Andrzej Rudy wraca na boisko

W poniedziałek w ramach cyklu Galerii Gwiazd Śląska przedstawiliśmy sylwetkę Andrzeja Rudego. Ostatnie dni przynoszą pewne zmiany. Otóż 37 - letni już Andrzej powrócił na boisko! 37-letni były reprezentant Polski został zawodnikiem 4 ligowego klubu z Hessen - Borussii Fulda.
Jednocześnie udanie zadebiutował w roli trenera prowadząc drużynę SC Borussia 05 Köln-Kalk. Jego nieoczekiwany powrót na boisko to wielka zasługa Viktora Pasulko, który chciał mieć koniecznie w drużynie doświadczonego zawodnika. Poniżej wywiad z Andrzejem dla serwisu bundesliga.pl


 


Jaki dla Pana to był okres gry w 1.FC Köln w latach 1989-95 ? Jak Pan wspomina dziś ten czas, co pozostało najgłębiej w Pana pamięci?


Bundesliga jest wielkim przeżyciem i doświadczeniem. Szkoda tylko, że nie graliśmy z dużym sukcesem. Największym sukcesem było pokonanie Bayernu Monachium - 4:1.


- Obecnie Köln znów chyba spada do drugiej ligi, podobnie jak w sezonie 1997/98. Jak Pan sądzi co jest tego przyczyną, że tak zasłużony klub nie potrafi znaleźć stabilizacji i być czołową drużyną Bundesligi ?


Bez pieniędzy, ryzyka nie ma sukcesów. Pierwszy rok w Bundeslidze można przeżyć, grając z kontry. Drugi rok był dużo cięższy ze względu na ten sam styl gry i złe transfery.



- Grał Pan również w innych ligach oprócz Bundesligi, jak Pan ocenia ten okres ?

Myślę, ze przez to zebrałem dużo doświadczenia i mam nadzieje skorzystać z niego jako trener. Poza tym mentalność Belgów i Holendrów bardzo mi pasowała. Był to najbardziej sukcesywny czas w mojej karierze.



- Jak wspomina Pan występy w takim słynnym klubie jakim jest Ajax ?


Ajax jest światowej klasy klubem. Ja jestem bardzo dumny z tego, iż grałem tam jako pierwszy Polak.




- Dlaczego nie wrócił Pan na zakończenie kariery do Polski, tak jak to robi większość reprezentantów ?



Moja przyszłość widzę w Niemczech. ( Moja żona - Conny jest Niemką )



- Proszę przypomnieć wszystkim kibicom swoją piłkarską karierę, jej najlepsze momenty ?



Po ucieczce w 1988 roku grałem w 1. FC Köln. Później przeszedłem do Belgijskiego Lierse SK, z którym zostałem mistrzem Belgii. Rok później przeszedłem do Ajaxu, z którym zostałem mistrzem Holandii. Zdobyłem także dwa razy puchar tego kraju. Z Ajaxem grałem też w Lidze Mistrzów. Karierę zacząłem w Ścinawie (gdzie się urodziłem) w klubie Odra. W wieku 15 lat przeszedłem do Śląska Wrocław


- Pana największy sukces i porażka w karierze ?



Największym sukcesem były występy w Lidze Mistrzów, natomiast porażka przegrana w finale pucharu Niemiec, gdzie przestrzeliłem rzut karny.




- Jakiego trenera najbardziej Pan szanuje i ceni ?


Erica Geretsa i Mortena Olsena.




- Który z polskich piłkarzy jest w oczach Andrzeja Rudego najlepszy?


Jerzy Dudek.



- Jak Pan ocenia swoja reprezentacyjną karierę ?



Szkoda, ze była w innych czasach. Być może mógłbym wiele więcej osiągnąć ...



- Czy nie żal Panu, ze nie pojedzie Pan na MŚ ? Wcześniej się nie udawało awansować, czego więc brakowało wcześniejszym reprezentacjom, gdzie również występowali znakomici piłkarze ?


Dla każdego zawodnika jest marzeniem wziąć udział na MŚ ! Myślę, że wcześniej brakowało nam trochę szczęścia.



- Jakie szanse ma nasza reprezentacja na Mundialu ?


Przed MŚ każdy ma te same szanse. Mam nadzieje, ze kadra będzie tak solidnie grała jak w eliminacjach i przynajmniej zakończy mistrzostwa na podium. Na pewno byłaby to wielka radość dla mnie jak i dla wszystkich kibiców piłki nożnej w Polsce ...




źródło: www.bundesliga.pl

Autor

Jacek Bratek

Urodziłem sie w 1970 roku, a swój pierwszy mecz Śląska z trybun obejrzałem 23.04.1983 - na Oporowskiej z Szombierkami. (2:1, gole Faber i Tarasiewicz). W Śląsknecie jestem od 2002 roku. Piszę o młodzieży, oldbojach, futsalu i historii Śląska, którą się pasjonuję. Okazjonalnie także o AMP futbolu.

Śląsknet to kawał mojego życia i wielka pasja oraz super społeczność.

Staram się przynajmniej na poletku lokalnym (rzadziej jeżdżę na wyjazdy) realizować hasło "Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasz Śląsk Wrocław gra". Jestem niemal na wszystkich meczach Śląska rozgrywanych w okolicy. Od młodzików, juniorów i zespół rezerwy, oldboje, futsal, AMP Futbol i coraz częściej piłka kobiet. Jedyną przeszkodą pójścia na mecz Śląska jest inny mecz Śląska grany o tej samej porze na innym obiekcie, Dlatego tak czekam na nowy obiekt Akademii. Przeciętny tydzień to około 10 meczów WKS-u odwiedzonych na żywo, średnia roczna to około 400 spotkań. Prowadzę dokładne statystyki i w ciągu ponad 43 lat byłem na ponad 5500 meczach Śląska (we wszystkich kategoriach). Może gdybym lata temu zadbał o jakąś dokładną dokumentację, byłbym w księdze Guinessa. Tak pozostaje mi od czasu do czasu Kufel Guinessa, inicjały te same.

Wierzę we wrocławską młodzież, o której dużo piszę i wyrażam własne zdanie i marzę o chwili, gdy ludzie wychowani w klubie ze Śląskiem w sercu będą stanowić o sile klubu. Szanuję tradycję i stąd mocne więzi z oldbojami. Od 5 lat jestem fanem Ślaskowego futsalu, szacunek i podziw wywołują wojownicy z AMP Futbolu.

Oprócz Śląska regularnie kibicuję i odwiedzam mecze Ślęzy i Polaru.

Bo po prostu - moje serce bije za Śląsk.

Bądź na bieżąco! Obserwuj Śląsknet w Google News. Śledź nas też na WhatsAppie, Facebooku, YouTubie, X (Twitterze), Instagramie oraz TikToku.