Statystyki nie kłamią: Lech Poznań

Statystyki nie kłamią: Lech Poznań

fot.:

Po wydarzeniach z poprzedniego sezonu Śląsk Wrocław zdecydowanie ma coś do udowodnienia Lechowi Poznań. Czas na grę z poobijanym mistrzem Polski wydaje się idealny, a dodatkowym smaczkiem będzie również powrót trenera Ivana Djurdjevicia.



 

Powiedzieć, że ostatnia wizyta Śląska na stadionie przy Bułgarskiej w Poznaniu była punktem zwrotnym sezonu 2021/2022, to nie powiedzieć nic. Wrocławianie pod wodzą Jacka Magiery na początku października ubiegłego roku przyjechali na stadion Lecha w 10. kolejce jako ostatni niepokonany zespół ekstraklasy, a w razie wygranej mogli zastąpić gospodarzy na fotelu lidera. Ich plan na mecz posypał się jednak już w 2. minucie, gdy na listę strzelców wpisał się Joao Amaral, a Lech ostatecznie wygrał 4:0 odmieniając sytuację wrocławian o 180 stopni. Zielono-biało-czerwoni od tego momentu do końca sezonu wygrali już zaledwie trzy mecze o ligowe punkty, a by tego dokonać potrzebowali dwóch różnych szkoleniowców – Jacek Magiera uporał się jeszcze z Wisłą Kraków (5:0) i Stalą Mielec (2:1), a Piotr Tworek zaskoczył tylko Wisłę Płock (2:1). Kiedy w przedostatniej kolejce Lech pieczętował mistrzostwo, wrocławianie cudem zapewniali sobie utrzymanie.

LEGENDA BUŁGARSKIEJ

W niedzielę Śląsk pojedzie do Poznania po trzech porażkach z rzędu do zera z ekipą Kolejorza. By znaleźć ich ostatnie trafienie trzeba cofnąć się o 309 minut do rzutu karnego wykorzystanego przez Roberta Picha we wrześniu 2020 roku na Pilczycach (3:3). Z ostatniego meczu bez porażki w stolicy Wielkopolski wrocławianie cieszyli się zaś niemal dokładnie trzy lata temu, kiedy trener Vitezslav Lavcika poprowadził ich do wygranej 3:1 – więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ. W 5. kolejce obecnego sezonu Śląsk przeciwko Lechowi poprowadzi Ivan Djurdjević, który zasługuje na miano legendy klubu z Bułgarskiej. W jego barwach w latach 2007 – 2013 rozegrał ponad sto spotkań w ekstraklasie, zdobył mistrzostwo kraju, Puchar Polski i Superpuchar, występował również w europejskich pucharach w niezapomnianych meczach przeciwko Austrii Wiedeń, Udinese, Juventusowi czy Manchesterowi City. Djurdjević jesienią 2018 roku zadebiutował również w roli trenera w ekstraklasie na ławce Lecha – wtedy pracę stracił już po 14. kolejce, ale zdążył pokonać Śląsk we Wrocławiu.

GORSI NIŻ W CAŁYM SEZONIE

Mistrz Polski po trzech rozegranych meczach ma na koncie tylko punkt (przełożył spotkanie 2. kolejki w Legnicy) i przed przyjazdem zielono-biało-czerwonych plasuje się w strefie spadkowej. Trener John van den Brom, który przed rozpoczęciem sezonu zastąpił rezygnującego z ważnych powodów osobistych Macieja Skorży, nie zna jeszcze smaku punktowej zdobyczy na własnym stadionie, bo do tej pory przegrywał ze Stalą 0:2 i Wisłą 1:3. Dwie domowe porażki to dla Lecha… już teraz gorszy wynik niż przez cały poprzedni sezon – wtedy sposób na niego wiosną znalazł tylko Raków Częstochowa (0:1). Zaledwie dwie zdobyte bramki przez poznaniaków są zaś jednym z najgorszych wyników w ekstraklasie, gorzej wygląda tylko Piast Gliwice, który w ogóle nie cieszył się jeszcze z żadnego trafienia. Lech również od siedmiu meczów czeka na czyste konto, to najdłuższa seria w stawce obok Radomiaka Radom. Z poprzedniego występu na zero z tyłu Kolejorz, prowadzony jeszcze przez Skorżę, cieszył się 20 kwietnia w starciu z Górnikiem Łęczna (3:0).

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.