Zamieszanie z powrotem Pokornego na boisko. Pomocnik nie zagra już w Śląsku?

06.05.2025 (21:00) | Marcin Sapuń

fot.: Rafał Sawicki

22 lutego Peter Pokorny po raz ostatni wystąpił w meczu Ekstraklasy. Od tego momentu słowacki pomocnik narzeka na uraz kolana. Pomimo że testy medyczne nie wykazują niczego poważnego, piłkarz wciąż nie wrócił do gry. Jego absencja powoduje, że wśród kibiców pojawiły się pewne teorie, dotyczące ewentualnego drugiego dna całej sytuacji. 



 

Do końca sezonu Ekstraklasy pozostały jeszcze trzy kolejki. Wrocławianie wciąż są pod kreską, a do przeskoczenia w tabeli Zagłębia lub Lechii, brakuje im sześć punktów. Przed Śląskiem trudna misja, gdzie nie wszystko będzie zależeć od podopiecznych Ante Simundzy. Na ostatnim etapie raczej nie zobaczymy już na boisku byłego kapitana, Petera Pokornego. Od ponad dwóch miesięcy zmaga się on z urazem kolana, chociaż ostatnio dowiedzieliśmy się, że wszelkie testy medyczne wskazują, że ze zdrowiem 23-latka powinno być już wszystko ok. Ten jednak podczas biegania i kontaktu z piłką odczuwa ból, który tym samym uniemożliwia jego grę. 

Kiedy ma testy biegowe, odczuwa on ból. Testy medyczne wskazują, że jest ok. Poziom bólu jest inny dla wszystkich. Wierzę, że faktycznie odczuwa ten ból. Miałem podobną kontuzję i wiem, ile kosztuje powrót do sił

- powiedział trener Simundza na konferencji prasowej przed starciem z Rakowem pod koniec kwietnia. 

Przedłużająca się absencja pomocnika rozbudziła teorie wśród kibiców, że Słowak nie chce przedłużyć kontraktu ze Śląskiem i dlatego odwleka w czasie powrót do gry. Jego umowa, która wygasa w czerwcu, zawiera opcję automatycznego przedłużenia przy spełnieniu określonych w niej minut. Zdaniem Szymona Janczyka z redakcji Weszło, brakuje naprawdę niewiele, by do tego doszło. Chodzi tu o rozegraniu minimum dwóch meczów, a w każdym z nich co najmniej po 45 minut. Pytany o całe zamieszanie trener WKS-u odpowiada, że musi on wierzyć swoim zawodnikom, ale podkreślił również, że nawet gdyby miał teraz 23-latka w zespole, nie byłby on gotowy do występów. 

Przede wszystkim część medyczna, to nie jest moja praca. Jeśli nie będę wierzył swoim zawodnikom, to komu miałbym wierzyć? Nawet jakbym miał go w drużynie, to nie byłby gotowy do gry. Ale podsumowując - wierzę mu

- tłumaczy Ante Simundza. 

Jak twierdzi Szymon Janczyk, w międzyczasie agent Petera Pokornego szuka mu już nowego pracodawcy, oferując pomocnika jako gracza, za którego nie trzeba będzie zapłacić. Mało prawdopodobne jest tez to, że były kapitan Śląska pozostanie w Polsce, chociaż ponoć jego sytuację w ostatnim czasie miał monitorować Widzew Łódź. 

Słowak wciąż trenuje indywidualnie i wspiera drużynę jedynie z trybun. Podczas derbów Dolnego Śląska widziano go u boku Petra Schwarza, którego obecność została nagrodzona brawami na Tarczyński Arenie. O całym zamieszaniu z powrotem Pokornego rozmawialiśmy również podczas poniedziałkowego pokoju na portalu X, który już teraz możecie odsłuchać m.in. na naszym kanale w serwisie YouTube. 

- Kiedy wydawało się, że nieobecność Petra Schwarza będzie bodźcem motywacyjnym, by wrócić do drużyny, kibice Śląska bardzo mocno się zawiedli. Jeśli taka sama sytuacja zajdzie w kolejnym klubie,  mało kto będzie chciał zatrudnić Pokornego w obawie, że piłkarz po raz kolejny wykręci taki numer

- powiedział Adam Mokrzycki z naszej redakcji w najnowszym odcinku podcastu #SektorŚląska. 

- Jest to niesamowity przypadek, bo mówimy tu o zawodniku, który w poprzednim sezonie był jednym z najlepszych graczy. Gdyby Pokorny odchodził ze Śląska w godnych okolicznościach, moglibyśmy mówić o dobrze trafionym transferze, a tak to zostanie zapamiętany z okoliczności odejścia z klubu

- dodał Dominik Mazur w przytoczonym wyżej podcaście. 

Dotychczas Peter Pokorny rozegrał dla Śląska 54 spotkania, w których dwa razy zanotował asystę i 23 razy został ukarany żółtym kartonikiem. Wydaje się, że licznik meczów zatrzyma się właśnie na takiej liczbie, a to by oznaczało, że Słowak ostatni raz w trójkolorowych barwach zagrał w Kielcach przeciwko Koronie. Ocenę okoliczności pożegnania ze Śląskiem, pozostawiamy każdemu indywidualnie, ale raczej nie tak wyobrażali sobie to fani Wojskowych. 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet na kanale WhatsApp. Odwiedź nas także na Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.