WYPOŻYCZENI: Wołczek z trafieniem, Guercio z minutami
fot.: Hubert Łukaszewski
Jakie nastroje panują wokół Aleksandra Wołczka w Poznaniu i jakie szanse na minuty ma Bartosz Głogowski? Zapraszamy do cyklu Wypożyczeni.
Wołczek warty Warty
Zestawienie rozpoczynamy klasycznie od Aleksandra Wołczka, który po raz kolejny daje powody do uśmiechu. Jest już normą że młody pomocnik występuje w pierwszym składzie swojej drużyny. Warta zmierzyła się z Odrą Opole i Chrobrym Głogów. Pierwsze spotkanie nie należało do udanych, Drużyna z Poznania uległa 1:3, a Wołczek zagrał 55 minut. Jego ekipa minutę po jego zejściu zdobyła bramkę kontaktową, jednak kilka minut poźniej gospodarze trafili po raz trzeci, zamykając tym samym spotkanie.
Kolejny mecz z Chrobrym, Wołczek również rozpoczął od pierwszych minut i już od początku tego spotkania mógł świętować. W 7. minucie fantastycznie znalazł pozostawioną przez obrońców Chrobrego przestrzeń, otrzymując tym samym podanie od kolegi na dobieg i kończąc akcję jak rasowy napastnik. Jest to pierwsze trafienie Wołczka w Poznaniu i nie zapowiada się żeby licznik po tym spotkaniu miał się zaciąć. O jego formę i oczekiwania wobec jego gry zapytaliśmy portal Sportowy Poznań:
- Myślę, że Wołczek prezentuje w Poznaniu to, czego się spodziewano, gdy podpisywano z nim kontrakt. Jego wejście do zespołu nie wygląda, jakby potrzebował dużo czasu na mityczną aklimatyzację. Od początku widać u niego duży ciąg na bramkę - wreszcie też z pozytywnym skutkiem w Głogowie. To jest taka "dziesiątka", która daje Warcie trochę więcej możliwości, niż zawodnicy, których oglądaliśmy w Poznaniu w ubiegłym sezonie. Lewa noga, to jego charakterystyczne uderzenie z dystansu (miał już nawet kilka takich prób w pucharowym meczu z Resovią i przy jednej trafił w słupek). Można powiedzieć też, że chwilami podwaja pozycję napastnika, bo to nie jest tylko chłopak do rozegrania. No i warunki fizyczne - to go wyróżnia absolutnie na tle pozostałych i tak jak wspomniałem, gwarantuje Warcie inny profil w ofensywie.
- Kibice mogą być na ten moment zadowoleni, choć na pewno będą oczekiwania względem liczb, szczególnie po tym co pokazał w Sandecji. Wołczek ma zaufanie ze strony sztabu szkoleniowego. Warta po odejściu Filipa Walusia koniecznie potrzebowała "dziesiątki". Klub sprowadzając go, oczekuje po prostu podnoszenia jakości w zespole i ten transfer Wołczka ma być takim upgradem.
- Pisze Jakub Kowalski ze Sportowypoznan.pl
Dobrze jest wiedzieć, że nastroje wokół tego piłkarza są w Poznaniu pozytywne. Widać, że przeskok o poziom wyżej nie przestraszył młodego pomocnika, co dobrze świadczy o jego potencjalnym rozwoju. Należy jednak pamiętać, że Warta zagwarantowała sobie opcję wykupienia piłkarza po zakończeniu wypożyczenia.
PROWADZIMY W GŁOGOWIE 🤌🏻
— Warta Poznań (@WartaPoznan) 21 sierpnia 2026
8’ 0 #CHRWAR 1 pic.twitter.com/Mry1fHMvnJ
Terminarz Warty zapowiada się dość emocjonująco. Zieloni zagrają z drużynami z góry tabeli, a więc z Miedzią Legnica (30.08), Pogonią Grodzisk Mazowiecki (04.09) i Arką Gdynia (12.09). Drużyny z Legnicy i Grodziska Mazowieckiego zajmują obecnie kolejno drugie i pierwsze miejsce w tabeli I ligi. Warta jest na szóstej pozycji z dziewięcioma zdobytymi punktami.
Pauza Szarabury
Nie bez powodu w przypadku meczu Chrobrego z Wartą, nie wspominaliśmy o wypożyczonym ze Śląska Ukraińcu. Sytuację zdrowotną skrzydłowego skomentował trener Chrobrego Głogów na konferencji prasowej po meczu z Wartą:
- Mamy nieciekawą sytuację, ponieważ Jehor ma problemy zdrowotne. Nie chcę się w to wdawać, bo nie jestem lekarzem, natomiast robimy wszystko żeby mu pomóc. Myślę, że jest w dobrych rękach naszych Głogowskich lekarzy. Więcej przekażę na następnej konferencji prasowej, kiedy dowiem się więcej od lekarzy.
- Powiedział enigmatycznie szkoleniowiec Chrobrego, Łukasz Becella.
Wcześniej Szarabura wystąpił w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Był to udany występ, jednak nie udało mu się zdobyć ani asysty ani bramki. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Kolejne spotkania Chrobry rozegra z Ruchem Chorzów (30.08), oraz dwukrotnie z Miedzią Legnica - raz w ramach potyczki pucharowej (2.08), a raz ligowej (05.09).
⏸ Koniec pierwszej połowy.
— Chrobry Głogów (@ChrobryGlogowSA) 21 sierpnia 2026
_________________
45' 🟠 0:1 🟢 | #CHRWAR pic.twitter.com/3tnIK8i91M
Bartosz Głogowski i Tommaso Guercio
Niestety niewiele się zmieniło jeśli chodzi o sytuację młodego bramkarza z Wrocławia. Mimo solidnego występu w ramach pucharu Polski, Głogowski nie otrzymał na razie szansy w meczu ligowym w barwach Sandecji. Nadal w dobrej dyspozycji jest 26-letni Karol Szymkowiak, co nie pozwala wychowankowi Śląska wskoczyć między słupki.
Tommaso Guercio zbiera za to kolejne minuty, tym razem już w oficjalnych meczach. Jego Carrarese odpadło z Copa Italia po meczu z Torino, przegranym 0:1, a obrońca pojawił się na boisku na 26 minut. W kolejnym spotkaniu, już ligowym, Guercio również pojawił się na boisku w drugiej połowie. Carrarese musiało uznać wyższość Mantovy, ale wypożyczony zawodnik zaliczył solidny występ. W końcówce spotkania przy wyniku 1:2, popisał się bardzo dobrym dośrodkowaniem, jednak jego kolega nieczysto trafił w piłkę przy uderzeniu z główki.
Kolejne mecze Carrarese rozegra z Ascoli (29.08) i Empoli (05.09).
