A po meczu, do aresztu

Na trybunach można było niedawno usłyszeć gromkie: "A po meczu, do aresztu", gdy arbiter podejmował kontrowersyjną decyzję. Słowo stało się ciałem, bowiem po spotkaniu Śląska z Pelikanem wychodząc z pod prysznica zatrzymany został Piotra A. z Radomia. Oczywiście zarzuty, które prawdopodobnie przedstawi mu prokuratura (do przesłuchania ma dojść w sobotę) nie dotyczą tego pojedynku, tylko poprzednich sezonów.

Podobno sędziowie asystenci opuszczając budynek klubowy bacznie rozglądali się wokół, czy przypadkiem także na nich ktoś nie czeka.

Marcin Polański

Autor

Marcin Polański

W Śląsknecie od 2003 roku (z przerwami urlopowymi), przez niemal 10 lat redaktor naczelny.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.