6:0, 5:0, 4:0... Zwycięska seria rezerw trwa!

ojedynek rezerw Śląska i Miedzi rozegrano w środę awansem, pozostałe mecze 24 kolejki IV ligi, w tym szlagier Motobi - Orzeł, odbędą się podczas najbliższego weekendu. Pierwszy mecz wyjazdowy pod wodzą trenera Wiesława Urycza okazał się dla wrocławian szczęśliwy. Zespół WKS-u po raz trzeci z rzędu wygrał wysoko, w dodatku bez starty gola. Wiosenne mecze w wykonaniu wrocławian przypominają poprzedni sezon, gdy rezerwy wygrały ligę okręgową i w spotkaniach padały wyniki 8:0, czy 7:0. Mecz z boku boiska obserwował szkoleniowiec Śląska Jan Żurek, trybuny zaś świeciły pustkami.

Jednak nie było to powodem małego zainteresowania pojedynkiem, lecz remontem na stadionie w Legnicy. Na nowopostawionej trybunie trwają jeszcze prace i teren ten jest placem budowy, dlatego też zarówno to spotkanie, jak i sobotni mecz Miedzi z Piastem Gliwcie musiały odbywać się bez udziału publiczności.


 

Pierwsza połowa meczu nie przyniosła wielu emocji. Choć oba zespoły starały się prezentować ofensywny futbol, piłkarze mieli spore problemy z wypracowaniem sobie dobrych sytuacji strzeleckich. Zespół Śląska miał wybiec w prawie identycznym zestawieniu jak w sobotę z Górnikiem Złotoryja, jedynie ze zmianą w bramce, jednak na rozgrzewce urazu doznał Okrojek i jego miejsce w środku pomocy zajął Mróz. Z graczy trenujących z pierwszą drużyną na murawie pojawili się zaś Witkowski, Gul, Małecki, Rusinek i Ilków-Gołąb. Od pierwszych minut szczególnie aktywni w WKS-ie byli zawodnicy prawego skrzydła: Wołczek oraz Rusinek i dużo akcji ofensywnych przeprowadzanych było tą stroną. Jednak to nie żaden z nich, lecz Witkowski zmarnował w 40 minucie najlepszą sytuację do objęcia przez Śląsk prowadzenia. Wcześniej groźnie z rzutu wolnego uderzał także Mróz, ale na brak pracy nie narzekał także Kaczmarek, który w 32 minucie z najwyższym trudem sparował futbolówkę na rzut rożny po uderzeniu z rzutu wolnego Zielińskiego. Gdy wydawało się już, że w pierwszej połowie gole nie padną, wrocławianom udało się zdobyć bramkę "do szatni". Z rzutu wolnego silnie dośrodkował Małecki, piłkę trącić próbował Ignasiak, futbolówka odbiła się jeszcze od Płazy i wpadła do siatki. Wrocławianie prowadząc, w drugiej połowie kontrolowali przebieg meczu. Legniczanie w przerwie przeprowadzili aż 4 zmiany, jednak wypoczęci zawodnicy nie pomogli Miedzi w odrobieniu strat. Zespół Śląska, którzy na drugą połowę wybiegł z K. Kaczmarkiem w składzie, który zmienił Rusinka, coraz częściej gościł pod bramką Stodoły i kolejne bramki wisiały w powietrzu. W 61 minucie piłka wpadła do siatki po strzale głową Mroza, jednak arbiter dopatrzył się pozycji spalonej. Na bramkę uderzali także Ilków-Gołąb i Witkowski, jednak bez powodzenia. W 68 minucie Witkowski z powodu urazu opuścił murawę, a jego miejsce zajął Gawron. Wreszcie w 72 minucie padł drugi gol. Ilków-Gołąb nabrał rozpędu, wbiegł między dwóch rywali i strzelił technicznie, zewnętrzną częścią stopy, a piłka tuż przy słupku wpadła do bramki. Drugi gol pozwolił podopiecznym trenera Urycza na swobodną grę i po chwili było już 0:3. Małecki zagrał do Gula, a ten wzdłuż bramki wyłożył futbolówkę Ilkowowi-Gołąbowi i Stodoła po raz kolejny zmuszony był skapitulować. W 90 minucie rywali dobił Małecki, który tą bramką okrasił swój dobry, zwłaszcza podczas drugiej połowy, występ. W doliczonym czasie gry okazję na hat-trick miał jeszcze Ilków-Gołąb, ale tym razem nie dopisało mu szczęście. Obserwujący spotkanie trener Żurek chwalił za grę Małeckiego, Sochę i Witkowskiego. Czy wkrótce dostaną szansę gry w drugiej lidze?



Śląsk II: W. Kaczmarek – Wołczek, Ignasiak, Socha, Pędzich (75’ Tarasiewicz)– Rusinek (56’ K. Kaczmarek), Małecki, Mróz (85’ Błąkała) , Gul – Witkowski (68’ Gawron), Ilków-Gołąb.



Miedź II: Stodoła – M. Kociszewski, Tworek, Trojan, Rajkiewicz (46' Lech) – T. Kociszewski, Zieliński (46' Spaczyński), Maciejak, Kaszczyszyn - Płaza (46' Łodyga), Żółtowski (46' Musiałowski).

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.