Yeboah: Wygraliśmy przede wszystkim dyscypliną taktyczną
fot.: Paweł Kot
Śląsk Wrocław po raz drugi w tym sezonie zdobył Poznań i awansował do 1/8 finału Pucharu Polski pokonując Lecha 3:1. Bohaterem wrocławian został autor dwóch goli John Yeboah, który po wszystkim skomentował przebieg spotkania na antenie Polsatu Sport.
John Yeboah, dzisiaj dwa gole i awans do kolejnej rundy. Jak oceniasz to spotkanie w waszym wykonaniu?
Jestem bardzo zadowolony z tego, że udało mi się trafić do bramki dwukrotnie. Pierwsza bramka nieco "lisia", chytra, zdobyta bardziej sprytem. Udało nam się dobrze wejść w mecz, a Lech potem wyrównał. Wygraliśmy jednak dzisiaj przede wszystkim dyscypliną taktyczną.
Co było dla was najważniejsze w przebiegu tego meczu?
Te pierwsze 20 minut były kluczowe dla nas. Uspokoiliśmy wówczas nieco grę, złapaliśmy odpowiednią koncentrację i potrafiliśmy stworzyć sobie sytuacje bramkowe. Chociaż Lech w pewnym momencie dość mocno nas przycisnął.
Śląsk nie potrafi złapać serii zwycięstw, wcześniej przegraliście z Radomiakiem. Co musi się zmienić, byście wygrali wreszcie choć dwa mecze pod rząd?
Mecz z Radomiakiem był absolutnie szalony. Nie przeżyłem jeszcze czegoś takiego, zresztą podobnie jak trener Djurdjević. Szalone spotkanie, szalona walka, szalona gra. Dzisiaj udzieliły nam się tamte emocje. Ale taka jest piłka, tak się czasem zdarza. Choć może akurat nie w przypadku tylu czerwonych kartek. Jednak teraz staramy się już o tym nie myśleć i skupiamy się w pełni na najbliższym starciu z Jagiellonią.