REZERWY: Podhale Nowy Targ - Śląsk II Wrocław 0:2 Kolejny wyjazdowy triumf! (RELACJA)

REZERWY: Podhale Nowy Targ - Śląsk II Wrocław 0:2 Kolejny wyjazdowy triumf! (RELACJA)

fot.:

Śląsk II Wrocław kontynuuje dobrą wyjazdową passę. 3 triumf z rzędu stał się faktem. Po wyrównanym spotkaniu podopieczni Michała Hetela pokonali Podhale Nowy Targ wynikiem 0:2.



 

Michał Hetel dokonał kilku roszad w kadrze na mecz 27. kolejki II ligi. Do wyjściowego składu wrócili: Michał Milewski (który pauzował za kartki w ostatnim meczu), Oskar Wojtczak, Dorian Markowski, Mikołaj Tudruj oraz Paweł Kosmalski. Na pozycji bramkarza Hubert Śliczniak zastąpił Bartosza Głogowskiego. Co do ławki rezerwowych warto odnotować obecność tam wyróżniającego się Wiktora Niewiarowskiego oraz brak Simona Schieracka.

Sprzyjający początek

Już w 3. minucie zawodnik Podhala, Pena, sfaulował wychodzącego na pozycję „sam na sam” Michała Milewskiego. Sędzia nie miał wątpliwości i ukarał Kolumbijczyka czerwoną kartką. Śląsk otrzymał rzut wolny tuż sprzed pola karnego, lecz Łukasz Gerstenstein nie zdołał powtórzyć wyczynu z zeszłego tygodnia i trafił w mur.

Wojskowi nie wykorzystali przewagi liczebnej i nie ruszyli zdecydowanie do ataku. Wbrew pozorom to zespół gospodarzy stworzył pierwszą groźną sytuację. W 12. minucie ze skraju pola karnego uderzał Hamed, jednak piłkę sparował Śliczniak.

W 15. minucie cały zespół Śląska na chwilę przeniósł się na połowę Podhala i próbował konstruować akcje pozycyjne, lecz nie przyniosło to konkretnego efektu. Chwilę później kontratak wyprowadził Hamed. Rajd zakończył się w polu karnym Śliczniaka – napastnik gospodarzy nie opanował jednak piłki i przewrócił się w okolicach jedenastego metra.

Kolejne minuty upływały pod znakiem umiarkowanej przewagi Podhala. Mimo czerwonej kartki gospodarze utrzymywali inicjatywę, co potwierdzają statystyki. Do 30. minuty mieli 55% posiadania piłki oraz oddali trzy strzały – jedyne w tym okresie meczu.

Przełom nastąpił w 31. minucie. Akcja rozpoczęła się od odbioru Ciućki w bocznym sektorze boiska i świetnego podania na wolne pole do Szarabury. Ukrainiec precyzyjnie dośrodkował w pole karne, gdzie dobrze odnalazł się Paweł Kosmalski i przy pomocy bramkarza umieścił piłkę w siatce. Śląsk objął prowadzenie. Warto zaznaczyć, że był to pierwszy strzał gości w tym meczu, co dobrze oddaje przebieg pierwszej części spotkania.

Po zdobyciu bramki Śląsk wyraźnie się ożywił. Wrocławianie najbardziej zagrozili bramce gospodarzy w 44. minucie. W dogodnej sytuacji znalazł się Adam Ciućka, lecz niefortunnie trafił w piłkę i nie zdołał skierować jej do pustej bramki.

Wyrównana druga połowa

Drugą połowę spotkania rozpoczęli gospodarze od zmian – na boisku pojawił się Lelito, który od początku dawał impuls ofensywie Podhala. Już w pierwszych minutach po przerwie Śląsk II próbował odpowiedzieć – w 49. minucie Ciućka uderzał na bramkę, lecz czujny Stryczula nie dał się zaskoczyć.

Z biegiem czasu mecz nabrał bardziej statycznego charakteru, a Śląsk skupił się głównie na kontroli posiadania. Nie oznaczało to jednak braku emocji. W 52. minucie Kurzeja był bliski wyrównania, jednak ponownie świetnie interweniował Hubert Śliczniak.

Groźny moment nastąpił w 65. minucie. Dwukrotnie z pola karnego uderzał Lelito, ale w obu przypadkach kapitalnie zachował się Śliczniak, ratując swój zespół przed utratą bramki. Bramkarz Trójkolorowych był tego dnia jednym z bohaterów spotkania.

Śląsk próbował odpowiadać – Szarabura przeprowadzał indywidualną akcje, a Milewski w 73. minucie znalazł się w dobrej sytuacji w polu karnym, lecz zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i szansa przepadła.

W drugiej części gry nie brakowało zmian – trenerzy rotowali składem, szukając nowych impulsów. W Śląsku na boisku pojawili się Rostek, O. Gerstenstein oraz Chodera, a w końcówce także Kamiński i Hawryłenko. Podhale również dokonało roszad, wprowadzając Marcinho, który w 80. minucie próbował pokonać Śliczniaka strzałem głową.

Końcówka spotkania przyniosła decydujący cios ze strony Trójkolorowych. W 86. minucie Trójkolorowi podwyższyli prowadzenie. Kamiński wykorzystał błąd defensora Podhala, przejął piłkę w polu karnym i zachował zimną krew w sytuacji sam na sam, pewnym strzałem pokonując bramkarza gospodarzy.

Druga bramka praktycznie zamknęła losy meczu i była nagrodą za konsekwentną grę Śląska, który mimo trudnych momentów w drugiej połowie potrafił wykorzystać nadarzającą się okazję.

Podhale Nowy Targ - Śląsk II Wrocław 0:2 (0:1)

Kosmalski 31', Kamiński 86'

Podhale Nowy Targ: Stryczula - Miechota, Vosko, Salak - Seweryn (56' Lipień), Mikołajczyk (46' Lelito), Vaclavik (78' Cielemęcki) - Pena, Burkiewicz, Hamed (56' Marcinho) - Kurzeja (78' Chojecki)

Śląsk II Wrocław: Śliczniak - Rygiel, Muszyński, Tudruj (83' Hawryłenko) - Ł.Gerstenstein, Milewski - Markowski (72' Chodera), Wojtczak, Szarabura (69' Rostek), Ciućka (83' Kamiński) - Kosmalski (69' O.Gerstenstein)

Czerwone kartki: Pena 3'

Żółte kartki: Mikołajczyk 21', Miechota 80' - Muszyński 41', Kamiński 89'

Sędzia: Aleksander Nestorowicz

Jakub Lewandowski

Autor

Jakub Lewandowski

W redakcji od sierpnia 2025 roku. Zajmuje się zarówno pierwszą drużyną, jak i rezerwami — pisze artykuły i tworzy materiały meczowe. Poza futbolem interesuje się życiem publicznym i często podróżuje.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.