Statystyki nie kłamią: Korona Kielce
fot.: Paweł Kot
Nowy sezon ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami. Śląsk Wrocław rozpocznie rozrywki 2023/24 od wyjazdowego starcia z Koroną Kielce. Kibice obu drużyn muszą jednak uzbroić się w cierpliwość, ponieważ ich spotkanie będzie zamykało inauguracyjną serię spotkań. Dla oczekujących na pierwszy gwizdek ligowych zmagań WKS-u przygotowaliśmy garść statystyk dotyczących nadchodzącego meczu.
Nowy sezon to nowe rozdanie oraz wiążące się z nim nowe nadzieje. Zanim jednak przejdziemy do zapowiedzi kolejnych rozgrywek, warto wspomnieć też o tym, w jakich nastrojach oba zespoły kończyły poprzednie rozgrywki. Zarówno Śląsk jak i Korona nie mogą zaliczać sezonu 2022/23 do udanych. Trójkolorowi rzutem na taśmę zdołali utrzymać się w Ekstraklasie, zajmując dopiero 15. pozycję w tabeli. Śląsk drugi rok z rzędu musiał niemal do ostatniego gwizdka walczyć o ligowy byt. Natomiast Koroniarze poradzili sobie nieco lepiej, ponieważ uplasowali się końcowo na 13. lokacie z trzema punktami przewagi nad klubem ze stolicy Dolnego Śląska. Korona pokazała się z lepszej strony, także biorąc pod uwagę ostatnią kolejkę ligowych zmagań. Podczas gdy wrocławianie okazali się gorsi od Legii, przegrywając w stolicy 1:3, Złocisto-Krwiści zdeklasowali Łódzki Widzewem aż 3:0.
WOJSKOWI W GOTOWOŚCI?
Jacek Magiera mimo przejęcia zespołu w bardzo trudnym momencie zdołał uratować Ekstraklasę dla Wrocławia. Wszyscy kibice WKS-u czekają na to, co pokażą jego podopieczni w nadchodzącym sezonie. Szkoleniowiec miał więcej czasu i możliwości do odpowiedniego przygotowania zespołu na inaugurację ligi. Już niedługo zobaczymy tego pierwsze efekty, ale najpierw warto przyjrzeć się temu jak przebiegł okres przygotowawczy wrocławian. Od momentu powrotu do treningów 19 czerwca Zielono-biało-czerwoni rozegrali sześć sparingów. Wygrali tylko dwa mecze, jeden zremisowali, a przegrali połowę meczów. Bilans bramkowy tych starć to 13:7 na korzyść WKS-u. Warto wspomnieć, że był to prawdziwy poligon doświadczalny, ponieważ szkoleniowiec wrocławian sprawdził podczas tych spotkań aż 40 zawodników w tym z nowych nabytków. Jacek Magiera najchętniej stawiał na piłkarzach występujących w formacji defensywnej, czyli Dennisa Jastrzembskiego (grał na lewej obronie) i Łukasza Bejgera (obaj zagrali po 315 minut). Po więcej informacji dotyczących okresu przygotowawczego zapraszamy TUTAJ.
WIELKI NIEOBECNY
Omawiając aktualną sytuację Śląska nie sposób nie wspomnieć o nieobecności Johna Yeboaha. Niemiec po znakomitym sezonie w zielonej koszulce postanowił szukać nowych wyzwań. Jego nowy klub to zdobywca mistrzostwa Polski Raków Częstochowa. Trójkolorowi otrzymali za skrzydłowego 1,5 miliona euro. Bez wątpienia utrata tak ważnego gracza może okazać się bardzo znacząca. Yeboah był najlepszym strzelcem wrocławian w poprzednich rozgrywkach. Zdobył aż 10 goli w lidze, dorzucając do tego trzy w Pucharze Polski. Statystyki tego piłkarza są tym bardziej imponujące, gdy przypomnimy sobie często fatalną dyspozycję całego zespołu. W kontekście meczu w Kielcach warto przypomnieć fakt, że Yeboah zdobył tam swojego pierwszego gola w Ekstraklasie.
TRUDNY TEREN
Wspomniany wyżej gol padł w trzeciej kolejce poprzedniego sezonu. Śląsk przegrał wtedy na Suzuki Arenie 1:3. Dwie bramki dla korony zdobył Bartosz Śpiączka, a jedno trafienie dołożył Jakub Łukowski. Wrocławianie zagrali bardzo słabe spotkanie i zasłużenie przegrali. Stadion Korony nie jest miejscem, skąd Trójkolorowi z łatwością wywożą punkty. Od prawie siedmiu lat nie mogą tam zwyciężyć (więcej o tej serii możecie przeczytać TUTAJ).
Zielono-biało-czerwoni nie zdołali się zrewanżować także we Wrocławiu, ponieważ mecz w 20. kolejce zakończył się remisem 1:1. Gole strzelali dwaj bohaterowie pierwszego spotkania, czyli niezawodny Yeboah i najlepszy strzelec kielczan Łukowski. Na uwagę zasługuje tu ładne wykończenie Niemca, któremu asystował niechciany dziś we Wrocławiu Diogo Verdasca.
POCZĄTKI NA REMIS
WKS drugi rok z rzędu rozpocznie ligowe zmagania od meczu wyjazdowego. Rok temu w pierwszej kolejce Śląsk zmierzył się z Zagłębiem Lubin (tym razem derby Dolnego Śląska odbędą się w drugiej kolejce we Wrocławiu). Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Z kolei Korona rozpoczęła poprzedni sezon od remisu 1:1 u siebie z Legią Warszawa. Czy tym razem również zobaczymy remisowe spotkanie?
Mecz pierwszej kolejki ekstraklasy Korona Kielce - Śląsk Wrocław już w poniedziałek 24 lipca o godzinie 19:00.