Statystyki nie kłamią: Cracovia
fot.: Paweł Kot
Najnowsza historia spotkań z Cracovią ma dla Śląska słodko-gorzki smak. Gdyby jednak nie brać pod uwagę wydarzeń z poprzedniego sezonu, odnotujemy patent na mecze rozgrywane we Wrocławiu.
Śląsk w 2021 roku rozgrywał trzy mecze przeciwko Cracovii, każdy kończył się innym rezultatem, każdy z nich zastawał go również w zupełnie różnym momencie. W marcu przy Kałuży po raz ostatni w spotkaniu wyjazdowym prowadził go jeszcze Vitezslav Lavicka, a przy pustych trybunach, w środku kolejnej fali pandemii padł remis 1:1. Pięć miesięcy później, już z udziałem kibiców na tym samym stadionie Śląsk Jacka Magiery wygrał 2:1, a liga była odskocznią od kolejnych wyzwań w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy. W grudniu wrocławianie byli już w kryzysie, a ich domowa porażka z Cracovią 0:2 była trzecią z rzędu w ekstraklasie i jednocześnie zamykała ligowy rok. W dwóch pierwszych spotkaniach na ławce Pasów siedział jeszcze Michał Probierz, w ostatnim sposób na Śląsk znalazł Jacek Zieliński, który wrócił do stolicy Małopolski po ponad czteroletniej przerwie.
NIESAMOWITY SZROMNIK
Gdyby nie liczyć wspomnianej przegranej z 19. kolejki poprzedniego sezonu, okaże się, że wrocławianie są niepokonani w meczach przed własną publicznością z Cracovią od 2013 roku. Wówczas przegrali 0:3, a w kolejnych dziesięciu spotkaniach przed grudniem ubiegłego roku za każdym razem zdobywali punkty. Odbudowywanie Twierdzy Wrocław to jeden z celów trenera Ivana Djurdjevicia, który w dwóch pierwszych meczach na ławce Śląska na Pilczycach zainkasował cztery punkty (2:1 z Pogonią i 0:0 z Widzewem). Do coraz lepszej gry u siebie, w poprzedniej kolejce dołożył również pierwszy wyjazdowy komplet punktów od połowy marca (1:0 z Lechem), a głównym odpowiedzialnym za czyste konto kolejny raz okazał się niesamowity Michał Szromnik. 180 minut bez straty gola (od trafienia Bartosza Śpiączki na 1:3 w Kielcach) to w tym momencie najlepsza seria w ekstraklasie.
DUET MŁODZIEŻOWCÓW
Cracovię jeszcze po trzech kolejkach śmiało można było nazywać rewelacją ekstraklasy – miała na swoim koncie dziewięć punktów i niesamowity bilans bramkowy 7:0, dzięki któremu w tabeli plasowała się tuż za liderującą Wisłą Płock. Ostatnie dwa spotkania, dla odmiany przyniosły jednak podopiecznym trenera Zielińskiego dwie kolejne porażki (0:2 w Mielcu i 0:1 z Piastem), przez co przed przyjazdem do Wrocławia trudno przewidzieć, czego od nich oczekiwać. W grze Cracovii z pewnością warto zwrócić uwagę na duet jej młodzieżowców Michał Rakoczy – Jakub Myszor, który wypracował cztery z siedmiu jej dotychczasowych trafień, pomimo ostatnich potknięć ciągle solidnie wygląda również bilans defensywy. Trzy stracone gole w pięciu kolejkach to najmniej, obok Zagłębia Lubin. Pasy od pewnego czasu grają też bezkompromisowo – żaden z ich siedmiu ostatnich meczów nie zakończył się remisem (bilans 4-0-3), dłużej bez podziału punktów aktualnie gra tylko Warta Poznań (16 kolejek).