Śląsk zremisował 2:2 z wrocławską Ślezą, a także po trudach wygrał 4:3 w meczu kontrolnym z rezerwami. Sztab szkoleniowy na pewno nie może być zadowolony z dotychczasowych rezultatów. Największym mankamentem zdaje się nieszczelna defensywa. Wojskowi w dwóch sparingach stracili aż 6 bramek - ze zdecydowanie gorzej notowanymi rywalami. Wiele do życzenia pozostawia również dynamika tempa gry. W ROZMOWIE Z NAMI asystent Ante Simundzy Dawid Gomola jednak uspokaja:
- Tak jak powiedziałem na wstępie - mecze przygotowawcze są przede wszystkim od tego, żeby się do nich przygotować, też gramy różnymi jedenastkami, różne konfiguracje zawodników pojawiają się w danych momentach na boisku. Oczywiście chciałoby się, żeby ta dominacja była większa, natomiast jest kilka różnych czynników, z których wynika, że te mecze tak wyglądają, jak wyglądają. Tak jak powiedziałem, wynikowo nie możemy wyciągać daleko idących wniosków z meczów przygotowawczych, a jak wspomniałem na wstępie, mecze sparingowe są od tego, żeby się należycie przygotować się do ligi.
Dla Podbeskidzia będzie to pierwszy poważny sparing tej zimy. Do tej pory Górale rozegrali jedynie grę wewnętrzną. Zespół z Bielska-Białej może być jednak wymagającym rywalem – obecnie zajmuje 8. miejsce w II lidze, punkt nad Śląskiem II Wrocław.
W kadrze Podbeskidzia nie brakuje doświadczenia na najwyższym poziomie. Wszyscy zawodnicy obecnej kadry Bielszczan mają łącznie aż 404 występy w Ekstraklasie, co czyni ten zespół bardzo solidnym i ogranym na tle drugoligowych realiów. Najbardziej rozpoznawalnymi piłkarzami są Konrad Forenc, Daniel Dziwniel oraz Maksymilian Sitek, którzy przez lata regularnie występowali na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej.
STATYSTYKI
W historii bezpośrednich konfrontacji Śląska Wrocław z Podbeskidziem Bielsko-Biała przewaga zdecydowanie przemawia za drużyną z Wrocławia. Oba zespoły spotkały się ze sobą 20 razy we wszystkich oficjalnych rozgrywkach, z czego WKS wygrał połowę z nich (10 zwycięstw), przy zaledwie 2 zwycięstwach Podbeskidzia i 8 remisach. W tych spotkaniach Wojskowi strzelili 31 bramek, a Górale 18, co daje średnio około 1,55 gola na mecz dla Śląska i 0,90 dla Podbeskidzia. Statystyki pokazują również, że większość starć kończyła się otwartym wynikiem z bramkami po obu stronach, a rywalizacje te często były stosunkowo wyrównane pod względem liczby trafień
ZAWODNIK POD LUPĄ
W drużynie Górali szczególną uwagę warto zwrócić na Lucjana Klisiewicza. 23-letni napastnik w pięciu ostatnich meczach ligowych zdobył 4 bramki, a łącznie ma ich 6, co czyni go najlepszym strzelcem zespołu. Jego forma może stanowić realne zagrożenie dla defensywy Śląska.
#TSPRES | ⏰ 90+5' Bramki Lucjana Klisiewicza oraz Marcina Biernata i trzy punkty zostają w Bielsku-Białej! ✅ pic.twitter.com/2oRLXP8JF2
— TS Podbeskidzie S.A. (@TSP_SA) 9 listopada 2025
SYTUACJA KADROWA
Podstawowym problemem Wrocławian jest dziurawa defensywa, co nie uchodzi uwadze nowemu zarządowi Śląska. Mówi się bowiem o potencjalnym transferze 30-letniego stopera GKS-u Katowice Lukasa Klemenza, bądź szwedzkiego obrońcy Alexandra Almqvista. Jednym z nich miałby być zastępcą Serafina Szoty, który bliski jest trafienia do Arki Gdynia. Więcej o tym można dowiedzieć się TUTAJ.
Doraźnym rozwiązaniem wydaje się włączenie do pierwszego zespołu na czas zimowych przygotowań 30-letniego lidera obrony rezerw - Huberta Muszyńskiego.
Dzieje się również wokół drugiej linii Śląska. W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się o transferze gotówkowym (ok. 1mln zł) Jakuba Jezierskiego do czeskiej Sigmy Ołomuniec. 21-latek zdążył już zadebiutować w sparingu klubu grającego w 1/16 Ligi Konferencji. Przeciwko Legii Warszawa wyszedł na boisko z opaską kapitańską, zgodnie z czeską tradycją wyróżniania nowych zawodników.
Jakub Jezierski kapitanem w meczu przeciwko Legii Warszawa ©️ https://t.co/R2vjsqZMDt
— Śląsknet (@Slasknet) 16 stycznia 2026
Zmiany dotykają również ofensywy. Mowa jest o potencjalnym wypożyczeniu do Śląska na pół roku Nahuela Leivy, o czym informowaliśmy jako pierwsi. Hiszpan ma być niezadowolony z pobytu w Maccabi Hajfie, w którym to klubie w ostatnim czasie stracił swoje miejsce w składzie. 28-latek w latach 2022-2024 w barwach WKS-u rozegrał 72 mecze, zdobywając 14 bramek oraz notując 6 asyst.
Coraz mocniej do drzwi wyjściowego składu puka Wiktor Niewiarowski. 24-letni skrzydłowy rezerw zdobył 9 bramek w II lidze, a w dwóch sparingach pierwszego zespołu dwukrotnie trafił do siatki. Może on stać się realną alternatywą dla Miłosza Kozaka, który został przesunięty do rezerw i wystawiony na listę transferową.
Na ten moment brak informacji o urazach w zespole. Do pełnych treningów po przerwie spowodowanej chorobą powrócił Marc Llinares, który – obok utalentowanego Kurowskiego oraz sprawdzanego w trakcie zimowych przygotowań młodego Krygowskiego – pozostaje podstawowym kandydatem do gry na lewej stronie defensywy.
¡Hola, @Maarcllinares! 🇪🇸👋 pic.twitter.com/PzXSssoT5w
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 15 stycznia 2026
