Rywal pod lupą: Legia Warszawa
fot.: Paweł Kot
Przed Wrocławianami drugi mecz w roli gościa w sezonie 2026/2027 to rywalizacja z aktualnym liderem rozgrywek, Legią, której trenerem jest rodowity Warszawianin Marek Papszun. 15 lat temu Śląsk Wrocław po raz ostatni zdobył trzy punkty przy Łazienkowskiej, dlatego dzisiejsza potyczka jawi się jako arcytrudny pojedynek. O tym dlaczego przewidujemy ciężary w starciu z ekipą Władców Mazowsza przeczytacie w naszym cyklu – Rywal pod lupą.
STATYSTYKI POJEDYNKÓW ZE ŚLĄSKIEM
Dzisiejsze starcie będzie już 106. oficjalnym pojedynkiem pomiędzy Śląskiem Wrocław a Legią Warszawa. Licznik ligowych spotkań wynosi obecnie 94. mecze mistrzowskie, w których zdecydowaną przewagą w liczbie zwycięstw mają zawodnicy stołecznego klubu, gdyż zanotowali aż 50 zwycięstw. Spośród pozostałych potyczek, 19 razy wygrywał Śląsk, a 25 razy zespoły schodziły z boiska zapisując końcowy rezultat jako remis. Ostatni raz oba zespoły mierzyły się w ramach 23. kolejki Ekstraklasy w sezonie 2024/2025, kiedy to w pojedynku na stadionie zlokalizowanym niedaleko Portu Czerniakowskiego podopieczni Ante Simundzy przegrali z Warszawianami 3:1. Dla WKS-u bramkę podczas ostatniej rywalizacji zdobył Assad Al Hamlawi. Wśród strzelców bramek po stronie miejscowych, mogliśmy znaleźć Marca Guala, Rubena Vinagre'a oraz Wojciecha Urbańskiego.
LEGIA WARSZAWA – POPRZEDNI SEZON
Słaba gra w poprzednim sezonie i problemy trapiące drużynę grającej na co dzień przy Łazienkowskiej 3 zostały nieco zatuszowane przyjściem nowego szkoleniowca, Marka Papszuna, który postanowił zakończyć swoją karierę trenerską w Rakowie i związać się kontraktem z Legią. W ubiegłym sezonie zespół przyzwyczajony do gry w europejskich rozgrywkach zakończył ligę, rzutem na taśmę, na szóstym miejscu w tabeli, a więc o rywalizacji w pucharach Legia musiała zapomnieć. O dużych zawirowaniach w ubiegłym sezonie niech świadczy fakt, iż na 12 zwycięstw odniesionych w 34. kolejkach, aż 4 z nich przypadły na ostatnie ligowe pojedynki.
STADION – DANE LICZBOWE
LEGIA WARSZAWA – SKŁAD
Skład na dzisiejszy mecz 🫡
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 22 sierpnia 2026
🔜 #PIALEG pic.twitter.com/LVyiw8DCRk
LEGIA WARSZAWA – GWIAZDA ZESPOŁU
Kamil Piątkowski, a więc były zawodnik Red Bull Salzburg to bardzo szybki, silny fizycznie i przebojowy gracz formacji obronnej. Jego wszechstronność to bardzo duży atut, gdyż oprócz środka defensywy może z konieczności załatać lukę na prawej stronie obrony. Jest doświadczonym i niezwykle dobrze grającym w powietrzu zawodnikiem, który dobrze wyprowadza piłkę, czym stwarza przewagę mijając pierwszą linię obrony przeciwnika. Choć jego wartość wynosi obecnie ok. 2,5 mln £ wg. portalu transfermarkt to jego realna wartość dla drużyny jest o wiele większa.
LEGIA WARSZAWA – MOCNE STRONY
Konkurencja w ataku. Wśród zawodników przebywających najczęściej w trzeciej tercji i przy dość małym nakładzie finansowym, zarząd Legii zapewnił odpowiednią rywalizację, jeśli chodzi o miejsce w ataku. Duma stolicy gra w systemie: 1-5-3-2, toteż o dwa miejsca na szpicy rywalizują tacy napastnicy jak Mileta Rajović, Rafał Adamski, Łukasz Zjawiński, Jan Kuchta, Jakub Żewłakow oraz Antonio Colak. Trenerowi gospodarzy wypada tylko pozazdrościć bólu głowy.
