Quintana i Verdasca na wylocie? Sztylka dementuje
fot.: Mateusz Porzucek
Po niedzielnej porażce 1:4 z Rakowem Częstochowa, nastroje wokół Śląska Wrocław nie są najlepsze. Na pomeczowej konferencji prasowej trener WKS-u, Ivan Djurdjević, w mocnych słowach wypowiedział się o postawie swoich podopiecznych, co pociągnęło za sobą lawinę plotek i dywagacji. Do sprawy odniósł się też Dariusz Sztylka. Czy Śląsk w najbliższych dniach czekają jeszcze jakieś ruchy kadrowe?
„To jest moment, aby zobaczyć, na jakim etapie jesteśmy, porozmawiać z zawodnikami, dowiedzieć się kto chce pracować, a kto odejść z klubu. Mamy do siebie pretensje.” – powiedział po niedzielnym meczu Ivan Djurdjević i słowa te oczywiście nie przeszły bez echa we wrocławskim środowisku. W mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja - w wyliczance postaci, do których mogły być kierowane te słowa, prym wiodły dwa nazwiska: Quintana i Verdasca.
Pierwszy z wymienionych został wskazany przez Marcina Torza z SuperExpressu jako zawodnik, z którym Śląsk będzie chciał rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron. Powód? Rozczarowująca postawa na boisku i niewspółmiernie do prezentowanych umiejętności wysoka pensja. Dziś ujrzeliśmy podobną informację, sygnowaną nazwiskiem Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl, z tym, że w jego wersji chodzi o Diogo Verdascę:
Śląsk Wrocław planuje rozwiązać kontrakt za porozumieniem stron z Diogo Verdascą. Umowa Portugalczyka (do czerwca 2024 r.) wysoka, a w tym sezonie obrońca nie zagrał jeszcze w Ekstraklasie. @Meczykipl
— Tomasz Włodarczyk (@wlodar85) August 29, 2022
Do tematu ewentualnego odejścia któregoś z zawodników odniósł się Dariusz Sztylka. Dyrektor Sportowy Śląska Wrocław w wypowiedzi dla Przeglądu Sportowego stanowczo uciął te spekulacje:
Nic mi na ten temat nie wiadomo i nie wiem, skąd się biorą takie doniesienia. W najbliższym czasie nie przewidujemy żadnych ruchów ani do klubu, ani z klubu, chyba że wydarzy się coś zupełnie nieplanowanego i spontanicznego.
Przypomnijmy, że Quintana i Verdasca zostali sprowadzeni do Śląska przez Dariusza Sztylkę w lipcu zeszłego roku. Obaj nie spełnili pokładanych w nich nadziei, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Przed obecnym sezonem Quintana przekonał do siebie trenera Djurdjevicia dobrymi występami podczas okresu przygotowawczego, ale w meczach ligowych kompletnie nie jest w stanie nawiązać do dobrej formy ze sparingów. Spędził na boisku 385 minut i kompletnie niczym się w tym czasie nie wyróżnił. Verdasca na swoją szansę u nowego szkoleniowca wciąż czeka i niewykluczone, że dostanie ją w środowym meczu Pucharu Polski. Konieczność szybkiej reakcji po meczu z Rakowem podkreślił również Dariusz Sztylka, który w ten sposób kończy przywołaną wypowiedź:
Ustaliliśmy przed sezonem strategię rozwoju drużyny, wiąże się ona z pewnym ryzykiem, ale nie zamierzamy rezygnować z tego planu. Jeden nawet tak nieudany mecz jak z Rakowem, nie może go zburzyć. Oczekujemy natomiast mocnej reakcji samej drużyny i wyciągnięcia właściwych wniosków już w środowym meczu Pucharu Polski z Ruchem Wysokie Mazowieckie i w sobotę w ligowym starciu ze Stalą Mielec
Mecz Pucharu Polski z Ruchem Wysokie Mazowieckie zostanie rozegrany w środę o godzinie 16:00 na stadionie czwartoligowca.