WYPOŻYCZENI: Awans Gąski, problemy Samca-Talara?
fot.: Mateusz Porzucek
Zakończyła się Ekstraklasa, ale to nie koniec emocji związanych z piłkarzami Śląska. W grze wciąż pozostają rezerwy WKS-u w II Lidze, a poziom wyżej mamy przecież swoich dwóch reprezentantów na wypożyczeniach. Zapraszamy na przegląd "wojsk wypożyczonych", czyli raport z poczynań piłkarzy Śląska grających tymczasowo w innych klubach.
Gąska coraz bliżej awansu
Radomiak Radom, którego ważnym ogniwem jest Damian Gąska, wygrał w szalonym meczu 1:0 z GKS-em Bełchatów. Trzy punkty w tym meczu pozwoliły radomianom wskoczyć na drugą pozycję w tabeli, gwarantującą bezpośredni awans do ekstraklasy. Radomiak ma trzy punkty przewagi nad zajmującymi odpowiednio trzecie i czwarte miejsce GKS-em Tychy i Arką Gdynia.
Wypożyczony z WKS-u Damian Gąska był aktywny w tym spotkaniu, jednak po raz kolejny nie udało mu się w żaden sposób wpisać do protokołu meczowego. Pomocnik Śląska czeka na asystę od 2 maja, zaś ostatniego gola strzelił jeszcze pod koniec marca. Jak do tej pory ma na swoim koncie dwa trafienia oraz pięć asyst.
Ogony Samca-Talara w bezpłciowym Widzewie
Bez zmian jest za to sytuacja Widzewa Łódź. Zespół Piotra Samca-Talara po ostatniej kolejce w dalszym ciągu pozostaje na 10. miejscu w tabeli i do końca sezonu czekają ich raczej mecze "o nic". Oczywiście - w zasięgu są wyższe lokaty - Widzew ma dwa punkty straty do dziewiątego Chrobrego oraz cztery punkty straty do miejsc numer 7 i 8, jednak forma zespołu nie pozwala liczyć na wiele. Ostatnie zwycięstwo Widzewa miało miejsce ponad miesiąc temu. Po nim przyszły trzy remisy, przedzielone porażką.
Gdzie w tym marazmie jest miejsce Piotra Samca-Talara? Wydawałoby się, że w zespole bez formy, nie grającym już o żadne sukcesy, młody zawodnik będzie dostawał więcej szans. Niestety w przypadku skrzydłowego Śląska sprawa wygląda odwrotnie. Samiec-Talar nie rozegrał więcej niż 45 minut w meczu Widzewa od połowy kwietnia, a właściwie cały jego pobyt w Widzewie to rozgrywanie tzw. ogonów. Zwykle pojawia się na boisku w końcówkach spotkań, na ostatnie 15-20 minut lub, tak jak w ubiegłej kolejce, na ostatnie sześć...
Co z liczbami? Też nieciekawie. Samiec-Talar ostatni raz wpisał się do protokołu meczowego w lutym, zdobywając gola w wygranym 2:0 zaległym meczu z Koroną Kielce. Wcześniej asystował w meczu sparingowym przed startego drugiej części sezonu, i to by było na tyle, jeśli chodzi o osiągnięcia skrzydłowego w Widzewie.
źródło: własne