Puerto: Byłem pewien, że nie ma karnego
fot.: Paweł Kot
Wizyta Jagiellonii Białystok we Wrocławiu oznacza jednocześnie powrót Israela Puerto na stadion przy al. Śląskiej 1. Hiszpan i jego zespół zremisowali 2:2 ze Śląskiem Wrocław. Co po meczu do powiedzenia miał były środkowy obrońca WKS-u?
Jak wyjątkowe są dla ciebie starcia ze Śląskiem?
Śląsk był moim pierwszym klubem spoza Hiszpanii. Dali mi szansę, żebym pokazał swoje umiejętności przed nieco szerszą publiką. Wizyty tutaj zawsze będą dla mnie szczególne. Dobrze życzę i temu zespołowi, i całemu klubowi oraz jego pracownikom.
Był czas żeby pogadać ze starymi znajomymi?
Oczywiście! Obecnie w Śląsku gra Caye Quintana, który jest jednym z moich najlepszych przyjaciół. Graliśmy razem w dwóch klubach w Hiszpanii. Uwielbiam jego i jego rodzinę. Było to wyjątkowe móc spotkać go znów na boisku, nawet jeśli graliśmy tym razem przeciwko sobie. Ale rzecz jasna rozmawiałem też z innymi zawodnikami, czy z dyrektorem Dariuszem Sztylką.
Lepiej grać z Erikiem Exposito czy przeciwko niemu?
(Śmieje się) Erik jest bardzo trudny! Nigdy nie jest łatwo grać przeciw niemu. Silny, ma dobrą technikę i lewą nogę. Ale fajnie było z nim powalczyć. Zawsze o nim myślę, gdy zbliża się mecz ze Śląskiem.
Co możesz powiedzieć o grze i tej sytuacji z Patrickiem Olsenem?
Zespół Śląska ma dużo jakości w ofensywie i to prawda, że mieli dziś niejedną okazję do strzelenia bramki, zwłaszcza w pierwszej połowie po naszych błędach. Ale w drugiej części meczu potrafiliśmy się im „odgryźć”. Co do rzutu karnego, to powiedziałem Patrickowi, że najpierw dotknąłem piłki. Oczywiście sędziowie muszą w takich okolicznościach wszystko sprawdzić, ale ja byłem pewien, iż nie było mowy o jedenastce.