REZERWY: Barycz Sułów - Śląsk II Wrocław. Głowa Hawryłenki nie wystarczyła. Remis w Sułowie (RELACJA)
fot.: Rafał Sawicki
W środę 11 lutego w Sułowie Śląsk II Wrocław długo prowadził po trafieniu głową Hawryłenki. Końcówka przyniosła jednak sporo nerwów i rzut karny, który odebrał wrocławianom zwycięstwo.
Spotkanie w Sułowie rozgrywano w dość przyjaznych warunkach – bez śniegu i deszczu, co mogło napawać optymizmem. Na trybunach zebrało się około 50 kibiców, a arbitrem był Krzysztof Robert. Od pierwszych minut tempo było niezłe, ale konkretów pod bramkami długo brakowało.
Początek bez strzałów, potem stały fragment
Pierwszy sygnał wysłali gospodarze, w 17. minucie Łuczak uderzył z okolic 18 metrów, jednak piłka przeleciała nad bramką Głogowskiego. Chwilę później odpowiedział Śląsk i od razu zrobił to skutecznie. W 22. minucie do rzutu wolnego podszedł Miłosz Kurowski, posłał świetne dośrodkowanie, a Hawryłenko zamknął akcję pewnym strzałem głową, dając prowadzenie rezerwom.
Po golu mecz nabrał rumieńców w pojedynkach, natomiast sytuacji strzeleckich wciąż było niewiele. W 35. minucie dużo emocji przyniosło starcie Tomaszewskiego z Oskarem Gerstensteinem, zawodnik Baryczy obejrzał żółtą kartkę, a po chwili, już przy zejściu z boiska po zmianie, nadal mocno dyskutował z arbitrem, za co sędzia pokazał mu drugie napomnienie, a w konsekwencji czerwoną kartkę (Barycz nie grała w osłabieniu). Końcówka pierwszej połowy była najlepszym fragmentem gry Śląska: najpierw Tudruj huknął zza pola karnego, minimalnie obok słupka, a tuż przed przerwą Oskar Gerstenstein stanął przed dobrą szansą po podaniu Milewskiego, lecz bramkarz gospodarzy obronił strzał.
Niewykorzystane sytuacje i chaos w końcówce
Po zmianie stron Śląsk ruszył odważnie. W 52. minucie Kosmalski mógł podwyższyć wynik, jednak z okolic 10 metrów przeniósł piłkę kilka metrów nad poprzeczką. Z czasem do głosu coraz częściej dochodziła Barycz. W 58. minucie Kozak spróbował z dystansu, ale golkiper gospodarzy łatwo poradził sobie z uderzeniem i szybko rozpoczął kontrę, którą Przybylski zakończył niecelnie. Kilka minut później ten sam zawodnik znów uderzał, tym razem piłka zatrzymała się na obrońcy i gospodarze mieli rzut rożny. Swojej szansy ze stałego fragmentu szukał też Oskar Gerstenstein, lecz jego rzut wolny przeleciał nad poprzeczką.
Najważniejsze wydarzenia przyszły w 81. minucie. Przybylski oddał mocny strzał, Głogowski odbił piłkę przed siebie, w polu karnym zrobiło się sporo zamieszania i arbiter wskazał na „jedenastkę”. Grzelczak wykorzystał rzut karny, doprowadzając do remisu. Śląsk próbował jeszcze wyrwać zwycięstwo, Łukasz Gerstenstein uderzył ponad poprzeczką, ale był to ostatni mocniejszy akcent. Po końcowym gwizdku rezerwy musiały zadowolić się remisem.
Barycz Sułów - Śląsk II Wrocław 1:1 (0:1)
Grzelczak (K) 81' – Hawryłenko 22'
Śląsk II Wrocław: Głogowski – Ł.Gerstenstein (Cegliński 45'), Hawryłenko (Żulewski 67'), Tudruj (Ł.Gerstenstein 67') – Milewski (Krygowski 45'), Chodera (Milewski 67'), Wojtczak (Dziuba 67'), Żulewski (Rostek 45') – M.Kurowski (O.Gerstenstein 67'), Dziuba (Kozak 45'), O.Gerstenstein (Kosmalski 45')
Trener: Michał Hetel
Barycz Sułów: Szyptur (46’ Budzyński) – Leończyk (46’ Adamkiewicz), Wdowiak, Bogusławski (65’ Tomaszewski), Bachta (70’ Leończyk) – Kotowicz (Stempin), Spychała (46’ Majbroda), Tomaszewski (36’ Puchała), Gil – Łuczak (60’ Grzelczak), Grzelczak (30’ Przybylski)
Trener: Tomasz Horwat
Sędzia: Krzysztof Robert (Wrocław)
Frekwencja: 50
