Simundza: Musimy wygrywać takie mecze

Simundza: Musimy wygrywać takie mecze

fot.:

Na pomeczowej konferencji prasowej występ swojej drużyny skomentował trener Ante Simundza. Co miał do powiedzenia Słoweniec?



 

Ante Simundza: Dobry wieczór, co można powiedzieć po takim meczu. Byliśmy lepsi i mieliśmy lepsze okazje. Musimy takie mecze wygrywać. To jest piłka nożna i nie jest łatwo wygrać w Warszawie. Jestem dumny z mojej drużyny i musimy pracować dalej.

Jak dużym rozczarowaniem jest ten gol wyrównujący w ostatnim minucie? No to co pan powiedział, Śląsk był dzisiaj raczej drużyną lepszą. Mamy też dwie niewykorzystane sytuacje, które były, no można powiedzieć, stuprocentowe. Najpierw Przemysław Banaszak, potem Luka Marjanac.

Gdy tracisz bramkę w ostatnich minutach spotkania musisz być zawiedzony, ale jestem dumny z mojej drużyny. Pod kątem presji czy to z trybun, czy ze strony zawodników jestem dumny ze swojej drużyny

Jak ocenia pan występ Luki Marjanaca? Z jednej strony pomógł przy karnym, ale też zmarnował stuprocentową szansę.

Prędzej czy później strzeli bramkę, to się wydarzy.

Dzisiaj bardzo dobry był Eniss Shabani, jest pan z niego zadowolony?

Jeśli chodzi o Shabaniego, jestem zadowolony z jego występu. Musi jeszcze dostosować się do intensywności Ekstraklasy. Każdy wyglądał dobrze, potrafi rywalizować, ale nie jestem usatysfakcjonowani w pełni.

Czy pomimo tego remisu ten mecz popchnie drużynę o krok wyżej?

Dla mnie zawsze musimy być na tym poziomie motywacji i walki, jeśli chcemy osiągnąć sukces w Ekstraklasie.

Czy uważa pan, że to był najlepszy występ pańskiego zespołu, a w szczególności pierwsza połowa - byliście doskonale zorganizowani w defensywie, wykorzystaliście swoją szansę i w drugiej części tylko niewykorzystane szanse zemściły się na was?

Zgadzam się, myślę że to był jeden z najlepszych występów, patrząc na całe spotkanie. To bardzo ważne, że jesteśmy źli i smutni, że nie wygraliśmy dzisiaj.

Czy zgodzi się pan, że przeskok między I ligą, a Ekstraklasą nie jest tak duży? Swobodnie graliście na Legii pod presją, byliście doskonali w organizacji gry

Nie, to jest duża różnica. To ważne, że kilku zawodników podniosło jakość zespołu. Cieszy, że w pierwszej połowie mieliśmy komfort z piłką przy nodze, brakło tego pod koniec. Musimy się rozwijać jako drużyna.

Czy Piotr Samiec-Talar zgodzi się pan, że zbudował pan z niego dużego piłkarza? W I lidze był najlepszym piłkarzem, teraz też jest jednym z lepszych w Śląsku Wrocław.

Rozmawiamy dużo, często mnie słucha, ale nie zawsze. Widać, że to jest zawodnik, który ma duże umiejętności. Ma on sporą przestrzeń, by jeszcze się rozwinąć. To nie jest kwestia tylko Piotra Samca-Talara, wielu zawodników się rozwija i mam nadzieję, że będzie tak dalej.

Na początku kariery grał na napadzie, następnie na skrzydle, a ostatnio nawet na pozycji nr 6 i 8. Teraz gra na 10...

Ja szukam dla niego najlepszej pozycji, to też zależy od tego jak gramy, gdzie może pomóc w obronie, ale również być groźnym w ataku. Ma wielki talent, a ja mu pozwalam grać, tak jak on czuje swoje indywidualne umiejętności. Ma dużą inteligencję boiskową, ale to też dotyczy innych zawodników.

Gdyby był pan selekcjonerem reprezentacji Polski, powołałby pan go do kadry?

To nie temat na teraz.

Pytanie do rzecznika - czy klub planuje podjąć działania w sprawie "afery szpiegowskiej"?

Paweł Prochowski: Nie będziemy udzielać teraz odpowiedzi na to pytanie.

Jakub Lewandowski

Autor

Jakub Lewandowski

W redakcji od sierpnia 2025 roku. Zajmuje się zarówno pierwszą drużyną, jak i rezerwami — pisze artykuły i tworzy materiały meczowe. Poza futbolem interesuje się życiem publicznym i często podróżuje.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.