Stawny: Nikt nie może czuć się pewny
fot.: Rafał Sawicki
Po wygranym 1:0 meczu z Pogonią Siedlce na nasze pytania odpowiedział środkowy obrońca Śląska II Wrocław, Mateusz Stawny. Naszą relację ze spotkania 10. kolejki II ligi znajdziecie TUTAJ.
Ciężka ta pierwsza połowa, bo mieliście mało okazji pod bramką rywala, ale ty z kolei dobrze reagowałeś w defensywie. Czujesz się już takim mocnym, stałym punktem obrony rezerw Śląska?
W tej drużynie nigdy nie można czuć się mocnym i stałym. Uważam, że jestem na dobrej drodze, żeby grać tu częściej i cieszę się, że mam możliwość grania.
Ostatecznie jednak udało się „przepchnąć” ten mecz w samej końcówce po rzucie karnym wykonanym przez Sebastiana Bergiera. Uważasz, że potrzebujecie takich spotkań „na styku”, w których ostatecznie przeważacie szalę, żeby wzmocnić jeszcze mental?
Po prostu potrzebujemy punktów, bo w wielu meczach jesteśmy najzwyczajniej lepsi od rywali. Cieszymy się, że dzisiaj to się udało i liczymy, że w następnej kolejce również się uda.
Dzisiaj zachowaliście także pierwsze czyste konto w tym sezonie, także jako defensywa możecie być z siebie zadowoleni. Udało się powstrzymać m.in. Damiana Nowaka, który potrafił stwarzać zagrożenie w tym sezonie. Cieszy was szczególnie te czyste konto?
Jasne, jesteśmy zadowoleni. Ale na to, że jest zero z tyłu pracuje cała drużyna, nie tylko bramkarz i obrońcy. Dużo nad tym pracujemy na treningach i fajnie, że udało się przekuć to na mecz ligowy.
Za tydzień daleki wyjazd do Olsztyna na mecz ze Stomilem. Motywacja będzie duża, żeby wygrać drugie spotkanie z rzędu. Jakoś specjalnie będziecie przygotowywać się do tego starcia, będą jakieś korekty w mikrocyklu treningowym?
Myślę, że nic nie będziemy zmieniać w treningach przed tym meczem. Pomimo, że to jest daleka podróż, to jedziemy tam po wygraną.