Statystyki nie kłamią: Miedź Legnica
fot.: Mateusz Porzucek
Śląsk Wrocław w końcu zwyciężył i wrócił do walki o utrzymanie w ekstraklasie. Drużyna Jacka Magiery wygrała niezwykle ważne spotkanie z Wisłą Płock 3:1 (1:1). Najbliższym rywalem WKS-u będzie Miedź Legnica.
Zespół trenera Grzegorza Mokrego przegrał w ostatniej kolejce z silną w tym sezonie Pogonią Szczecin 2:3. Mimo pogodzenia się ze spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej Miedź wciąż walczy, chcąc pokazać się z dobrej strony. Nie przynosi to jednak zamierzonych efektów, ponieważ drużyna z Legnicy ma zaledwie 22 punkty i zamyka ligową stawkę. Miedź nie wygrała w tym roku żadnego meczu na wyjeździe, a na przestrzeni całego sezonu zdobyła tylko 7 punktów poza domem. Ostatnie zwycięstwo odnieśli na własnym boisku i miało to miejsce 19 lutego, kiedy to Miedzianka wygrała 2:1 z Wisłą Płock.
ŚLĄSK WRACA DO GRY
Podobną niechlubną serię miał także zespół Trójkolorowych. Wrocławianie na wygraną musieli czekać od 26 lutego. Wygrali wtedy u siebie z Lechem Poznań. Po zwycięstwie z ówczesnym mistrzem polski przyszła passa dziesięciu meczów bez wygranej w meczach o stawkę. Zwycięstwo w meczu z Nafciarzami ma jeszcze większą wartość kiedy spojrzymy na ligową tabelę. Śląsk dzięki dopisaniu sobie trzech oczek ma już tylko dwa punkty straty do drużyny z Płocka. To sprawia, że pojedynek z Miedzią jest kluczowy w kontekście końcowego układu tabeli.
POPRZEDNIE STARCIA
Ostatni mecz obu drużyn zakończył się wygraną legniczan na własnym boisku 1:0. Autorem jedynego trafienia był Chuca, który z sześcioma golami na koncie jest drugim najlepszym strzelcem Miedzi w tym sezonie. Liderem jest Henriquez z siedmioma trafieniami. Żeby przypomnieć sobie wcześniejsze potyczki, musimy cofnąć się do sezonu 2018/19. Śląsk rozegrał wtedy trzy spotkania z Miedzią. Wrocławianie wygrali dwa z nich i jedno bezbramkowo zremisowali. Kibice z Wrocławia szczególnie dobrze wspominają 13. kolejkę, ponieważ WKS wygrał wtedy w Legnicy aż 5:0. Jedynym piłkarzem z aktualnej kadry, który zagrał w tamtym spotkaniu, jest Piotr Samiec-Talar.
LIDERZY NAPĘDZAJĄ ZESPÓŁ
Za jeden z największych pozytywów sobotniego meczu z Wisłą możemy uznać dyspozycję liderów. Kluczowi piłkarze w tak ważnym momencie sezonu wzięli odpowiedzialność na swoje barki. Erik Exposito popisał się trzema asystami, potwierdzając tym samym swoją gotowość do gry i poświęcenie dla zespołu. Napastnik zielono-biało-czerwonych ma w tym momencie na swoim koncie cztery asysty, co sprawia, że ma ich tyle samo co dotychczas najlepszy pod tym względem Victor Garcia. Kolejna gwiazda zespołu, czyli John Yeboah strzelił już osiem goli i jest najlepszym strzelcem WKS-u w tym sezonie. Ponadto jest najlepszy w całej lidzie, między innymi pod względem liczy dryblingów (119) czy liczby udanych dryblingów (69), gdzie wyprzedza drugiego Exposito. Po ostatnim meczu na wyróżnienie zasługuje również Nahuel Leiva. Wychwalany przez szkoleniowca Hiszpan zdobył dopiero teraz pierwszego gola w sezonie, ale za to w jakim stylu. Ponadto pokazał się z naprawdę dobrej strony, co pozwala wierzyć, że z Miedzią pójdzie za ciosem.
Mecz 33. kolejki ekstraklasy Śląsk Wrocław - Miedź Legnica już w niedzielę 21 maja o godzinie 12:30.
PODCAST: Śląsk na sprzedaż!