Samiec-Talar zachwyca całą Polskę. Bez niego Śląsk byłby w zupełnie innym miejscu
fot.: Hubert Łukaszewski
Strach pomyśleć, gdzie teraz byłby Śląsk Wrocław, gdyby nie Piotr Samiec-Talar. Kapitan drużyny w tym sezonie miał udział aż przy pięciu trafieniach WKS-u i co tu dużo mówić, na swoich barkach dźwiga on obecnie zespół Wojskowych. 24-latka chwalą nie tylko kibice, ale również dziennikarze. - Być może jest najlepszym piłkarzem początku tego sezonu Ekstraklasy - mówi jeden z nich. W kontekście Samca-Talara w ostatnim czasie pojawiły się również sugestie w kontekście gry w reprezentacji Polski.
Śląsk Wrocław po pięciu kolejkach nowego sezonu zajmuje 12. miejsce w tabeli Ekstraklasy. Podopieczni Ante Simundzy zgromadzili na swoim koncie pięć punktów po wygranej z Rakowem Częstochowa (2:1), remisach z Cracovią (0:0) i Widzewem Łódź (3:3), a także porażkach z Górnikiem Zabrze (1:2) oraz Zagłębiem Lubin (1:2). Tego wyniku na pewno nie byłoby bez Piotra Samca-Talara. Kapitan WKS-u to bezdyskusyjnie największy pozytyw początku sezonu. 24-latek miał udział bezpośredni udział przy pięciu z siedmiu bramek Wrocławian:
asysta w meczu z Górnikiem (przy golu Banaszaka);
bramka w meczu z Rakowem;
bramka w meczu z Zagłębiem;
dwie asysty w meczu z Widzewem (przy golach Shabaniego oraz Banaszaka)
Jednak nie tylko liczby są tu ważne. Samiec-Talar jest dosłownie wszędzie i cały czas pod grą. Skrzydłowy wielokrotnie bierze na siebie odpowiedzialność w konstruowaniu akcji, dlatego też po pięciu kolejkach ma zanotowanych aż 14 kluczowych podań (takich, które bezpośrednio prowadzą do strzału). Dlatego też nie bez przyczyny mówi się, że los Trójkolorowych w każdym meczu zależy właśnie od kapitana. - Cieszę się, że go mam. Za każdym razem potwierdza swoją jakość - chwalił ostatnio swojego zawodnika szkoleniowiec Śląska.
Absolutnie zasłużone miejsce w XI kolejki 👑#ForzaŚląsk 🇮🇹 pic.twitter.com/Q3KUNSusWt
— Śląsk Wrocław (@SlaskWroclawPl) 24 sierpnia 2026
Tak doskonała forma pomocnika Wojskowych nie powinna raczej nikogo dziwić, bo Piotr Samiec-Talar już od trzech lat udowadnia swoją jakość. Poprzednie trzy sezony kończył z dwucyfrową liczbą punktów w klasyfikacji kanadyjskiej (biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki).
Statystyki Piotra Samca-Talara w ostatnich sezonach:
Sezon 2023/24 - 32 mecze, 7 goli, 9 asyst
Sezon 2024/25 - 34 mecze, 3 gole, 8 asyst
Sezon 2025/26 - 34 mecze, 10 goli, 9 asyst
Sezon 2026/27 - 5 meczów, 2 gole, 3 asysty
24-latek jest obecnie absolutną gwiazdą w zespole i osobą, z którą wrocławscy fani mogą mocno się identyfikować. To chyba też nie przypadek, że obecnie najczęstszym nazwiskiem zlecanym do personalizacji koszulek meczowych, jest właśnie Samiec-Talar.
Najlepszy piłkarz na starcie Ekstraklasy? "Fantastycznie się go ogląda"
Formę kapitana Śląska doceniają nie tylko kibice, ale również dziennikarze. W ostatnich dniach w różnych programach dotyczących Ekstraklasy, gdy tylko pojawił się wątek wrocławskiej drużyny, nie mogło zabraknąć wzmianki o Samcu-Talarze. Zarówno Mateusz Rokuszewski, jak i Tomasz Kupisz na antenie Meczyków nazwali skrzydłowego najlepszym zawodnikiem pierwszych kolejek, mającym największy wpływ na swój zespół.
- Piotr Samiec-Talar to dla mnie piłkarz, który obok Hasicia ma największy wpływ na swoją drużynę. Fantastycznie się go ogląda. To dla mnie piłkarz nr 1 tych pierwszych kolejek. Gdyby w sezonie 2024/25 Śląsk miał 2-3 takich Samców-Talarów, to na pewno nie spadłby z ligi
- powiedział Kupisz w programie "Pogadajmy o piłce"
- Piotr Samiec-Talar być może jest najlepszym piłkarzem początku tego sezonu Ekstraklasy. Może też być najbardziej wpływowym zawodnikiem. Jeśli chodzi o tytuł najlepszego, to znalazłby się w TOP 5, bo wyróżniłbym jeszcze pewnie Hasicia, Vinagre’a czy kilku innych zawodników. A jeśli chodzi o wpływ na zespół, to kompletnie nie ma Śląska Wrocław bez Piotra Samca-Talara
- argumentuje Rokuszewski w "Ekstraklasa Raport"
Czy piłkarza dostrzeże selekcjoner Jan Urban?
W kontekście 24-latka w ostatnim czasie pojawiły się również sugestie, że mógłby on zostać powołany do reprezentacji na zbliżające się mecze Ligi Narodów. Piotr Samiec-Talar już kiedyś znalazł się na radarze selekcjonera polskiej kadry, gdy był nim Michał Probierz. 53-latek po ogłoszony kadry na Euro 2024 zdradził, że zawodnik Śląska był przez niego wówczas obserwowany. Teraz, co prawda żaden sygnał ze strony sztabu Jana Urbana nie padł, ale bardzo dobra forma pomocnika sprawił, że temat ten przewinął się podczas jeden z konferencji prasowych trenera Ante Simundzy.
- Piotrek ma wielki talent. Wierzę, że na tyle duży, że pozwoli mu grać w reprezentacji Polski. Jeżeli selekcjoner uzna, że będzie przydatny drużynie, to będę bardzo zadowolony. To tylko potwierdzi pracę, którą wspólnie wykonujemy. Piotrek musi rosnąć z treningu na trening
- odpowiedział słoweński trener przed meczem z Cracovią.
Świetna forma Samca-Talara i duży wpływ na grę Śląska to oczywiście bardzo dobra wiadomość dla drużyny, ale również sygnał ostrzegawczy. Wrocławianie są za bardzo uzależnieni od swojego kapitana i przydałoby się również odciążyć go w niektórych momentach.
