REZERWY: Kolejne zwycięstwo w końcówce! (RELACJA)

REZERWY: Kolejne zwycięstwo w końcówce! (RELACJA)

fot.: Krystyna Pączkowska / slaskwroclaw.pl

W środę o godzinie 12:00 na stadionie przy ulicy Oporowskiej odbyło się spotkanie pomiędzy Śląskiem II Wrocław a Olimpią Grudziądz. Dla rezerw Śląska była to świetna okazja na zdobycie punktów w starciu z teoretycznie słabszym rywalem i umocnienie tym samym swojej pozycji w ligowej tabeli.
 



 

Po ostatnim dreszczowcu w Siedlcach drużyna prowadzona przez Piotra Jawnego mogła podchodzić do spotkania z Olimpią w dobrych nastrojach. Goście borykają się ze swoimi problemami. 6 kolejnych meczów bez zwycięstwa i 3 porażki z rzędu to wynik bez wątpienia poniżej oczekiwań. Śląsk był wobec tego wyraźnym faworytem tego meczu, a ich zadaniem było przedłużenie niechlubnej serii przyjezdnych.

Mecz rozpoczął się całkiem spokojnie. Od pierwszych minut wrocławianie próbowali wysokiego pressingu, co sprawiało niemałe problemy rywalom. Podobać mogło się podejście rezerw do gości, bowiem wyraźnie widzieliśmy chęć dominacji. Wysoki i agresywny odbiór, szybka gra piłką i próba przejęcia inicjatywy od samego początku to coś, co zdecydowanie mogło się podobać.

Śląsk wyraźnie dominował na boisku. Jedyne akcje, jakie potrafili wyprowadzić goście, to po długich podaniach, lub kontrach. Wrocławianie podkreślili swoją dobrą dyspozycję w 31 minucie, kiedy to Szymon Krocz otworzył wynik spotkania. Szymon Lewkot szukał prostopadłego podania przez dwie linie, lecz te zostało przejęte przez jednego z obrońców Olimpii. Krocz postanowił agresywnie doskoczyć do rywala, który popełnił błąd, tracąc tym samym piłkę, a zawodnik Śląska doszedł do sytuacji 1 na 1 z bramkarzem. Pewnym, mocnym strzałem w prawy róg bramki pokonał golkipera i mieliśmy już 1:0.

Po zdobyciu gola obraz gry specjalnie się nie zmienił, dlatego tym bardziej może martwić to, co stało się pod koniec pierwszej połowy. W 42 minucie goście wyrównali wynik spotkania. Po głupiej stracie w środku pola zawodnicy Olimpii przedostali się zaledwie dwoma podaniami w pole karne Śląska. Strzał z okolic 14 metra oddawał Jose Embalo. Jego uderzenie wślizgiem próbował zablokować Konrad Poprawa, lecz jego interwencja okazała się na tyle niefortunna, że zmyliła stojącego w bramce Pawła Budzyńskiego, przez co ten nie miał najmniejszych szans na obronę. Kontrolując spotkanie, nie można pozwalać sobie na tak stracone gole.

Druga połowa zaczęła się od odważniejszych ataków gości, lecz z czasem obraz gry wrócił do tego z pierwszej połowy. To Śląsk kontrolował przebieg spotkania, a Olimpia próbowała szybkich ataków. W 64 minucie bardzo bliski zdobycia gola był Adrian Łyszczarz. Pomocnik zdecydował się na strzał z okolic 30 metra. Piłka po groźnym uderzeniu trafiła w słupek, a następnie odbiła się od pleców bramkarza gości, lecz niestety ostatecznie nie znalazła się w siatce.

Kolejne minuty przyniosły jednak lepszą grę gości. Olimpia zaczęła konstruować więcej ataków pozycyjnych, a także próbowała przejąć inicjatywę. To jednak Śląsk ponownie wyszedł na prowadzenie. W 86 minucie piłkę w okolicy 25 metra otrzymał Sebastian Bergier. Minął jednego z rywali, a następnie uderzył mocno z dystansu. Futbolówka trafiła po drodze w jednego z defensorów z Grudziądza, przez co golkiper był zupełnie bez szans, a na tablicy wyników mieliśmy 2:1 dla Śląska.

Spotkanie z Olimpią nie porwało. O ile w pierwszej połowie wrocławianie mogli się jeszcze podobać, o tyle druga połówka była już trochę gorsza. Martwić może słaba dyspozycja defensywy, bowiem mimo jej najsilniejszego zestawienia widzieliśmy błędy, które przy lepszym rywalu powinny być lepiej wykorzystane. Na plus z pewnością możemy zapisać kolejny już bardzo solidny występ duetu Lewkot - Szpakowski, którzy regularnie pokazują wysoki poziom oraz dobrą kulturę gry. Może należałoby sprawdzić, jak zaprezentowaliby się w pierwszym zespole?

 

Śląsk II Wrocław - Olimpia Grudziądz 2:1 (1:1)

31' Krocz, 86' Bergier - 42' Embalo

Śląsk II Wrocław: Budzyński - Boruń, Kucharczyk, Poprawa (K), Wypart - Szpakowski (77 Ahmed), Lewkot, Młynarczyk (65 Michalski), Łyszczarz (90 Fediuk), Krocz (90 Caliński)- Bergier. Trener: Piotr Jawny
Olimpia Grudziądz: Sujecki, Ciaique, Widejko, Adronic (46 Gulczyński), Embalo, Kalenik (46 Papalzay), Pietrzyk, Graczyk, Ciechanowski (K), Janczukowicz (75 Gabor), Janiak (65 Leszczyński). Trener: Paweł Cretti

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.