Skazywali ich na spadek, dziś walczą o baraże o awans
fot.: Hubert Łukaszewski
W rundzie wiosennej rezerwy Śląska Wrocław zdobyły najwięcej punktów ze wszystkich zespołów, dzięki czemu na kilka kolejek przed końcem sezonu włączyli do walki o miejsca premiowane grą w barażach o awans do I ligi. Młodzi zawodnicy udowadniają, że potrafią grać ciekawy i skuteczny futbol, a przed sezonem zespół był postrzegany przez zewnętrznych ekspertów bardziej jako ten, który będzie bił się o utrzymanie.
Za każdym razem, gdy pytamy o cel zespołu rezerw na kolejne pół roku, czy sezon, w większości przypadków słyszymy, że jest to wprowadzenie kolejnych graczy do pierwszego zespołu. Ciężko się z tym stwierdzeniem nie zgodzić, chociaż łatwiejsze jest, to gdy różnica klas rozgrywkowych między zespołami jest jak najmniejsza. Po dwóch sezonach spędzonych w III lidze, w której ekipa trenera Michała Hetela zdobyła odpowiednio 73 i 75 punktów, w poprzednim roku udało się awansować do II ligi, w której Wrocławianie rywalizowali już między 2020 a 2023 rokiem.
Mieli mieć problem z utrzymaniem
Przed startem obecnego sezonu na stronie TVP Sport pojawił się tzw. power ranking, czyli subiektywne zestawienie drużyn i ich potencjału oraz możliwej formy. W nim Śląsk II Wrocław zajął dopiero 16. miejsce, co miało oznaczać wysokie prawdopodobieństwo spadku.
- Na szaloną jakość "spadów" z pierwszego zespołu nie ma co zbytnio liczyć. Trener Michał Hetel będzie musiał wycisnąć ze swojej młodej drużyny absolutne maksimum. Cel to oczywiście utrzymanie, a przy okazji wypromowanie nowych talentów do ekipy zarządzanej przez Ante Simundzę
- mogliśmy przeczytać w tekście.
Pełne zestawienie power rankingu wg TVP Sport przed startem sezonu 2025/26:
Zagłębie Sosnowiec
Chojniczanka Chojnice
Stal Stalowa Wola
Podbeskidzie Bielsko-Biała
Sandecja Nowy Sącz
Olimpia Grudziądz
Świt Szczecin
KKS Kalisz
Resovia Rzeszów
Hutnik Kraków
Warta Poznań
Rekord Bielsko-Biała
Podhale Nowy Targ
ŁKS II Łódź
Unia Skierniewice
Śląsk II Wrocław
Sokół Kleczew
GKS Jastrzębie
Rezerwy zakończą sezon w czołowej szóstce?
O tym, że futbol jest przewrotny i lubi płatać różne figle względem różnych przewidywań, mogliśmy się przekonać nie raz. Kto m.in. po wicemistrzowskim sezonie powiedziałby, że dwanaście miesięcy później Śląsk pożegna się z Ekstraklasą. Tak samo w tym sezonie w kontekście II ligi obserwujemy na pewno kilka niespodzianek. Trzy z czterech beniaminków po 28 kolejkach zajmują miejsca w czołowej szóstce. Wśród nich są też rezerwy WKS-u, zajmujące obecnie 6. miejsce z dorobkiem 43 punktów.
Drużyna Michała Hetela wiosną zdobyła 19 punktów (6-1-2), co jest najlepszym wynikiem w 2026 roku ze wszystkich 18 drużyn, biorąc pod uwagę dziewięć spotkań rundy. W teorii o jedno oczko więcej ma Sandecja Nowy Sącz, ale zespół z Małopolski w lutym rozegrał jeszcze zaległy mecz z jesieni (2:1 z Zagłębiem Sosnowiec).
- Chcemy tutaj zrobić coś wyjątkowego, coś, czego jeszcze nie było. Nadal jednak przed nami dużo meczów i wierzę, że pokażemy, że zasługujemy na miejsce w barażach. Zobaczymy, co przyniosą kolejne spotkania
- mówił na początku kwietnia Łukasz Gerstenstein po spotkaniu z Chojniczanką Chojnice (1:2).
Wrocławianie na wiosnę urwali punkty czołówce II, wygrywając trzy razy i remisując jeden mecz:
2:0 z Unią Skierniewice
1:0 z Olimpią Grudziądz
1:1 z Wartą Poznań
2:0 z Podhalem Nowy Targ
Teraz przed Wojskowymi spotkanie z Sandecją Nowy Sącz, która zajmuje lokatę wyżej niż Śląsk II. Gdy zatrzymujemy się przy zespole Michała Hetela na duże uznanie zasługują ich wyniki ze względu na m.in. dysponowanie najmłodszą drużyną w II lidze (średnia wieku 20,0 lat), czy falstart w pierwszym starciu w 2026 roku z Podbeskidziem (0:5 przy Oporowskiej). Jednak od tego momentu zawodnicy pokazali charakter i z podniesionymi głowami podchodzili do kolejnych meczów, by pokazać się w nich z jak najlepszej strony.
- My swoim pragnieniem pokazaliśmy, że nawet z dobrymi zespołami możemy wygrać, jeżeli pokażemy zaangażowanie i maksymalne podejście do pojedynków czy intensywności, która również była dzisiaj ogromna na wysokim poziomie. (...) Dla mnie w piłce nożnej największym talentem i wybitną cechą jest charakter. Ci chłopcy pokazali olbrzymi charakter. Oni lubią się zmęczyć, sprawia im to przyjemność i lubią przekraczać własne granice. Wydaje mi się, że grając w ten sposób, można naprawdę bardzo wiele osiągnąć
- chwalił swoich piłkarzy po ostatniej wygranej Mariusz Pawelec, asystent szkoleniowca rezerw.
Przypomnijmy, że w przypadku zespołów rezerw, różnica klas rozgrywkowych pomiędzy pierwszą a drugą drużyną tego samego klubu może minimalnie wynosić jedną ligę. Do ewentualnych baraży jeszcze oczywiście daleka droga, a Trójkolorowi w pierwszej kolejności chcą się spokojnie utrzymać i jak na razie są na dobrej drodze, do realizacji tego celu. Ich przewaga nad strefą spadkową wynosi aż 13 punktów, a nad strefą barażową o utrzymanie 9 oczek.
