Transfery ze Śląska? To nie czas na pożegnania
fot.: Rafał Sawicki
Śląsk Wrocław mierzy wysoko i nie chce rozstawać się z najważniejszymi piłkarzami zespołu, o czym wspomniał Patryk Załęczny na antenie CANAL+ SPORT. Prezes WKS-u w rozmowie odniósł się do pytań o Erika Exposito, a także o inne potencjalne odejścia z klubu.
Na dwie kolejki przed końcem sezonu drużyna ze stolicy Dolnego Śląska okupuje drugą lokatę w Ekstraklasie, tuż za białostocką Jagiellonią. Podczas gdy wszyscy żyją marzeniem o złotym medalu i udziale w europejskich pucharach, prezes WKS-u zwraca uwagę na długoterminowy cel klubu.
- Dążmy do stabilizacji. Chcemy, żeby kibice wiedzieli, że to nie jest, brzydko mówiąc - „wypadek przy pracy”, że Śląsk w tym sezonie walczy o europejskie puchary i mistrzostwo Polski, ale żeby mieli poczucie i świadomość, że to klub, który stabilnie prze do góry
- zadeklarował Patryk Załęczny w „Odprawie przedmeczowej”.
Aby realizować założone plany, potrzebni są również zawodnicy o odpowiedniej jakości. Jednym z nich jest Erik Exposito, którego saga transferowa co okienko wraca jak bumerang. Choć Hiszpan kuszony jest ofertami z MLS, Arabii i Legii, a także chęcią powrotu do ojczyzny, tak pozostanie 27-latka we Wrocławiu wciąż nie jest wykluczone.
- Ku zaskoczeniu kibiców nie będziemy żegnać Erika Exposito podczas meczu z Radomiakiem. Cały czas rozmawiamy i liczymy, że m.in. wicemistrzostwo czy mistrzostwo Polski skusi Erika do tego, żeby pozostał z nami i mógł się pokazać w europejskich pucharach.
Co więcej, mimo że oferty za innych graczy rzeczywiście spływają do klubu, tak liczba ważnych piłkarzy, którzy opuszczą Oporowską, będzie minimalna.
- Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której po sezonie sprzedajemy dwóch/trzech zawodników i przystępujemy do europejskich rozgrywek z zupełnie zmienionym składem. To jest droga donikąd. Jeżeli mielibyśmy mówić o transferach wychodzących, to celowałbym w maksymalnie jeden z trzonu naszego zespołu
- zapewnia Załęczny.
Dodał on również, że klub bliski jest porozumienia z kilkoma nowymi zawodnikami.