Szykuje się emocjonująca jesień we Wrocławiu
fot.: Marcin Folmer
Zapowiada się bardzo emocjonująca jesień na Stadionie Wrocław. Między lipcem a grudniem Śląsk zagra u siebie z prawie wszystkimi atrakcyjnymi drużynami, w tym z czterema pucharowiczami. Jak terminarz wpłynie na frekwencję podczas rundy jesiennej?
Sezon 2023/24 rusza już 21 lipca. Ligowe rozgrywki rozpoczniemy w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie Warta zmierzy się z Pogonią. Z kolei 1. kolejkę zakończy mecz z udziałem Śląska Wrocław. Trójkolorowi zagrają w Kielcach z Koroną, a spotkanie to zaplanowano na poniedziałek 24 lipca o godzinie 19:00. Natomiast już tydzień później odbędzie się pierwszy domowy mecz WKS-u, w którym podopieczni Jacka Magiery zmierzą się z odwiecznym rywalem.
KIBICOWSKIE ŚWIĘTO NA INAUGURACJĘ WE WROCŁAWIU
Lepszej inauguracji na Stadionie Wrocław kibice Śląska chyba nie mogli sobie wymarzyć. W sobotę 29 lipca o godzinie 20:00 zielono-biało-czerwoni podejmą Zagłębie Lubin. Jak ważna jest to rywalizacja nie trzeba nikomu przypominać, chociaż ostatnie mecze z Miedziowymi na własnym obiekcie nie szły po myśli gospodarzy. WKS w trzech ostatnich meczach nie strzelił ani jednego gola, a w styczniu przegrał aż 0:3. Jednak liczymy, że początek sezonu, dobra pora dnia i możliwość obejrzenia dobrego spotkania co najmniej na trybunach, sprawią, że na wrocławskim stadionie stawi się liczna, pięciocyfrowa liczba fanów. Nie powinno zabraknąć również kibiców gości, którzy zameldują się w swoim sektorze po raz pierwszy od września 2019 roku. Spodziewamy się gorącej atmosfery (nie tylko ze względu na porę roku) i czekamy na podobne widowisko, co w sezonie 2019/20, kiedy to padł wynik 4:4, a na trybunach pojawiło się ponad 20 tysięcy widzów.
WIDZIMY POCZĄTEK I MAMY DEJA VU
Oprócz inauguracyjnego meczu w Kielcach, pierwsze co przykuło naszą uwagę, oglądając terminarz, to wręcz identyczny początek sezonu, co rok temu. Pierwsze trzy spotkania to ci sami rywale, co w sezonie 2022/23, jedynie ze zmienioną kolejnością. Mało podobieństw? Spokojnie, mamy coś jeszcze. W poprzednich rozgrywkach od 1 do 6 kolejki WKS zmierzył się kolejno z Zagłębiem, Pogonią, Koroną, Widzewem, Lechem i Cracovią. Natomiast teraz z wymienionych zespołów wypada Cracovia, którą zastąpi Stal Mielec.
Analizując jeszcze poprzednie terminarze, podtrzymana została tradycja gry z Lechem Poznań w pierwszych pięciu kolejkach. W pięciu ostatnich sezonach (nie licząc jeszcze nowego), aż czterokrotnie Wojskowi rozgrywali mecz z Kolejorzem. Przegrali tylko raz i to nieznacznie 0:1, przy czym warto przypomnieć, że w tym szalonym meczu Śląsk strzelił aż cztery gole, ale niestety wszystkie ze spalonego…
Mecze Śląska Wrocław z Lechem Poznań w rundzie jesiennej w ostatnich pięciu sezonach:
- 2022/23: Lech Poznań - Śląsk Wrocław 0:1 (5. kolejka)
- 2021/22: Lech Poznań - Śląsk Wrocław 4:0 (10. kolejka)
- 2018/19: Śląsk Wrocław - Lech Poznań 0:1 (3. kolejka)
- 2020/21: Śląsk Wrocław - Lech Poznań 3:3 (3. kolejka)
- 2019/20: Lech Poznań - Śląsk Wrocław 1:3 (4. kolejka)
WSZYSCY MEDALIŚCI I PUCHAROWICZE ZAWITAJĄ JESIENIĄ NA DOLNY ŚLĄSK
Tak się złożyło, że podczas rundy jesiennej, do Wrocławia zawitają wszystkie cztery najlepsze drużyny poprzedniego sezonu. W wakacje Śląsk zagra u siebie z Pogonią Szczecin (która nie potrafi wygrać w stolicy regionu od czternastu spotkań) i Lechem Poznań. Potencjalna gra obu zespołów w eliminacjach Ligi Konferencji może zwiększyć szanse WKS-u na punkty w tych spotkaniach, chociaż poprzedni sezon pokazał, że drużyna, która kilka dni wcześniej rozegrała 120 minut (Raków), jest w stanie wygrać bez żadnych problemów (4:1). Na kolejny mecz z pucharowiczem przyjdzie nam czekać aż do końcówki października. Zielono-biało-czerwoni podejmą warszawską Legię, która od lat wzbudza duże zainteresowanie wśród wrocławskich kibiców (jak w całej Polsce). Wojskowi nie przegrali z Legionistami dwóch ostatnich spotkań u siebie, więc będzie to dobra okazja, by przedłużyć serię do trzech meczów i ewentualnie jeszcze bardziej wzmocnić Twierdzę Wrocław, której konstrukcja w zeszłym sezonie była dość często naruszana.
