Adamec zgasił Promień

Rezerwy Śląska wygrały pierwszy mecz na własnym boisku pokonując Promień Żary 2:0 (1:0). Udany debiut zaliczył Luboś Adamec, autor dwóch efektownych bramek.


 

Mecz oglądało około 150 osób, z czego połowę stanowili goście, którzy głośno dopingowali swoją drużynę. Na boisku dominował jednak Śląsk. Trener Becella dokonał kilku zmian w ustawieniu. Na środku obrony zagrał Adamec, w pomocy po raz pierwszy od dłuższego czasu zagrał Robert Menzel, a z racji braku napastników w tej roli wystąpił nominalny rozgrywający Patryk Misik. Śląsk od początku był zespołem dominującym na boisku. W 10 minucie strzał Misika zablokowali obrońcy, podobnie jak 9 minut później uderzenie Kohuta. Po tej drugiej sytuacji z rzutu rożnego dośrodkował Misik, a Adamec efektowną główką wyprowadził Śląsk na prowadzenie. Do przerwy okazje po strzałach z dystansu mieli Adamec, Menzel i Misik. Tuż przed końcem I połowy Misik nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, a strzał Nowaka zza pola karnego minimalnie minął bramkę.

W II połowie przewaga Śląska jeszcze wzrosła. W 53 minucie Adamec pięknym strzałem z wolnego z blisko 40 metrów umieścił piłkę pod poprzeczką. Śląsk atakował ale (Majcher, Misik, Adamec) brakowało skuteczności. Sporo ożywienia do gry wniósł grający pierwszy raz w tym sezonie Kubiak, który imponował rajdami prawym skrzydłem, a w 87 minucie trafił w poprzeczkę.

Skład Śląska Wrąbel - Repski, Adamec (79 Pirga), Wdowiak, Rodzik - Wargin (74 Kubiak), Menzel (68 Danielik ŻK), Kohut, Uliczny, Majcher - Misik.

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.