180 minut bez goli

Śląsk dopiero po raz 8. w historii zanotował w ekstraklasie 2 bezbramkowe remisy w obu meczach z jednym rywalem w tym samym sezonie. Za pierwszym razem zresztą, w rozgrywkach 1968/69, wrocławianie spotkali się przed ligowym rewanżem z Polonią Bytom w Pucharze Polski i w tym spotkaniu gol padł (1:0). Ruch Chorzów jest na tej liście pierwszym klubem, który pojawia się dwukrotnie. Tylko z Rakowem Częstochowa WKS remisował 0:0 w 3 kolejnych pojedynkach w elicie. Były to wszystkie potyczki, jakie te kluby rozegrały ze sobą w najwyższej klasie rozgrywkowej (przed 4. „Wojskowi” wycofali się z rozgrywek).


 

W latach 60. mecze Śląska w ekstraklasie bardzo rzadko kończyły się bez celnego trafienia obu drużyn. Pierwszy taki przypadek miał miejsce dopiero w 15. kolejce debiutanckiego sezonu wrocławian w gronie najlepszych jedenastek w kraju w konfrontacji w Warszawie z Gwardią.
Zarówno jesienią jak i wiosną WKS remisował bezbramkowo w swoim 5. sezonie pierwszoligowym z bytomską Polonią. Niestety „Wojskowym” zabrakło wówczas punktu do utrzymania. Nieco lepiej szło im w pucharze, w którym w 1/8 finału wyeliminowali „Niebiesko-Czerwonych” po golu Romana Jakóbczaka z rzutu karnego.
Po powrocie do ekstraklasy Śląsk na 0;0 zagrał dwukrotnie z Zagłębiem Sosnowiec. Co ciekawe nasi rywale byli najsłabszą w lidze drużyną jesieni, kiedy gościli wrocławian oraz najlepszą na wiosnę, gdy zdobyli punkt we Wrocławiu.
Po kolejnych 5 latach WKS nie potrafił strzelić gola beniaminkowi Gwardii Warszawa. Piłkarze ze stolicy po roku opuścili I ligę, zatem nic dziwnego, że i oni nie znaleźli sposobu na wrocławskiego bramkarza. 2 sezony później „Wojskowi” remisując w Chorzowie z Ruchem rozpoczęli marsz w górę tabeli. Przed tym pojedynkiem mieli 8 punktów mniej od wiceliderujących „Niebieskich”, a przed rewanżem już 4 oczka więcej. I znów w ostatecznym rozrachunku przydałaby się choć jedna bramka. Śląskowi dodatkowy punkt pozwoliłby zagrać w europejskich pucharach.
W sezonie 1988/89 wrocławianie nie dali się Legii Warszawa, a 4 lata później w innych wojskowych derbach podzielili się punktami z Zawiszą Bydgoszcz. Po raz pierwszy po wprowadzeniu 3 punktów za każde zwycięstwo WKS zanotował rezultat 0:0 u siebie z Rakowem Częstochowa. Bez goli obyło się również w rewanżu, co zapewniło w efekcie utrzymanie Śląskowi. Z bydgoszczanami od tej pory już nie zagraliśmy w ekstraklasie, zaś z częstochowianami tylko w jednym meczu następnego sezonu. Również w nim nie padły bramki.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.