Kto był Piłkarzem Meczu z Wisłą Płock? (DUŻO STATYSTYK)

Kto był Piłkarzem Meczu z Wisłą Płock? (DUŻO STATYSTYK)

fot.: Michał Łada / Wisła Płock S.A.​

W przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego Śląsk odwrócił losy meczu w Płocku i dzięki wygranej 2:1 zapewnił sobie pierwszy od pięciu lat awans do grupy mistrzowskiej. Kto był według Was Piłkarzem Meczu? Zapraszamy do lektury naszego podsumowania, statystyk i oddania głosu.



 

MATUS PUTNOCKY

Zanim w końcówce pierwszej połowy precyzyjnym strzałem zaskoczył go Damian Michalski, dwukrotnie ratował skórę swojemu zespołowi. Krótko po rozpoczęciu gry czujnie przeniósł piłkę nad poprzeczką po strzale Alana Urygi, później świetnie odbił piłkę w pojedynku z Piotrem Tomasikiem. Putnocky niepotrzebnie opuszczał światło bramki w sytuacji, w której między stoperów bez kłopotu wbiegł Cillian Sheridan, na szczęście napastnik Wisły nie miał pomysłu na wykorzystanie błędu bramkarza Śląska. W drugiej połowie Słowak był praktycznie bezrobotny, miał do obrony tylko jeden strzał.

  • InStat Index: 297
  • Gole/ Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 25/23 (92%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Odbiory: 0, Straty: 1
  • Strzały celne/obronione: 4/3 (75%)

LUBAMBO MUSONDA

Po dwóch meczach z konieczności ponownie został ustawiony na prawej stronie obrony i raz poważnie się pomylił. Mimo dobrych możliwości szybkościowych, Zambijczyk nie zdążył za Piotrem Tomasikiem i tylko skutecznej interwencji Putnockiego zawdzięczał utrzymujące się jeszcze czyste konto. W raporcie InStat Musonda uzyskał jedną z najniższych ocen w zespole. Tylko jeden zawodnik Śląska zanotował więcej strat, ledwie trzech podawało mniej dokładnie od niego. Co ciekawe, każdy z trzech dryblingów Zambijczyka był udany.

  • InStat Index: 240
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 76/64 (84%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 16/9 (56%)
  • Odbiory: 5, Straty: 7

ISRAEL PUERTO

Paradoksem jest, że pomimo siódmego kolejnego meczu bez czystego konta Śląska, kolejny raz należy docenić coraz lepiej funkcjonujący duet środkowych obrońców. Puerto wystrzegał się błędów, był skuteczny w najważniejszych sytuacjach, dzięki czemu może cieszyć się z najlepszej noty InStat spośród graczy pierwszego składu. Hiszpan odzyskał najwięcej piłek, wygrał również największą liczbę pojedynków w ekipie Śląska. Niedługo przed końcem zapisał się w protokole jako jedyny ukarany kartką, ale to nie obniża ogólnej wartości jego występu.

  • InStat Index: 309
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 79/69 (87%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 19/15 (79%)
  • Odbiory: 2, Straty: 5

MARK TAMAS

Nie upilnował Torigla Gjertsena, gdy ten w pierwszej połowie ruszył prawym skrzydłem i znakomicie obsłużył Tomasika. Generalnie jednak, podobnie jak Puerto, zaprezentował solidny poziom, o czym świadczy drugi najlepszy w zespole wynik InStat. Tamas tylko dwukrotnie podawał niecelnie, a jedynie Hiszpan miał lepszą skuteczność wygranych pojedynków od niego. Węgierski stoper przyjął również największą liczbę podań w ekipie Śląska. Zwraca uwagę, że Tamas pięciokrotnie odzyskał piłkę wystrzegając się strat.

  • InStat Index: 298
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 83/81 (98%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 7/5 (71%)
  • Odbiory: 2, Straty: 0

DINO STIGLEC

Odegrał dyskretną, ale niezwykle ważną rolę przy obu bramkach zdobytych przez Śląsk w Płocku. W pierwszej sytuacji, zanim efektowną wymianę podań zaprezentowali Pich i Chrapek, to Stiglec podał do Słowaka ustawionego przed polem karnym. Przy drugiej, boczny obrońca wypuścił lewym skrzydłem słowackiego rezerwowego, który dośrodkował w szesnastkę na nogę Przemysława Płachety. Przed przerwą owocem wrzutki Stigleca był również groźny strzał głową Erika Exposito. Na minus jego występu zaledwie trzy wygrane w dziesięciu pojedynkach, zdecydowanie najgorszy wynik wśród obrońców Śląska.

