Amp futbol: Śląsk u siebie? Widowiskowy i z pazurem

Amp futbol: Śląsk u siebie? Widowiskowy i z pazurem

fot.:

Gospodarze niesieni siłą dopingu i atmosfery przy Oporowskiej pokazali, że wyraźnie dominują nad rywalami z II grupy. WKS Śląsk Wrocław Amp Futbol wygrał w niej rywalizację podczas IV turnieju bez porażki i z bilansem bramkowym 15:2. Zawodnicy wrocławskiego klubu odebrali też indywidualne wyróżnienia.



 

Wiek w amp futbolu jest bez znaczenia – czy to na boisku czy wśród fanów na trybunach stadionu przy Oporowskiej. WKS Śląsk Wrocław Amp Futbol dopingowała rodzina kibiców w pełnej krasie: i ci młodsi, i ci starsi. A na murawie po zakończeniu turnieju nagrodę dla najlepszego bramkarza odebrał zawodnik Śląska 65– letni Andrzej Olewicz. Najlepszym strzelcem turnieju została marokańska gwiazda WKS-u, Ilyass Sbiyaa z siedmioma golami na koncie.

LEGIA ZDEKLASOWANA PO PRZERWIE

Mecz otwarcia z Legią Warszawa zapowiadał się atrakcyjnie i rzeczywiście tak było. Na gole trzeba było poczekać do końcówki pierwszej połowy, również ze względu na fantastyczną postawę bramkarza stołecznej drużyny. W jednej z akcji trzykrotnie ratował drużynę od straty gola, w tym fenomenalną interwencją zatrzymał dobitkę, która – jak się wydawało – musiała zakończyć się bramką. Receptę na pokonanie golkipera Legii znalazł Ilyass Sbiyaa. Mocnym uderzeniem z rzutu wolnego otworzył wynik meczu tuż przed przerwą. 

 

W drugiej połowie wrocławianie dali koncert. Gole padały po: solowej akcji Mohcine'a Chrharha, pokazującej jego znakomite panowanie nad piłką, zespołowym majstersztyku z udziałem marokańskiego tria Bachbach-Chrharh-Sbiyaa, które wyprowadziło w pole całą defensywę, łącznie z bramkarzem i technicznym uderzeniu w lewy róg praworęcznego golkipera gości autorstwa Chrharcha.

OSIEM GOLI

Mecz ze Stalą Rzeszów był najbardziej wyrównanym z meczów Śląska. Do przerwy remis 1:1 i dopiero w drugiej połowie udało się gospodarzom przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bardzo ważną rolę odegrał Fettah Bachbach – strzelił drugiego gola dwie minuty po rozpoczęciu drugiej połowy i zanotował asystę przy trafieniu Sbiyii, które ustaliło wynik spotkania.

Wisienką na torcie było spotkanie z Nowymi Technologiami Różyca. Aż osiem strzelonych goli świadczy nie tylko o różnicy klas między oboma zespołami, ale przede wszystkim o niezwykłej sile ofensywnej marokańskiego tria ze Śląska. Mieli udział przy wszystkich trafieniach wrocławskiej drużyny. Jeśli jednak weekend przy Oporowskiej miał być dla kibiców pokazem widowiskowości tej dyscypliny, dzięki umiejętnościom magików z Maroka na pewno zobaczyli ile emocji może dać mecz ligowy w PZU Amp Futbol Ekstraklasie. 

Zwycięzcą turnieju Wisła Kraków, która po dwóch zwycięstwach i remisie systematycznie przybliża się do zapewnienia sobie mistrzostwa kraju. „Biała Gwiazda” w tym sezonie zdominowała rywalizację w grupie mistrzowskiej i pewnie zmierza po obronę tytułu. Znakomitą reklamą całej ligi mogło być pierwsze starcie z Kuloodpornymi Bielsko-Biała zakończone wynikiem 5:5 nazwane bodaj najbardziej efektownym meczem w historii polskiego amp futbolu.

Wyniki Śląska Wrocław Amp Futbol (IV turniej sezonu 2023, 1-2 lipca - Wrocław)

Śląsk Wrocław – Legia Warszawa 4:0 (1:0)
Sbiyaa 20+3′,  Chrharh  28′, A.Bachbach  36′, M.Chrharh 40+2′

Stal Rzeszów – Śląsk Wrocław 1:3 (1:1)
Dean 14′ - Chrharh 3′, A. Bachbach 22′, I. Sbiyaa 36′

Śląsk Wrocław – Nowe Technologie Różyca 8:1 (3:0)
Sbiyaa 1′,  I.Sbiyaa 9′, Chrharh 18′,  Sbiyaa 22′, Chrharh 24′, Chrharh 32′, I.Sbiyaa 39′, I.Sbiyaa 40+2′ - Stańkowski 34′ (sam.)

PZU Amp Futbol Ekstraklasa

1. Wisła Kraków  14  40  55-7    
2. TSP Kuloodporni Bielsko-Biała    14  28  35-17    
3. Warta Poznań    14  9  4-33
- - - 
4. Śląsk Wrocław    12  23  30-16
5. Legia Warszawa    12  10  7-16
6. Nowe Technologie Różyca    12  8  4-23    
7. Stal Rzeszów    12  6  6-29    

Dominik Mazur

Autor

Dominik Mazur

Na Górnym Śląsku się urodziłem, Dolny Śląsk sobie wybrałem. A na stadionie Śląska byłem po raz pierwszy w 2011 roku podczas turnieju Polish Masters i pamiętam, jak podobała mi się gra Waldka Soboty przeciwko Benfice. Wygrana z Club Brugge czy gol Dudka z Dundee to ważne migawki, a biografia Sebastiana Mili służyła za jedno ze źródeł w pracy licencjackiej. Na stadionie w roli dziennikarza czułem się kiedyś na swoim miejscu, choć dziś piłka cieszy mnie bardziej z dystansu, z domowej perspektywy.

Bodaj jedyny komentator o specjalizacji blind football we Wrocławiu, któremu najbliżej do ampfutbolistów. Lubię słuchać podcastów i prowadzić #SektorŚląska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.