Śląsk Wrocław - Radomiak Radom. Co warto wiedzieć przed meczem?
fot.: Rafał Sawicki
Do zakończeniu sezonu pozostały już tylko dwie kolejki. W sobotę Śląsk, który wciąż liczy się w walce o mistrzostwo, po raz ostatni w trwających rozgrywkach zagra na własnym sezonie. Co warto wiedzieć przed meczem z Radomiakiem Radom?
Mecz Śląska Wrocław z Radomiakiem Radom rozpocznie się w sobotę 18 maja o godzinie 17:30. Nasza redakcja przeprowadzi z tego spotkania relację, którą będziecie mogli śledzić na bieżąco TUTAJ.
Zawody na Tarczyński Arena poprowadzi Bartosz Frankowski z Torunia, a jego asystentami będą Marcin Boniek oraz Bartosz Kaszyński.
Poprzedni mecz pomiędzy tymi ekipami zakończył się nieznaczną wygraną Śląska (0:1). W Radomiu na listę strzelców wpisał się Erik Exposito. Duży wkład w korzystny wynik miał także Rafał Leszczyński, który obronił rzut karny.
W pięciu ostatnich spotkaniach między Śląskiem a Radomiakiem padło zaledwie sześć bramek. Trójkolorowi strzelili łącznie dwa gole i wygrali tylko jedne starcie.
Radomianie w ostatnim czasie mają wyraźny problem z ustabilizowaniem formy. W sześciu meczach udało im się wygrać z Legią Warszawa (3:0) i Rakowem Częstochowa (2:1) oraz jednocześnie przegrać z Ruchem Chorzów (0:2) czy ŁKS-em Łódź (2:3).
Podopieczni trenera Kędziorka zajmują obecnie dwunaste miejsce w tabeli. Choć teoretycznie wciąż zagrożeni są spadkiem, do pewnego utrzymania w Ekstraklasie potrzebują tylko jednego punktu.
Drużyny Śląska i Jagiellonii Białystok są jedynymi, które wciąż liczą się w walce o mistrzostwo. Różnica punktowa pomiędzy nimi wynosi tylko dwa oczka, co sprawia, że kwestia tytułu może ważyć się do ostatniej kolejki.
Jeśli Trójkolorowi zwyciężą w sobotę z Radomiakiem, zapewnią sobie co najmniej wicemistrzostwo i udział w kwalifikacjach do Ligi Konferencji. W przypadku porażki mogą znaleźć się jednak poza podium.
Na trybunach Tarczyński Arena po raz trzeci w trwającym sezonie zasiądzie komplet widzów. Wcześniej stadion wypełnił się w pełni podczas spotkań z Legią Warszawa oraz Rakowem Częstochowa.
Sobotnie starcie może być ostatnim w wykonaniu Erika Exposito na wrocławskim obiekcie. Hiszpan do tej pory nie przedłużył wygasającej umowy i wiele wskazuje na to, że wraz z końcem sezonu opuści szeregi Śląska.
Absencją w następnej kolejce (starcie z Rakowem Częstochowa) zagrożonych jest czterech graczy Wojskowych. Kar od sędziego muszą unikać: Martin Konczkowski, Simeon Petrow, Jehor Macenko oraz Peter Pokorny.
W sobotę na murawę na pewno nie wybiegnie Aleksander Paluszek, który nie zagra już do końca sezonu. 23-latek odniósł groźną kontuzję w niedawnym starciu z Cracovią.
Największe zagrożenie ze strony rywali: Rafał Wolski. 31-lataek zaliczył trzy asysty w ostatnich pięciu meczach wyjazdowych. W całym sezonie zanotował łącznie siedem asyst i dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.