  • InStat Index: 250
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 74/67 (91%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 10/3 (30%)
  • Odbiory: 1, Straty: 3

FILIP MARKOVIĆ

Skurcz, który dopadł Serba po godzinie gry i spowodował konieczność wymiany go na Picha, okazał się jednym z najważniejszych wydarzeń środowego meczu. Marković wrócił do wyjściowej jedenastki po nieobecności w Gdyni, ale kolejny raz nie zaprezentował niczego przekonywującego. Nie oddał żadnego strzału, podejmował złe decyzje w akcjach ofensywnych. Raptem dwóch zawodników wrocławian podawało od niego mniej dokładnie, na swoją korzyść rozstrzygał co drugi pojedynek. Skuteczny był za to w obu próbach odbiorów.

  • InStat Index: 257
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 21/17 (81%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 12/7 (58%)
  • Odbiory: 2, Straty: 2

KRZYSZTOF MĄCZYŃSKI

Trzy nieudane próby odbiorów i zaledwie dwa wygrane pojedynki przy czternastu podjętych nie wystawiają kapitanowi najlepszej recenzji w InStacie, ale Mączyńskiemu nie można odmówić walki w Płocku. Chwilę po bramce wyrównującej próbował pomóc zespołowi iść zespołowi posyłając przerzut do Michała Chrapka, który wyłożył piłkę na groźny strzał Exposito. Symptomatyczna dla jego postawy była również sytuacja zastawiania się przy chorągiewce sekundy przed końcowym gwizdkiem. Inny fakt dający do myślenia to statystyka według której Mączyński pokonał największy dystans w drużynie Śląska – prawie 11 kilometrów.

  • InStat Index: 236
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 2/0 (0%)
  • Podania/Dokładne: 50/42 (84%)
  • Podania kluczowe: 2/1 (50%)
  • Pojedynki/Wygrane: 14/2 (14%)
  • Odbiory: 3, Straty: 3

DIEGO ŻIVULIĆ

Podobnie jak Mączyński zanotował najgorszą notę w raporcie statystycznej, jednak ambitnej walki w jego przypadku było jak na lekarstwo, a liczby są tylko dopełnieniem słabiutkiego występu. Żadnych prób odbioru i dryblingu, tylko dziesięć podjętych pojedynków, z czego jeden wygrany. Do tego niewidoczny w akcjach ofensywnych i niepodejmujący choćby najmniejszego ryzyka. Kolejny raz trudno powiedzieć, jaką rolę miał do spełnienia Chorwat, jego postawa wskazuje, że sam mógłby mieć problem z odpowiedzią.

  • InStat Index: 236
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 49/42 (86%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 10/1 (10%)
  • Odbiory: 0, Straty: 5

MICHAŁ CHRAPEK

Mógł zostać bohaterem pierwszej połowy po przejęciu piłki przez Exposito, lecz w stuprocentowej sytuacji trafił prosto w Krzysztofa Kamińskiego. Po przerwie odegrał jednak kluczową rolę przy bramce wyrównującej doskonale współpracując z Robertem Pichem. Chwilę później, mógł być również autorem drugiej asysty, ale bramkarz Wisły Płock nie popełnił błędu po uderzeniu hiszpańskiego napastnika Śląska. Martwi jedynie, że Chrapek przy pięciu stratach piłki, żadnej nie odzyskał. Nadrabiał nieustępliwością, po jego akcjach sędzia czterokrotnie odgwizdywał faule.

  • InStat Index: 269
  • Gole/Asysty: 0/1, Strzały/celne: 3/1 (33%)
  • Podania/Dokładne: 35/31 (89%)
  • Podania kluczowe: 1/1 (100%)
  • Pojedynki/Wygrane: 13/4 (31%)
  • Odbiory: 2, Straty: 5

PRZEMYSŁAW PŁACHETA

W samej końcówce znalazł się w odpowiednim miejscu po tym, jak piłki głową nie sięgnął Exposito i przypieczętował awans Śląska do grupy mistrzowskiej. Bramka młodzieżowca przysłania występ, który według liczb kolejny raz był daleki od idealnego, ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Szesnaście strat przy braku piłek odzyskanych, do tego zaledwie trzy wygrane pojedynki – to statystyki, które chluby nie przynoszą, ale najważniejsze, że w środę nie zawiódł w najważniejszej akcji. Płacheta popełnił jednak aż siedem fauli, najwięcej ze wszystkich piłkarzy.

