Amp futbol: Dwa zwycięstwa i rozczarowanie przeciwko Wiśle (RELACJA)
fot.: Rafał Sawicki
Śląsk Wrocław Amp Futbol przed własną publicznością zdobył sześć punktów w czterech meczach I turnieju PZU Amp Futbol Ekstraklasy. Pokonał 2:1 Legię Warszawa i Radomiaka Radom. Na minus wysoka porażka z mistrzem Polski Wisłą Kraków. Jednym z najpiękniejszych goli turnieju popisał się Ilyass Sbiyaa.
BRAMKA W PREZENCIE
Śląsk wcześnie, bo już w 6. minucie otworzył wynik pierwszego sobotniego spotkania przeciwko Legii Warszawa, a bramkę sprezentował wrocławianom bramkarz Thomas Atkinson. Po dośrodkowaniu Abdela Ali Hdadiego z rzutu wolnego nieudanie interweniował i piłka wpadła do siatki. Legia przeważała w całym spotkaniu, ale zdobyła tylko jednego gola. Z rzutu wolnego w okienko przymierzył Jamie Tregaskiss, dla którego było to debiutanckie trafienie w PZU Amp Futbol Ekstraklasie. WKS miał dwie bramkowe okazje i dwie wykorzystał. W 35. minucie Abdelfattah Bachbach wykończył trójkową akcję strzałem do „pustaka”. Bohaterem spotkania bramkarz Śląska Maciej Materac, który wielokrotnie popisywał się świetnymi interwencjami.
Spotkanie z Wartą Poznań, brązowym medalistą poprzedniego sezonu, mogło pokazać, czy Śląsk jest w stanie nawiązać równorzędną rywalizację i pokonać tak silną drużynę już na samym starcie sezonu. Marcin Oleksy zaprezentował skuteczne oblicze po powrocie do gry po kontuzji i skompletował dublet. Przy pierwszym trafieniu z rzutu rożnego błąd w ocenie lotu piłki popełnił Materac, ale zrehabilitował się asystując Ilyassowi Sbiyi, który fenomenalną podcinką dał Śląskowi wyrównanie. Drugi gol dla Warty padł po zespołowej akcji na jeden kontakt. Oleksy sprytnie dołożył nogę po dośrodkowaniu z lewego skrzydła.
SBIYAA URATOWAŁ MECZ
W niedzielę Śląsk męczył się w starciu z beniaminkiem z Radomia, choć ostatecznie zgarnął trzy punkty. Radomiak prowadził od 6. minuty po trafieniu Romaina Tanchona i WKS długo nie potrafił doprowadzić do wyrównania, choć kreował kolejne sytuacje. Z pomocą przyszedł Sbiyaa. Po jego świetnej akcji na skrzydle padł samobójczy gol Sławomira Plichy, a przy rozstrzygającym golu Łukasza Mazurowskiego zanotował asystę dośrodkowując z linii końcowej.
O ile w meczu z Wartą nie było widać różnicy poziomów, o tyle w starciu z Wisłą Kraków mistrz Polski zdeklasował wrocławian i wygrał 7:1. – Graliśmy czwarty mecz w ten weekend, dla Wisły było to trzecie spotkanie w turnieju, a pierwsze tego dnia, więc byliśmy bardziej zmęczeni. Nie jest to jednak żadne wytłumaczenie. Źle podeszliśmy do tego meczu pod względem mentalnym – żałuje Maciej Materac, kapitan Śląska Wrocław Amp Futbol cytowany przez oficjalną stronę ampfutbolowej ekstraklasy.
W turnieju przed własną publicznością Śląsk zdobył 6 punktów, ale długo męczył się z Radomiakiem i wysoko przegrał z Wisłą. Wymarzony scenariusz zakładał pewnie punktową zdobycz przeciwko Warcie Poznań. Plan minimum został zrealizowany, a zespół Krzysztofa Węgrzyna ma taki sam dorobek co Legia i Warta. Kolejny turniej w dniach 11-12 maja w Boguchwale.
Wyniki Śląska Wrocław Amp Futbol (I turniej sezonu 2024, 2-3 marca, Wrocław)
Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 2:1
Atkinson 7′ (s.), Bachbach 35′ – Tregaskiss 28′
Śląsk Wrocław – Warta Poznań 1:2
Sbiyaa 14′ – Oleksy 8′, 26′
Śląsk Wrocław – Radomiak Radom 2:1
Plicha 31′ (s.), Mazurowski 37′ – Tanchon 6′
Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 1:7 (0:3)
Sbiyaa 30’ – Kapłon 8’ (k.), Dean 11’, Kożuch 20’, 39’ i 40’+1, Grygiel 40’+2 i 40’+3.
PZU Amp Futbol Ekstraklasa
1. Wisła Kraków 3 9
2. Podbeskidzie Kuloodporni Bielsko-Biała 3 9
3. Warta Poznań 4 6
4. Legia Warszawa 4 6
5. Śląsk Wrocław 4 6
6. Stal Rzeszów 3 4
7. Pokrowa Lwów 3 1
8. Radomiak Radom 4 0
