Śląsk zostaje we Wrocławiu. Obóz przygotowawczy odwołany
18.12.2025 (15:10) | Marcin Sapuńfot.: Mateusz Porzucek
Końcówka roku generuje duże problemy w Śląsku Wrocław. Proces prywatyzacyjny wciąż nie dobiega końca, przez co w klubowej kasie nie ma funduszy m.in. na zimowy obóz przygotowawczy. Trójkolorowi mieli wylecieć do Hiszpanii, ale musieli z tego pomysłu zrezygnować.
Jak pisaliśmy w sobotę, w ostatnich dniach pojawił się problem z organizacją zimowego obozu przygotowawczego. Wrocławianie mieli wylecieć do Hiszpanii i w związku z tym podjęli już pewne korki logistyczne, w tym lista sparingapartnerów, rezerwacja lotów, ale plany te musiały zostać zmienione. Wstrzymano podpisanie wszelkich umów z tym związanych, a jak ustaliła Gazeta Wrocławska, ostatecznie zrezygnowano z organizacji zgrupowania za granicą. Powodem jest przeciągający się proces prywatyzacji, który sprawia, że nie ma wystarczających środków ani zdolności do podejmowania nowych zobowiązań. Zdaniem Piotra Janasa, pion sportowy zaproponował alternatywny, tańszy obóz w Turcji, ale na niego również nie wyrażono zgody.
Co za tym idzie, Śląsk zostanie we Wrocławiu i tu na miejscu będzie przygotowywać się do startu rundy wiosennej. Ante Simundza i jego sztab będą mieć do dyspozycji zaledwie dwa boiska trawiaste przy Oporowskiej, w tym płytę główną. Problemem będą również sparingi. Większość klubów Ekstraklasy oraz I ligi wyleci w styczniu za granicę, a przypomnijmy, że Wojskowi w Hiszpanii mieli zaplanowane mecze z naprawdę ciekawymi europejskimi zespołami. Teraz trzeba zmienić plany i na szybko szukać drużyn, które byłyby chętne zagrać z WKS-em.
KOLEJNE WSPARCIE OD MIASTA W 2026 ROKU
18 grudnia Rada Miasta Wrocławia ma zatwierdzić budżet miasta na przyszły rok. Jak widać w projekcie, znalazły się w nim środki również na Śląsk w wysokości 10 milionów złotych - m.in. na utrzymanie Akademii Piłkarskiej, ekstraligowej drużyny kobiet, drużyny rezerw, najem stadionu Tarczyński Arena Wrocław, a także obiektów treningowych.
Klub cierpi na braku końca finalizacji prywatyzacji klubu. Od wyłonienia potencjalnego inwestora minęły już cztery miesiące, a wciąż nie wiemy, czy Mariusz Iwański ostatecznie przejmie 51% udziałów Śląska. Przeciągający się proces sprzedaży akcji działa niekorzystnie na działalność spółki, która mówiąc wprost, potrzebuje pieniędzy na bieżące działania, a przecież już dział sportowy powinien rozglądać się za nowymi twarzami, które mają wzmocnić drużynę w rundzie wiosennej, by ta nie straciła szans na awans do Ekstraklasy. Jak przekazał Janas, Dariusz Sztylka był w kontakcie z dwoma nowymi piłkarzami i ich otoczeniem, ale transfery te upadły przez brak zdolności operacyjnej.
Piłkarze do treningów wrócą 4 stycznia, a pierwszą kolejkę w 2026 roku zaplanowano między 6 a 9 lutego.