Śląsk - Puszcza Niepołomice. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Paweł Kot
Przed Trójkolorowymi bardzo trudne zadanie. Do Wrocławia przyjeżdża słynąca z defensywnego stylu gry Puszcza Niepołomice, która postara się pokrzyżować gospodarzom plany. Co warto wiedzieć przed meczem?
Mecz Śląska Wrocław z Puszczą Niepołomice odbędzie się w sobotę 16 marca. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 20:00. Nasza redakcja przeprowadzi z tego starcia relację tekstową, którą będziecie mogli na bieżąco śledzić TUTAJ.
Arbitrem spotkania będzie Karol Arys ze Szczecina. Na liniach pomagać mu będą Marek Arys oraz Marcin Janawa.
Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się zwycięstwem Trójkolorowych (3:1). W Krakowie bramki dla Śląska zdobyli Burak Ince oraz Erik Exposito. Gola honorowego dla Puszczy strzelił Artur Craciun.
Wrocławianie powalczą o czternaste zwycięstwo w tym sezonie. Z kolei podopieczni trenera Tułacza wygrali do tej pory tylko pięć spotkań, co jest trzecim najsłabszym rezultatem w całej lidze.
Żubry zajmują obecnie 16. miejsce w tabeli, przez co są realnie zagrożone spadkiem z Ekstraklasy. W 24 rozegranych meczach zebrały tylko 23 punkty. Tyle samo oczek ma będąca lokatę wyżej Korona Kielce.
Niepołomiczanie mają drugą najsłabszą defensywę w lidze. W dotychczasowych starciach stracili aż 44 bramek, co daje średnią 1,83 gola na mecz. Słabiej w tym aspekcie radzą sobie wyłącznie piłkarze ŁKS-u Łódź.
Podopieczni trenera Tułacza nie mogli jeszcze cieszyć się ze zdobycia trzech punktów w rundzie wiosennej. W sześciu poprzednich kolejkach trzykrotnie zremisowali i tyle samo razy przegrali.
Sobotnie spotkanie będzie pojedynkiem dwóch ekip, które preferują defensywny styl gry. Zarówno Puszcza, jak i Śląsk, mają najwyższy wynik w statystyce interwencji na mecz (24,8 oraz 24,1).
Trójkolorowi nie przegrali w tym sezonie ani jednego meczu rozgrywanego przeciwko beniaminkom. Z ŁKS-em Łódź zanotowali zwycięstwo (2:1), a z Ruchem Chorzów podzielili się punktami (2:2). Starcie z Żubrami będzie szansą na przedłużenie dobrej passy.
Absencją w następnej kolejce (pojedynek z Piastem Gliwice) zagrożonych jest pięciu graczy Wojskowych: Erik Exposito, Aleks Petkow, Piotr Samiec-Talar, Martin Konczkowski oraz Nahuel Leiva.
Największe zagrożenie ze strony rywali: Kamil Zapolnik. 31-latek jest w rundzie wiosennej w bardzo dobrej formie. W pięciu poprzednich meczach zaliczył już trzy trafienia. Szczególnie imponujący był gol strzelony przeciwko ŁKS-owi Łódź.