Timossi Andersson: Zawsze staram się atakować i być pod bramką przeciwnika

Timossi Andersson: Zawsze staram się atakować i być pod bramką przeciwnika

fot.: Adriana Ficek / SlaskWroclawpl

Najnowszy transfer Śląska Wrocław Alex Timossi Andersson udzielił pierwszego wywiadu dla klubowych mediów. Opowiedział m.in. dlaczego wybrał ofertę Śląska, jakim jest zawodnikiem i który trener miał na niego największy wpływ.



 

O powodzie zmiany klubu:

- Byłem tam już od dłuższego czasu. Myślę, ze to dla mnie czas, aby spróbować czegoś nowego. Chcę rozwinąć się w nowym miejscu jeszcze mocniej. To jest główny powód.

Jest tu dobra kultura piłkarska. Widziałem fanów i to też sprawiło, że zdecydowałem się tutaj przyjechać.

O zawodnikach ze szwedzkiej ligi w Ekstraklasie:

- Nie rozmawiałem z żadnym z takich zawodników przed transferem. Kiedy jednak widzisz, że inni Szwedzcy gracze przyszli tutaj i naprawdę dobrze się spisują, to oczywiście jest to dobry krok.

Ekstraklasa to dobra liga. Jeśli chcesz zrobić krok do przodu lub złapać więcej minut, to jest dobra liga do tego. Możesz także bardziej pokazać swoje umiejętności. W Polsce według mnie jest wyższy poziom gry. Można się mocniej rozwinąć i trafić do jeszcze lepszej ligi.

O rozmowach z Rafałem Grodzickim i Ante Simundzą:

- Z dyrektorem sportowym miałem spotkanie. Od początku czułem, że klub i wszystko wokół niego jest bardzo dobre, zrobiło to na mnie dobre wrażenie. Z trenerem także odbyłem rozmowę - przez telefon, kiedy byłem jeszcze w Szwecji. Wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie.

O spotkaniu Śląska z Helsingborgiem w 2012 roku:

- Nie pamiętam tego spotkania, ale prawdopodobnie na nim byłem, bo oglądałem praktycznie każde spotkanie Helsingborgu. To chyba był najlepszy okres mojej drużyny.

O okresie w Bayernie Monachium:

- Miałem tam długi kontrakt. Grałem na poziomie drużyn młodzieżowych. Myślę, że każdy, kto tam trafi, marzy, aby zadebiutować w pierwszej drużynie. Nie jest to jednak łatwe dla młodego gracza. Udałem się więc na wypożyczenie.

Byłem młody, musiałem w pewien sposób liczyć tylko na siebie, zdobyć pewności, nauczyć się wszystkiego, czego potrzebujesz, aby zostać profesjonalnym zawodnikiem. Najważniejsza lekcja z tego okresu? Ciężka praca.

Największe wrażenie na treningach zrobił na mnie Thiago Alcantara - był niesamowity. Oczywiście było wielu zawodników, ale jeśli mam wskazać jednego, to byłby to on.

Niczego nie żałuję z tej przygody. Nauczyłem się dużo i pozwoliło mi się to rozwinąć jako człowiek i jako piłkarz.

O grze w kilku klubach w młodym wieku:

- Może czasami nie jest to dobre, by grać w wielu klubach, ale naprawdę dużo się nauczyłem. Widzisz różne kultury, trenerów, treningi. Dla mnie to wielki plus w mojej karierze.

O braku systemu VAR w Szwecji:

- Tak, grałem z VAR-em w Holandii i Austrii. Myślę, że to ma swoje dobre i złe strony. W Szwecji fani tego nie chcą, bo w pewnym sensie mają władzę nad klubami. Więc jeśli oni nie chcą, to związek nie może tego wprowadzić.

Nie ma właściciela, który może wejść do klubu i powiedzieć, że tego chce. Kibice muszą za tym zagłosować.

O tym, który trener miał na niego największy wpływ:

- Myślę, że Olof Mellberg. Kiedy przyjechałem do Brommapojkarna pracował w klubie przez pierwszy i drugi rok. To dobry człowiek na boisku i poza nim. Zdecydowanie wybrałbym jego. Był zarówno świetnym piłkarzem, jak i trenerem.

O piłkarskim idolu:

- Kiedy byłem dzieckiem, uwielbiałem Neymara i to na niego bym postawił. Może nie zasłużył w tym roku, żeby pojechać na mundial, ale nie możesz nie doceniać ważności doświadczonych graczy. Wygrał wszystko w swojej karierze. Może swoją formą nie zasłużył.

O opisaniu siebie jako zawodnika:

- Powiedziałbym, że wyróżniam się szybkością i próbami przedostania się pod bramkę przeciwnika. Lubię próbować zanotować asystę, strzelić gola. Mam ambicję być zawodnikiem decydującym.

O celach na następny sezon:

- Trzeba być stabilną drużyną i pracować nad rzeczami, które wymagają poprawy. Trzeba wypracować rzeczy, by było jak najlepiej.

Cały wywiad dostępny jest TUTAJ. Więcej o graczu natomiast pisaliśmy TUTAJ.

Franciszek Wiatr

Autor

Franciszek Wiatr

Wrocławianin od urodzenia, rocznik 2000. Pierwszy mecz Śląska na żywo zobaczyłem 7 marca 2009 roku - 3:0 z Polonią Bytom - na „Odkrytej”.

W redakcji działam od sierpnia 2023 roku, głównie pisząc teksty i dbając o atmosferę. Odpowiadam za tematy kibicowskie.

Fan dobrego futbolu i kulinariów. Staram się latać na mecze do różnych krajów - od EURO po piątą ligę angielską. Chcę zwiedzić całą Europę.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.