Simundza: Jeśli Piotr Samiec-Talar odejdzie, to znaczy, że moja praca z nim została dobrze wykonana
fot.: Paweł Kot
Odbyła się konferencja prasowa przed spotkaniem 6. kolejki Ekstraklasy. Śląsk Wrocław zmierzy się na wyjeździe z Legią Warszawa. Trener Ante Simundza przed meczem mówił m.in. o rywalizacji z liderem tabeli, sytuacji kadrowej, powrocie Lamine Ba oraz Piotrze Samcu-Talarze.
Mówił pan po meczu z Widzewem (3:3), że byliście zagrożenie dla siebie, jeśli chodzi o strefę defensywną w pierwszej połowie. Już wie pan, z czego to się mogło wziąć?
Byliśmy zaskoczeni tą czerwoną kartką. Trochę zabrakło porządku w naszej grze, a to jest najważniejsze. Oczywiście rozmawialiśmy o tym z drużyną i powinno już być wszystko dobrze.
Kiedy przeciwnik grał o jednego mniej, pańska drużyna często, musiała budować akcje będąc przed polem karnym przeciwnika i rozgrywać. To nie jest według mnie mocna strona Śląska - zgodzi się pan?
Nie zgodzę się z tym do końca. W meczu z Widzewem graliśmy za wolno, było za dużo kontaktów z piłką. Nie zgodzę się natomiast, że źle czujemy się z piłką przy nodze.
Szybko dokonał pan zmiany w środku pola - wszedł Shabani za Yriarte. To zawodnicy o innej charakterystyce. Czy taki zawodnik jak Shabani pomoże w meczu z Legią Warszawa?
Shabani ma jakość. Wiemy, jakie ma dobre strony, wiemy też, jak chcemy zagrać w meczu z Legią.
Przed sezonem pytałem pana o zmiany w Ekstraklasie w tym sezonie, kiedy was w niej nie było. Po tych kilku meczach, co pan może powiedzieć?
Różnice są takie, że są nowi zawodnicy, jest większa jakość. Zmiany też są z sędziami - musimy szybciej grać, szybciej reagować.
Legia to lider tabeli, grają w określony sposób. Który element będzie najważniejszy, aby z nim sobie poradzić?
Dośrodkowania i stałe fragmenty gry.
Po meczu z Widzewem mówiło się o braku rzutu karnego dla gości. Czy rozmawialiście o tym, analizowaliście?
Najpierw był faul na naszym zawodniku. W takich sytuacji jest dużo pasji. Kluczem jest, aby w takich sytuacjach zachować chłodną głowę. Nie jest możliwe, aby ktoś był w kilku miejscach jednocześnie.
Mówił pan, że czasami przekazuje pewne informacje zawodnikom, a oni niekoniecznie je realizują. Było to tematem rozmów, by nie popełniać tych błędów?
Musimy nad tym pracować, ale to także świadczy o jakości rywala. Co ważne, nie straciliśmy bramki jako kolektyw, drużyna, tylko straciliśmy gole po błędach indywidualnych. Oczywiście je musimy się ich wystrzegać.
Straciliście 5 bramek pod nieobecność Lamine Ba. Ma pan poczucie, że jeśli wróci, zyska cała linia obrony?
Zobaczymy, ale wiemy, jakie ma znaczenie dla naszej obrony. Wszyscy wiemy, jak bardzo jest ważny. Nie będzie łatwiej, ale jest niezwykle ważny dla naszej defensywy.
Gdy pierwszy raz grał pan przeciwko Legii Warszawa, tam też były błędy indywidualne. Mówił pan także, że presja to jest przywilej. Czuje pan, że w drużynie jest przekonanie, że można powalczyć o dobry wynik.
Dobrą rzeczą jest to, że mamy doświadczenie z meczu w Warszawie i wiemy, czego można się spodziewać, chociażby pod kątem atmosfery. Zmienili trenera, zmieniła się trochę drużyna. Ważnym jest, jak będziemy reagować w meczu.
Nie ma pan koszmarów, że jeśli Piotr Samiec-Talar odejdzie, to tak jakby stracił pan 90% jakości drużyny?
Jeśli odejdzie do lepszego klubu, to znaczy, że moja praca z nim została wykonana. Przez te 1,5 roku bardzo rozwinął się jako zawodnik. Jeśli chodzi o ofensywę, jest jednym z najlepszych zawodników w lidze. Na pewno może się znacząca rozwinąć, aby stał się kompletnym zawodnikiem. Nie mam na takie rzeczy wpływu, ale jeśli by odszedł, musielibyśmy po prostu znaleźć jakieś rozwiązanie. Jednocześnie jestem dumny, jeśli pracuje z zawodnikiem i tak się rozwija.
🎙 Ante Simundza przed #LEGŚLĄ: Jeśli Piotr Samiec-Talar odejdzie do lepszego zespołu, to też pokaże, że moja praca z nim została dobrze wykonana. Niestety nie mam wpływu, czy dojdzie do takiego ruchu, ale musieliśmy w tej sytuacji znaleźć za niego zastępstwo.
— Śląsknet (@Slasknet) 27 sierpnia 2026
Przez ostatnie pół… pic.twitter.com/qk9Y6N3uqp
Aleksandar Vuković mówił, że Śląsk przed spadkiem miał lepszą kadrę niż dzisiaj. Jest w tym trochę prawdy?
W tamtym zespole mieliśmy mocnych zawodników, takich, jak chociażby Assad Al Hamlawi czy Jose Pozo. Zgadzam się, że pod kątem doświadczenia, tamta drużyna była nieco lepsza.
Wszyscy są zdrowi i gotowi na mecz z Legią?
Tak, Lamine Ba oczywiście także będzie gotowy. Rezerwy grają dzień później i musimy patrzeć na zawodników, którzy mogą tam zagrać.
Wczoraj przyłapany został analityk Legii Warszawa podczas obserwacji waszego treningu. Spotkał się pan z tym już kiedyś?
Ja tego osobiście nigdy nie robiłem. Dla mnie to nie jest normalne. Czy klub na to zareaguje, to już praca prezesa, nie moja.
Karol Linetty - czy opiniował pan tego piłkarza?
Rozmawialiśmy o nim i będę bardzo zadowolony, jeśli do nas dołączy.
