Statystyki nie kłamią: GKS Tychy
fot.: Miłosz Ślusarenko
Wrocławianie po serii meczów domowych zmierzą się na wyjeździe z GKS-em Tychy. O czym „mówią liczby” przed niedzielnym starciem?
GKS do starcia ze Śląskiem przystępuje po drugiej w tym sezonie zmianie trenera. Łukasza Piszczka, który rozwiązał umowę z klubem za porozumieniem stron, zastąpił Austriak – Rene Poms. Co ciekawe, to pierwszy zagraniczny szkoleniowiec w historii najbliższego rywala Trójkolorowych.
René Poms – pierwszy zagraniczny 🇦🇹 trener w historii GKS-u Tychy. Powodzenia, trenerze! 🤝⚽ pic.twitter.com/49PSL2gOmX
— Klub Piłkarski GKS Tychy (@KP_GKSTychy) 10 marca 2026
Tyszanie nie wygrali meczu od 26 sierpnia 2025, wtedy w 6. kolejce I ligi pokonali 2:1 Puszczę Niepołomice. Od tamtej pory odnotowali aż 15 porażek, dokładając do tego zaledwie trzy remisy. W samym 2026 roku zawodnicy GKS-u aż czterokrotnie musieli uznać wyższość rywali, a raz podzielili się punktami z Odrą Opole. Wrocławianie natomiast mają za sobą serię dwóch triumfów z rzędu, odniesionych w starciach przed własną publicznością, teraz poszukają pierwszego kompletu punktów w roli gościa, od 20 września (3:2 z Pogonią Siedlce).
Wrocławianie to jeden z gorzej radzących sobie zespołów w roli ekipy przyjezdnej. W 11 spotkaniach zaledwie 10 zdobytych punktów, gorzej od Trójkolorowych pod tym względem radzi sobie tylko Górnik Łęczna i najbliższy rywal – GKS Tychy. Taki sam dorobek punktowy, ale w jednym starciu rozegranym więcej zgromadziła drużyna Odry Opole. Tyszanie natomiast są najsłabiej grającym zespołem przed własną publicznością. Tylko raz zdołali triumfować na własnym stadionie, do tego dołożyli cztery remisy i aż siedem porażek. Ten jedyny komplet oczek wywalczony „u siebie”, przypadł na pierwszą kolejkę tego sezonu i potyczkę z Miedzią Legnica (4:3).
GKS u siebie kontra Śląsk na wyjeździe:
Liczba punktów (mecze): 7(12) - 10(11)
Bramki strzelone: 18 - 17
Bramki stracone: 25 - 25
Posiadanie piłki: 51,17% - 53,73%
GKS to aktualnie najgorsza defensywa w całych rozgrywkach I ligi. Tyszanie w 24 starciach kapitulowali aż 54 razy. Taki bilans daje ponad dwie bramki stracone na mecz. Śląsk natomiast dysponuje trzecią najskuteczniejszą ofensywą na zapleczu Ekstraklasy. Drogę do bramki rywali znajdowali aż 42-krotnie w 23 potyczkach i tylko Wisła Kraków potrafiła zachować czyste konto przeciwko Trójkolorowym. Wiele wskazuje więc na to, że piłkarze WKS-u w niedzielne popołudnie powiększą swój licznik bramkowy.
DOŁĄCZ DO NAS! KLIKNIJ POWYŻSZE ZDJĘCIE, BY POZNAĆ SZCZEGÓŁY
W pierwszym starciu obu drużyn padł wynik 2:1 na korzyść Trójkolorowych. Zwycięską bramkę dla Śląska zdobył Damian Warchoł. Co ciekawe napastnik WKS-u, w każdym z trzech ostatnich starć przeciwko GKS-owi, notował jakąś liczbę. W sezonie 2024/25, jeszcze w barwach Górnika Łęczna strzelił gola w przegranym 1:3 meczu w Tychach, z kolei w Łęcznej padł remis 2:2 i przy drugim trafieniu dla gospodarzy zaliczył asystę.
Statystyki przed meczem GKS – Śląsk:
miejsce w tabeli (liczba punktów): 18(14) – 7(37)
zdobyte bramki: 28 – 42
stracone bramki: 54 – 37
posiadanie piłki: 51,21% - 52,30%
czyste konta: 1 – 2
