REZERWY: Festiwal bramkowy na koniec przygotowań. Śląsk II 4:4 Cracovia II (RELACJA)
fot.: Rafał Sawicki
W ostatnim sparingu przed wznowieniem rozgrywek ligowych, rezerwy Śląska zmierzyły się w Kiełczowie z drugim zespołem Cracovii. Mecz obfitujący w sytuację bramkowe zakończył się remisem 4:4 (2:2).
Śląsk wystąpił bez kontuzjowanych Huberta Muszyńskiego i Simona Schieracka, ale z rekonwalescentem Wiktorem Kamińskim. Z pierwszego zespołu został oddelegowany Wiktor Niewiarowski.
Już w 3 minucie efektownym strzałem popisał się Oskar Wojtczak, jednak na posterunku był bramkarz gości. Chwilę później dogodniej okazji nie wykorzystał Paweł Kosmalski. Tymczasem w 12 minucie kontra Cracovii zakończyła się golem. W 25 minucie Śląsk przegrywał już 0:2, a bramkę dla Pasów zdobył Szymon Rygiel. Obrońca Śląska próbował wybić piłkę rywalowi i uderzeniem z około 40 metrów przelobował Huberta Śliczniaka.
Wrocławianie ruszyli do odrabiania strat. Z dystansu uderzali Miłosz Kurowski i Wiktor Niewiarowski. W 32 minucie w zamieszaniu podbramkowym Kosmalski minął obrońcę i uderzeniem z ostrego kąta zdobył kontaktową bramkę. W 41 minucie na niepewnie interweniujący Rygiel został uprzedzony przez gracza Cracovii, który wyszedł na czystą pozycję i strzelił trzeciego gola dla Krakowian. Był to jednak ewidentny błąd sędziego, ponieważ zawodnik przy przechwycie pomógł sobie ręką.
Tuż przed przerwą Śląsk rozegrał popisową akcję zakończoną golem. Niewiarowski odebrał piłkę rywalowi, podał do Kosmalskiego, który uruchomił prostopadłym podaniem Adriana Żulewskiego. Obrońca Śląska wpadł w pole karne i strzałem w w dalszy róg zmniejszył rozmiary porażki.
W 53 minucie goście przeprowadzili groźną kontrę, ale Śliczniak wyszedł zwycięsko z pojedynku sam na sam. Trzy minuty później bramkarz Śląska miał już mniej szczęścia. Kolejna akcja Cracovii zakończyła się ostrym faulem na 30 metrze i czerwoną kartką dla Śliczniaka. Śląsk nie grał jednak w osłabieniu, zespoły zgodziły się, aby na boisko w ramach zmiany wszedł Gracja Korytkowski, który 3 minuty później popisał się efektowną obroną strzału rywala.
W 74 minucie, po świetnym podaniu Doriana Markowskeigo, Niewiarowski w dogodnej sytuacji strzelił w bramkarza. Chwilę potem w polu karnym sfaulowany został Oskar Gerstenstein, a wprowadzony minutę wcześniej na boisko Wiktor Kamiński pewnie wykorzystał rzut karny. Wynik meczu ustalił w 87 minucie Oskar Gerstenstein, który wykończył szybką kontrę drużyny.
W najbliższą sobotę w pierwszym tegorocznym meczu ligowym rezerwy mają podjąć Podbeskidzie Bielsko-Biała. Z naszych informacji wynika, że spotkanie to jest zagrożone ze względu na zły stan murawy przy Oporowskiej.
Śląsk II: Śliczniak (56’ Korytkowski)- Tudruj, Rygiel, Ł. Gerstenstein, Żulewski - Wojtczak, Chodera, Niewiarowski - M.Kurowski, Kosmalski, Milewski, oraz O.Gerstenstein, Kamiński, Kozak, Dziuba, Krygowski, Markowski, Hawryłenko, Cegliński.