WYPOŻYCZENI: Wołczek zaczął strzelać!
fot.: Adrian Maraś/Sandecja
Aleksander Wołczek z każdym tygodniem czuje się w Nowym Sączu coraz lepiej. Wychowanek Śląska zdobył w Sandecji swoje pierwsze bramki. W cyklu "Wypożyczeni" sprawdzamy, jak radzą sobie piłkarze Śląska w swoich tymczasowych klubach.
Sandecja pewnie po swoje
Wołczek w meczu z ŁKS-em II pojawił się na boisku po godzinie gry. Zastąpił Simeona Oure, przy wyniku 2:0 dla jego drużyny. Już po sześciu minutach gry Wołczek otrzymał podanie na 20. metrze, a po jego uderzeniu piłka wpadła do siatki tuż obok bocznego słupka. Spotkanie skończyło się wynikiem 4-1, a pomocnik z Wrocławia w końcu zdobył swoją pierwszą bramkę, która potwierdza jego świetną dyspozycję od czasu przyjścia do nowego klubu.
Pierwszą bramkę w barwach naszego zespołu ⚪⚫ zdobył w ubiegłej kolejce Aleksander Wołczek. Zobaczcie klasyfikację strzelców 🎯 i asystentów po 24. kolejce.
— Sandecja Nowy Sącz (@SandecjaNS) 25 marca 2026
➖➖➖
ʟɪɴᴋ ᴅᴏ ᴡ ᴋᴏᴍᴇɴᴛᴀʀᴢᴜ pic.twitter.com/2C7f5qoon6
Kolejne spotkanie to był wyjazd do Stalowej Woli, jednak mecz ze Stalą nie należał do najciekawszych. Wołczek zagrał 79. minut wychodząc w pierwszym składzie. Żaden z piłkarzy na boisku nie dał rady znaleźć drogi do bramki, niewielu było też w stanie oddać celny strzał. Po 90. minutach na tablicy wyników widniał wynik 0:0.
Zdecydowanie ciekawiej wyglądało spotkanie z Resovią Rzeszów, która po 37. minutach prowadziła w Nowym Sączu dwiema bramkami. Wołczek ponownie na boisku pojawił się dopiero po wejściu z ławki, tym razem w 58. minucie zastępując Bartłomieja Juszczyka. Już w pierwszej swojej akcji mógł zdobyć bramkę kontaktową, jednak jego strzał głową z 6. metra pewnie obronił bramkarz.
Sygnał do remontady ze strony Wołczka padł jednak w 84. minucie, po fantastycznym strzale z dystansu. Wrocławianin otrzymał podanie od Kasprzaka, po czym uderzył lewą nogą w stronę bramki. Piłka poszybowała prosto w okienko bramkarza rywali. Nie mógł jednak świętować tego gola zbyt długo, ponieważ gospodarze chcieli uratować co najmniej punkt. Już dwie minuty później piłka znowu zatrzepotała w siatce, tym razem po uderzeniu Filipa Piszczka. Sandecji udało się zremisować to spotkanie 2:2.
Drugie trafienie ⚽ dla naszego zespołu dopisał na swoje konto młodzieżowiec ⚪⚫ "Sączersów", Aleksander Wołczek.https://t.co/EdtAIAFJHN
— Sandecja Nowy Sącz (@SandecjaNS) 8 kwietnia 2026
W ten sposób Nowosądeczanie utrzymali się w strefie dającej grę w barażach. Aktualnie zajmują 4. miejsce w tabeli, z dorobkiem 42 punktów. Ciężko będzie powalczyć o bezpośredni awans, ponieważ strata do drugiej Olimpii Grudziądz wynosi aż 8 punktów, jednak przy takiej dyspozycji Biało-czarni mogą śmiało myśleć o zwycięstwie w barażach i awansie do I ligi. Sandecja nie przegrała żadnego spotkania od 30 listopada.
Kolejne spotkanie to będzie prawdziwy test formy, ponieważ drużynę Wołczka czeka ciężki wyjazd na teren lidera ligi - Unii Skierniewice. Mecz odbędzie się 12 kwietnia. Do końca sezonu pozostało 8 spotkań, w tym jedno we Wrocławiu z drużyną Michała Hetela, które będzie miało miejsce 25 kwietnia.