  • InStat Index: 284
  • Gole/Asysty: 1/0, Strzały/celne: 1/1 (100%)
  • Podania/Dokładne: 35/24 (69%)
  • Podania kluczowe: 2/0 (0%)
  • Pojedynki/Wygrane: 19/3 (16%)
  • Odbiory: 4, Straty: 16

ERIK EXPOSITO

Choć trudno w to uwierzyć, konsekwencja z jaką stawia na niego trener Lavicka w Płocku przyniosła jeden z najlepszych występów Hiszpana w ostatnim czasie. Exposito był aktywny, nie bał się pokazywać do gry, czego efektem były niebezpieczne uderzenie głową w pierwszej połowy i obronione z trudem przez bramkarza w drugiej. To również on przytomnie zmienił stronę dostrzegając miejsce na lewym boku dla Stigleca w akcji, po której padła bramka na 1:1. A to wszystko przy ograniczonych możliwościach wobec uważnej postawy obrońców, którzy pozwolili, by Exposito przyjął zaledwie 22 podania, tyle co grający o pół godziny krócej Marković.

  • InStat Index: 259
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 2/2 (100%)
  • Podania/Dokładne: 11/5 (45%)
  • Podania kluczowe: 2/1 (50%)
  • Pojedynki/Wygrane: 17/6 (35%)
  • Odbiory: 1, Straty: 7

ROBERT PICH (grał od 63. minuty)

Prawdziwy joker trenera Śląska po pandemicznej przerwie. Słowak kolejny raz w krótkim czasie po wejściu z ławki zrobił różnicę, która zdecydowała o punktach. Do spółki z Chrapkiem wymanewrował defensywę trafiając w okienko na 1:1, a kwadrans później po jego dośrodkowaniu padła decydująca bramka. Co istotne, gol Picha przerwał trwającą od 25. kolejki serię Śląska bez trafienia z gry. Rezerwowy Słowak zdążył wymienić zbliżoną liczbę podań do grającego dwukrotnie dłużej od niego Markovicia, wygrał połowę z podjętych ośmiu pojedynków.

  • InStat Index: 326
  • Gole/Asysty: 1/1, Strzały/celne: 1/1 (100%)
  • Podania/Dokładne: 17/14 (82%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 8/4 (50%)
  • Odbiory: 0, Straty: 4

JAKUB ŁABOJKO (grał od 91. minuty)

Niezwykle skuteczny występ – stuprocentowa dokładność podań i wygranych pojedynków. To jednak pół-żartem, pół-serio, bo cztery ostatnie minuty, na które wszedł z ławki to był zdecydowanie zbyt krótki czas na zaprezentowanie swoich umiejętności.

  • InStat Index: Brak
  • Gole/Asysty: 0/0, Strzały/celne: 0
  • Podania/Dokładne: 1/1 (100%)
  • Podania kluczowe: 0
  • Pojedynki/Wygrane: 1/1 (100%)
  • Odbiory: 0, Straty: 0

VITEZSLAV LAVICKA

Trenerowi Śląska kolejny raz opłacił się manewr pozostawienia wśród rezerwowych Roberta Picha, który wygłodniały dołączył do gry, gdy zmęczenie dopadło Filipa Markovicia. Lavicka odzyskał dla swojego zespołu Erika Exposito, na którego najwyraźniej motywująco zadziałała obecność na ławce rekonwalescenta Filipa Raicevicia. Szkoleniowiec wrocławian ponownie mógł liczyć na Matusa Putnockiego, który utrzymał jego zespół na powierzchni w pierwszej połowie, nie zawiódł też zastępujący Guillermo Cotugno na prawym boku obrony Lubambo Musonda. W kwestii defensywy coraz bardziej uwiera jednak trwająca od lutego seria ze straconym golem.

STATYSTYKI ŚLĄSKA:

  • Średni InStat Index: 272
  • Posiadanie piłki: 68%
  • Strzały/Celne: 9/5 (55%)
  • Rzuty rożne: 7
  • Faule: 20
  • Spalone: 1
  • Żółte kartki: 1
  • Podania/Celne: 556/480 (86%)
  • Pojedynki/Wygrane: 147/61 (41%)

KLIKNIJ, by pobrać raport InStat

KLIKNIJ, by pobrać raport Fitness

 

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.