„Śląsk zawsze będzie mi najbliższy”
W ostatnim numerze „Słowa Sportowego” można znaleźć obszerny reportaż dotyczący Marka Kowalczyka i jego gry w czeskim FC Hradec Kralove. Część tekstu dotyczy także Śląska. Można się z niego dowiedzieć m.in., że jego odejście nie było spowodowane konfliktem z trenerem Tarasiewiczem. Kowlaczyk twierdzi, że żyją w zgodzie, a odszedł, bo nie pasował do koncepcji budowy zespołu. Edward Ptak pozwolił mu przez 3 sezony grać w innych klubach, jednak po tym okresie będzie musiał wrócić do WKS-u. Sam gracz uważa, że skorzystał na wyjeździe do Czech. Znów czerpie radość z gry w piłkę, nie narzeka także na zarobki. Jest wyróżniającym się graczem zespołu i nawet zwrócono na niego uwagę w pierwszoligowym Jabloncu. Kowalczyk występuje w ataku i w środku pomocy, a na swoim koncie ma 3 gole i 7 asyst. FC Hradec walczy o awans do ekstraklasy, a Polak zastanawia się nad swoją przyszłością. Gdyby do 1 ligi udało się awansować się Śląskowi, zawodnik chętnie powróciłby do Wrocławia. Tylko, czy jego powrotu chcieliby trenerzy WKS-u?
źródło: Słowo Sportowe
