Amp futbol: Śląsk z brązem! Mazurowski MVP turnieju

Amp futbol: Śląsk z brązem! Mazurowski MVP turnieju

fot.:

Znakomity turniej za Śląskiem Wrocław Amp Futbol. W Poznaniu wrocławianie zapewnili sobie brązowe medale, pokonując Wartę Poznań i remisując z TSP Kuloodpornymi Bielsko-Biała oraz Wisłą Kraków, świeżo upieczonym mistrzem Polski. Kolejny świetny występ za 17-letnim Łukaszem Mazurowskim (na zdjęciu), który został wyróżniony nagrodą dla najlepszego zawodnika.



 

Podczas poprzedniego turnieju PZU Amp Futbol Ekstraklasy zespół Śląska kiepsko rozpoczął rywalizację, przegrywając w pierwszym meczu z Wartą. Z kolei w Poznaniu zaangażowanie i koncentracja od początku były na najwyższym poziomie, co udowodnił zremisowany mecz z Wisłą Kraków. WKS jako jedyna dotychczas drużyna w lidze – i to dwukrotnie – był w stanie urwać punkty niedawnym triumfatorom Ligi Mistrzów.

BEZPIECZNA PRZEWAGA NAD WARTĄ

W sobotę niewiele zabrakło do pełni szczęścia. W pierwszej połowie wrocławianie zachowali czyste konto, a w 28. minucie wyprowadzili zabójczą kontrę z zimną krwią wykończoną przez Łukasza Mazurowskiego po błyskawicznym rajdzie. Raptem na cztery minuty przed końcem podstawowego czasu gry dali się zaskoczyć. Wisła umiejętnie stworzyła przewagę liczebną na połowie rywala i z lewej strony pola karnego powstała spora wyrwa w dotychczas dobrze zorganizowanym bloku obrony Śląska. Na piłkę w polu karnym wyczekiwał lider klasyfikacji strzelców Kamil Grygiel i uderzył nie do obrony. 

Śląsk od początku sezonu o brązowy medal rywalizował przede wszystkim z Wartą Poznań, czyli trzecią drużyną poprzedniego sezonu. Bilans spotkań przed potyczką w Poznaniu to po dwa zwycięstwa każdej z ekip. „Katem” Śląska okazywał się reprezentant Polski Marcin Oleksy, który za każdym razem, gdy Zieloni zwyciężali strzelał wszystkie bramki dla swojej ekipy. Z kolei Śląsk, gdy triumfował, to zawsze zachowywał czyste konto i nie inaczej było w zeszły weekend. Warciarze wyraźnie przegrali przed własną publicznością 0:3 po trafieniach Przemysława Gromka, nowego zawodnika Śląska Mohammeda Elhafty i Ilyassa Sbiyii. W bezpośrednim starciu wrocławianie świetnie wykonali zadanie. 

Zawodnicy Śląska byli pewni zajęcia trzeciego miejsca po niedzielnych rozstrzygnięciach, gdy przewaga nad poznaniakami wzrosła do 11 punktów. Wrocławianie zremisowali z TS Podbeskidziem Kuloodpornymi Bielsko-Biała, a Warta wysoko przegrała z Wisłą, kończąc tym samym występ u siebie z trzema porażkami na koncie. WKS był bliski wygrania z Kuloodpornymi po raz drugi z rzędu, bo dzięki bramkom Mazurowskiego i Sbiyii prowadził już 2:0, ale bielszczanie pokazali siłę walki i charakter, doprowadzając do remisu. Wielka szkoda, bo pierwszy gol padł krótko po trafieniu na 2:0, a piłkę do własnej siatki przy próbie wybicia górnej piłki skierował Abdelali Hdadi. Dało to tlen rywalom, którzy wyrównali na… minutę przed końcem podstawowego czasu.

Remis sprawił, że perspektywa zdobycia srebrnego medalu, choć możliwa – bo Śląsk i Kuloodpornych dzieli siedem punktów – jest raczej odległa. Wicemistrzowie Polski musieliby przegrać bowiem w turnieju finałowym wszystkie trzy ostatnie spotkania, zaś WKS wygrać trzykrotnie, w tym z niepokonaną Wisłą. Krakowska drużyna zapewniła sobie po turnieju w Poznaniu czwarty z rzędu tytuł mistrza Polski. Ostatni turniej PZU Amp Futbol Ekstraklasy zostanie rozegrany w weekend 26-27 października w Warszawie.

Wyniki Śląska Wrocław Amp Futbol (VI turniej sezonu 2024, 12-13 października, Poznań)

Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 1:1 (0:0)
Grygiel 36′ – Mazurowski 28′

Warta Poznań – Śląsk Wrocław 0:3 (0:2)
Gromek 4′, M. Elhafta 12′, I. Sbiyaa 27′

Podbeskidzie Kuloodporni Bielsko-Biała – Śląsk Wrocław 2:2 (0:1)
Hdadi 32′ (s.), Padoan 39′ – Mazurowski 20′, Sbiyaa 30′

1. Wisła Kraków 20 18-2-0 86:8 56 pkt
2. TSP Kuloodporni Bielsko-Biała 20 14-1-5 63:19 43 pkt
3. Śląsk Wrocław 20 11-3-6 41:27 36 pkt
4. Warta Poznań 20 8-1-11 23:54 25 pkt
– – – 
5. Legia Warszawa 21 7-6-8 28:37 27 pkt
6. Pokrowa Lwów 21 6-4-11 26:48 22 pkt
7. Stal Rzeszów 21 4-7-10 20:49 19 pkt
8. Radomiak Radom 18  0-1-17 2:55 1 pkt
 

Dominik Mazur

Autor

Dominik Mazur

Na Górnym Śląsku się urodziłem, Dolny Śląsk sobie wybrałem. A na stadionie Śląska byłem po raz pierwszy w 2011 roku podczas turnieju Polish Masters i pamiętam, jak podobała mi się gra Waldka Soboty przeciwko Benfice. Wygrana z Club Brugge czy gol Dudka z Dundee to ważne migawki, a biografia Sebastiana Mili służyła za jedno ze źródeł w pracy licencjackiej. Na stadionie w roli dziennikarza czułem się kiedyś na swoim miejscu, choć dziś piłka cieszy mnie bardziej z dystansu, z domowej perspektywy.

Bodaj jedyny komentator o specjalizacji blind football we Wrocławiu, któremu najbliżej do ampfutbolistów. Lubię słuchać podcastów i prowadzić #SektorŚląska.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.