LEGIA WARSZAWA – SŁABE STRONY
Jeśli szukamy nieco słabszych detali w grze Warszawian, to warto wspomnieć o defensywie Marka Papszuna, która mimo wszystko w porównaniu do ubiegłego sezonu została mocno osłabiona, gdyż w zespole nie ma już Radovana Pankova oraz Steve’a Kapuadiego. Choć obecne zestawienie gra poprawnie, to pamiętajmy, iż zdarza się im rozluźnić a w miejsce wspomnianych zawodników do Legii nie przyszedł żaden dobry obrońca, dlatego lukę w obronie szkoleniowiec zapełnił przesunięciem do linii defensywy Rafała Augustyniaka. Ofensywni wahadłowi, Ruben Vinagre oraz Paweł Wszołek, są nastawieni na ofensywną grę do przodu i budowanie akcji oraz dostarczenie piłki dośrodkowaniem do napastników, dlatego zdarza im się czasami trochę wolniej odbudowywać swoje pozycje w obronie.
KOGO ZABRAKNIE W DZISIEJSZEJ RYWALIZACJI
Naprzeciwko Trójkolorowych najprawdopodobniej nie wybiegnie Petar Stojanović, który co prawda wraca już powoli do treningów z piłką, ale jest łączony z przejściem do drużyny NK Maribor, po wcześniejszym rozwiązaniu kontraktu z Legią, w której składzie nie widzi go obecny szkoleniowiec. Na wiele minut w składzie nie może liczyć Antonio Colak, który także dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy, dlatedo prawdopodobnie wobec dużej konkurencji w ataku, Chorwata na ławce na 99% zabraknie. Wahan Biczachczjan po 32. minutach spędzonych na boisku w rywalizacji z Zagłębiem Lubin w kolejnych trzech starciach nie był obecny w kadrze meczowej, także na jego obecność w piątkowy wieczór nic nie wskazuje. W ostatnim starciu z Piastem Gliwicie, urazu nabawił się także Jakub Żewłakow, więc jego obecność w kadrze na mecz ze Śląskiem stanęła pod dużym znakiem zapytania.
Łukasz Zjawiński w Legii Warszawa!
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 2 czerwca 2026
24-letni napastnik, obecny wicekról strzelców I ligi, a w przeszłości zawodnik Akademii Legii, podpisał ze stołecznym klubem czteroletni kontrakt. pic.twitter.com/cEvaMf2d0n
TRANSFERY LEGII
Przyszli:
Jan Kuchta (AC Sparta Praga) – wypożyczenie
Łukasz Zjawiński (Polonia Warszawa)
Zoran Arsenić (Raków Częstochowa)
Ivan Brkiń (Motor Lublin)
Robert Deziel Jr (FC Bayern Munchen)
Michal Sevcik (FK Mlada Boleslav)
Mateusz Szczepaniak (Pogoń Grodzisk Mazowiecki)
Jan Bienduga (Legia II Warszawa)
Bartosz Korżyński (Legia II Warszawa)
Erik Mikanowicz (Legia II Warszawa)
Filip Przybyłko (Legia II Warszawa)
Artur Jędrzejczyk został zgłoszony na spotkanie ze Śląskiem by kibice oraz klub mogły oficjalnie pożegnać swoją legendę.
Artur Jędrzejczyk zgłoszony do rozgrywek przed meczem ze Śląskiem Wrocław.
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 26 sierpnia 2026
🔜 #LEGSLA pic.twitter.com/b5rAs5Yvgt
Odeszli:
Claude Goncalves (NK Maribor)
Juergen Elitim (Bursaspor Kulubu)
Gabriel Kobylak (GKS Katowice)
Ermak Krasniqi (Amed SFK)
Patryk Kun (Wisła Płock)
Jan Leszczyński (VFL Borussia Monchengladbach)
Pascal Mozie (FC Annecy)
Jean-Pierre Nsame (Pogoń Szczecin)
Radovan Pankov (Persija Jakarta)
Kacper Tobiasz (Gaziantep FK)
Kacper Urbański (Górnik Zabrze)
Artur Jędrzejczyk (koniec kariery)
PODSUMOWANIE
Na dobry wynik w stolicy Polski złożyć się powinno kilka elementów. Powracający do wyjściowej jedenastki, szef wrocławskiej defensywy, Lamine Ba musi zagrać jak prawdziwy lider defensywy, gdyż w dwóch spotkaniach bez jego udziału w szeregach obronnych panowała nerwówka i brak zdecydowania. By osiągnąć korzystny rezultat przy Łazienkowskiej 3 trzeba będzie maksymalnie skoncentrować się na zniwelowaniu ofensywnej gry wahadłowych Legii, którzy będą starali się budować akcje skrzydłami i dorzuć piłkę w pole karne Wrocławian. Podopieczni Ante Simundzy mają przed sobą trudne zadanie, ale nie powinni jechać do Warszawy z myślą, by tylko nie przegrać. Takie nastawienie może być najgorsze, bo podświadomie zespół nie skupia się na ataku tylko na utrzymaniu remisu. Śląsk ma swoje atuty i to na ich uwypukleniu winien się skupić. O tym jakim wynikiem zakończy się dzisiejsza rywalizacja przekonamy się już około 22:30.