Andrzej Rudy wraca na boisko
Jednocześnie udanie zadebiutował w roli trenera prowadząc drużynę SC Borussia 05 Köln-Kalk. Jego nieoczekiwany powrót na boisko to wielka zasługa Viktora Pasulko, który chciał mieć koniecznie w drużynie doświadczonego zawodnika. Poniżej wywiad z Andrzejem dla serwisu bundesliga.pl
Jaki dla Pana to był okres gry w 1.FC Köln w latach 1989-95 ? Jak Pan wspomina dziś ten czas, co pozostało najgłębiej w Pana pamięci?
Bundesliga jest wielkim przeżyciem i doświadczeniem. Szkoda tylko, że nie graliśmy z dużym sukcesem. Największym sukcesem było pokonanie Bayernu Monachium - 4:1.
- Obecnie Köln znów chyba spada do drugiej ligi, podobnie jak w sezonie 1997/98. Jak Pan sądzi co jest tego przyczyną, że tak zasłużony klub nie potrafi znaleźć stabilizacji i być czołową drużyną Bundesligi ?
Bez pieniędzy, ryzyka nie ma sukcesów. Pierwszy rok w Bundeslidze można przeżyć, grając z kontry. Drugi rok był dużo cięższy ze względu na ten sam styl gry i złe transfery.
- Grał Pan również w innych ligach oprócz Bundesligi, jak Pan ocenia ten okres ?
Myślę, ze przez to zebrałem dużo doświadczenia i mam nadzieje skorzystać z niego jako trener. Poza tym mentalność Belgów i Holendrów bardzo mi pasowała. Był to najbardziej sukcesywny czas w mojej karierze.
- Jak wspomina Pan występy w takim słynnym klubie jakim jest Ajax ?
Ajax jest światowej klasy klubem. Ja jestem bardzo dumny z tego, iż grałem tam jako pierwszy Polak.
- Dlaczego nie wrócił Pan na zakończenie kariery do Polski, tak jak to robi większość reprezentantów ?
Moja przyszłość widzę w Niemczech. ( Moja żona - Conny jest Niemką )
- Proszę przypomnieć wszystkim kibicom swoją piłkarską karierę, jej najlepsze momenty ?
Po ucieczce w 1988 roku grałem w 1. FC Köln. Później przeszedłem do Belgijskiego Lierse SK, z którym zostałem mistrzem Belgii. Rok później przeszedłem do Ajaxu, z którym zostałem mistrzem Holandii. Zdobyłem także dwa razy puchar tego kraju. Z Ajaxem grałem też w Lidze Mistrzów. Karierę zacząłem w Ścinawie (gdzie się urodziłem) w klubie Odra. W wieku 15 lat przeszedłem do Śląska Wrocław
- Pana największy sukces i porażka w karierze ?
Największym sukcesem były występy w Lidze Mistrzów, natomiast porażka przegrana w finale pucharu Niemiec, gdzie przestrzeliłem rzut karny.
- Jakiego trenera najbardziej Pan szanuje i ceni ?
Erica Geretsa i Mortena Olsena.
- Który z polskich piłkarzy jest w oczach Andrzeja Rudego najlepszy?
Jerzy Dudek.
- Jak Pan ocenia swoja reprezentacyjną karierę ?
Szkoda, ze była w innych czasach. Być może mógłbym wiele więcej osiągnąć ...
- Czy nie żal Panu, ze nie pojedzie Pan na MŚ ? Wcześniej się nie udawało awansować, czego więc brakowało wcześniejszym reprezentacjom, gdzie również występowali znakomici piłkarze ?
Dla każdego zawodnika jest marzeniem wziąć udział na MŚ ! Myślę, że wcześniej brakowało nam trochę szczęścia.
- Jakie szanse ma nasza reprezentacja na Mundialu ?
Przed MŚ każdy ma te same szanse. Mam nadzieje, ze kadra będzie tak solidnie grała jak w eliminacjach i przynajmniej zakończy mistrzostwa na podium. Na pewno byłaby to wielka radość dla mnie jak i dla wszystkich kibiców piłki nożnej w Polsce ...
źródło: www.bundesliga.pl