10 goli w sparingu: Pogoń Prudnik - Śląsk 1:9 (1:3)

Zespół Śląska wygrał lekko, łatwo i przyjemnie. Szkoda tylko, że nie sprzyjała aura i piłkarze musieli grać w strugach padającego deszczu. Trener Jan Żurek zabrał do Prudnika 20 zawodników. Większość z podstawowych graczy dostała wolne, miejsce w autokarze znalazło się natomiast dla utalentowanych juniorów (Frey, Misiewicz), zawodników ostatnio wypożyczonych Dąbrowskiego, Gajosa, Wiśniewskiego (wszyscy GKS Kobierzyce), Mroza (Gawin Królewska Wola), nową twarzą był jedynie Andrzej Maślorz (środkowy pomocnik), który ostatnio występował w LKS Łąka (IV liga śląska).


 

Wrocławianie dominowali na boisku, gospodarze często byli zamknięci na własnej połowie. Już w 9 minucie mogła paść pierwsza bramka, ale piłkę po uderzeniu głową Wana zdołał sparować bramkarz. Kilka minut później futbolówka po strzale pomocnika trafiła w słupek. Worek z golami rozwiązał się w 19 minucie. Na bramkę uderzał Kowal, piłka odbiła się od słupka, a skutecznie dobił ją Wan. Po chwili było już 0:2, Ilków-Gołąb minął kilku rywali u silnie uderzył na bramkę, golkiper próbował interweniować, ale piłka prześliznęła mu się po rękach i wpadła do siatki. Bramkarz Pogoni nie mógł narzekać na brak pracy, w 30 minucie z najwyższym trudem obronił strzał Ulatowskiego. Po chwili musiał jednak po raz kolejny wyjmować piłkę z siatki, a gola zdobył... Jaszczułt. Gracz z Prudnika niefortunnie interweniował przy próbie wybicia piłki silnie wstrzelonej w pole karne przez Rudolfa. Gospodarzom w pokonaniu Dąbrowskiego pomógł sędzia, który podyktował rzut karny z kapelusza. Po 45 minutach wynik brzmiał 1:3, choć Śląsk mógł prowadzić wyżej (m.in. Gajos trafił w słupek). W drugiej połowie pojawiła się prawie cała nowa jedenastka WKS-u (zostali jedynie Chrobot i Rudolf). Wrocławianie nadal dominowali na boisku i punktowali rywali. Młodzi zawodnicy chcieli pokazać się z dobrej strony trenerom i ambitnie dążyli do strzelania kolejnych goli. Tuż po wznowieniu gry do siatki trafił Witkowski, nie minęło 25 minut, a było już 1:8! Gole zdobyli: Biliński (dwa), Hajdamowicz i ponownie Witkowski. W międzyczasie w poprzeczkę trafił Małecki. Wydawało się, że mecz zakończy się wynikiem dwucyfrowym, jednak wrocławianie oszczędzili rywali przed blamażem. W ostatniej minucie wynik meczu strzałem głową (po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Małeckiego) ustalił Rudolf.



Po takim meczu trudno oceniać poszczególnych zawodników. Spotkanie toczyło się w trudnych warunkach na nierównej, grząskiej murawie, przy padającym deszczu. Rywal nie był wymagający – Pogoń występuje w opolskiej lidze okręgowej. W pierwszej połowie wystąpił skład teoretycznie silniejszy. Dąbrowski nie miał wiele pracy, kilka razy dalekim wybiegiem z bramki uprzedzał napastników rywali, obronił jeden groźny strzał, nie miał wiele do powiedzenia przy rzucie karnym. Defensywa spisała się dobrze. Boczni obrońcy (Rudolf i Ostrowski) często włączali się do akcji ofensywnych i stwarzali przewagę liczebną w ataku. Coraz pewniej na stoperze gra Chrobot. Na boku pomocy aktywny był Wan, który dobrze współpracował z Rudolfem, środek pola opanowali Mróz z Ulatowskim. Mało widoczni byli napastnicy – Gajos i Ilków-Gołąb. W drugiej połowie między słupkami stanął Michał Misiewicz i mimo młodego wieku (16 lat) bez zbędnego respektu kierował obrońcami. Defensywa (z i Galusiem) nie popełniała błędów. Grą kierował Małecki, który powraca do dobrej formy po kontuzji, jego partner ze środka pola – Maślorz wypadł bezbarwnie i raczej Śląska nie zbawi. Aktywni byli napastnicy – Witkowski i Biliński. Nieźle wypadli skrzydłowi: Hajdamowicz i młody Frey.


Mecz ze Śląskiem był szczególnym wydarzeniem w Prudniku. Piłkarze WKS-u otrzymali od gospodarzy prezenty, a po meczu drużyna mogła posilić się kiełbaskami z grilla. Szkoda, że z powodu wczesnej godziny spotkanie obejrzała tylko garstka kibiców.



Sparing: Pogoń Prudnik – Śląsk Wrocław 1:9 (1:3)

Gole: Rudzki 39’ (k.) – Wan 19’, Ilków-Gołąb 21’, Jaszczułt 36’ (sam.), Witkowski 46’,61’, Biliński 51’, 69’, Hajdamowicz 58’, Rudolf 90’.




Śląsk (1 poł.): Dąbrowski – Rudolf, Sourek, Chrobot, Ostrowski – Wan, Ulatowski, Mróz, Kowal – Ilków-Gołąb, Gajos.

Śląsk (2 poł.): Misiewicz – Rudolf, Chrobot, Wiśniewski, Galuś - Frey, Maślorz, Małecki, Hajdamowicz – Witkowski, Biliński.

źródło: www.slaskwroclaw.pl

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.