Ostatnim zespołem, z którym zmierzą się wrocławianie przed rundą rewanżową będzie mistrz Polski z Częstochowy. Zwiększone zainteresowanie tą rywalizacją wśród kibiców WKS-u mogliśmy dostrzec już w poprzednich rozgrywkach, kiedy to pod koniec sierpnia zjawiło się 11 710 widzów. Czy w 2023 roku zobaczymy jeszcze większą frekwencję? Mamy nadzieję, że zimowa aura za oknem nie zniechęci kibiców Śląska Wrocław, by wspierać swój klub w ostatnich meczach przed rundą wiosenną.
REKORD FREKWENCJI ZNOWU NA LEGII?
Gdyby zadać tak pytanie kibicom Śląska, który mecz cieszy się największą popularnością, jesteśmy przekonani, że większość odpowiedziałaby o spotkaniach z Legią Warszawa. Nie ma w tym nic dziwnego. Legioniści to czołowa polska drużyna, na dodatek ze stolicy kraju (a to zawsze budzi emocje), a jeśli dodamy jeszcze element animozji między fanami obu klubów, mecze zielono-biało-czerwonych z czerwono-biało-zielonymi to gwarant widowiska i świetnej atmosfery również na trybunach Stadionu Wrocław. Odkąd otwarto obiekt na Pilczycach, ani razu w meczu ze stołeczną drużyną nie byliśmy świadkami frekwencji poniżej 10 tysięcy. Październikowy termin meczu na pewno też nie wystraszy kibiców i po raz kolejny możemy spodziewać się około 20-tysięcznej publiczności. Śląsk na swoim nowym stadionie tylko dwukrotnie wygrał z Legią. Najwyższy czas, by dopisać kolejne, trzecie zwycięstwo!
Frekwencje na Stadionie Wrocław w meczach Śląsk Wrocław - Legia Warszawa:
- 2011/12 - 32 196 widzów
- 2012/13 - 21 986 oraz 38 000 (finał Pucharu Polski)
- 2013/14 - 14 833
- 2014/15 - 21 005 oraz 15 768
- 2015/16 - 12 662
- 2016/17 - 22 004
- 2017/18 - 24 086
- 2018/19 - 20 084
- 2019/20 - 31 819
- 2020/21 - brak publiczności
- 2021/22 - 21 997
- 2022/23 - 21 947
Czy topowe mecze rozgrywane jesienią wpłyną na frekwencję podczas rundy rewanżowej? Nie można tego wykluczyć, chociaż wiosną również zawitają do Wrocławia zespoły, z którymi rywalizacja na boisku i trybunach wzbudzała szerokie zainteresowanie. Mamy tu na myśli mecz z Widzewem Łódź i Ruchem Chorzów, który w ekstraklasie zagra po raz pierwszy od 2017 roku. Poza tym liczymy, że po dwóch latach walki o utrzymanie, Śląsk powalczy w końcu o wyższe miejsce w tabeli niż piętnasta lokata, a to na pewno też będzie miało pozytywny wpływ na zwiększoną liczbę fanów na wrocławskim stadionie.
